Indyjski rynek smartfonów to obok chińskiego najciekawszy benchmark świata telefonów. Pokazuje jasno, jakie modele sprzedają się najlepiej, gdy użytkownik ma pełen wybór i niższe od europejskich ceny. Okazuje się, że wygranym mimo strat jest vivo, zyskuje też Samsung, choć po uwzględnieniu submarek i tak największe jest Oppo. Zyskuje również Xiaomi, a największym zwycięzcą jest Nothing, który w rok urósł dwa razy.
- Rynek smartfonów w Indiach to dominacja Androida, zwłaszcza największego vivo.
- Samsung wyraźnie zyskuje na przestrzeni roku.
- Nothing zaliczył aż 10% wzrost względem poprzedniego roku.
Counterpoint Research opublikowało raport pokazujący wyniki sprzedaży smartfonów w Indiach. Miliard potencjalnych klientów to dobra próba stastyczna, jakie telefony kupowalibyśmy, mając pełen wybór i niższe ceny.
Rynek smartfonów w Indiach się kurczy, a Nothing rośnie jak szalony
Tak naprawdę największym producentem smartfonów w Indiach nie jest vivo, ale Oppo – bo przy ostatnich ruchach trudno mi już traktować realme i OnePlusa jako osobne byty. Cała trójka razem odpowiada za ponad 25% sprzedaży. Jeżeli jednak spojrzymy na to osobno, to wygrywa vivo z 17,8% wynikiem. Mają też iQOO, które spadło z 4,4% do 1,7%. Tego ostatniego nie rozumiem już ani trochę, bo opłacalność tej marki jest przytłaczająca.
Kolejne miejsce to Samsung, który za sprawą opłacalnych telefonów, których u nas nie ma (na przykład Galaxy M47 5G) urósł do 17,6%. W przeciwieństwie do chińskich i globalnych trendów nie zmalało za to Xiaomi, które z 8% podskoczyło na 9,4%. Za to POCO traci, choć nieznacznie. Jak na pewno zauważyłeś, wśród największych wcale nie ma Apple. Dopiero w segmencie smartfonów powyżej 500 dolarów wychodzi na prowadzenie.
Wniosek? W Indiach najlepiej sprzedają się tanie telefony z Androidem, od średniej półki cenowej w dół. Tutaj do gry wchodzi Nothing, który za sprawą popularności modeli Phone 4a i Phone 4a Pro urósł o 105% w ciągu roku. Biorąc pod uwagę Exodus OnePlusa z Indii, to oni zajmą jego miejsce w kolejnym raporcie Counterpoint.
Źródło: Counterpoint Research, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







