Huawei Mate 80 cieszy się szalonym zainteresowaniem. Zaczynam się zastanawiać, gdzie znajduje się granica jego sukcesu, skoro od premiery sprzedał się już 4 miliony razy. Choć niespecjalnie liczę na debiut w Europie, to być może były dobrym zastrzykiem motywacji dla konkurencji.
Zdarzało mi się już pisać na temat kolejnych milowych kamieni, które seria Huawei Mate 80 pokonywała wraz z upływem czasu od premiery. W ciągu ostatnich dwóch tygodni znalazło się na nią kolejne milion chętncyh i zastanawiam się, czy nie padnie tu jakiś rekord sprzedaży. Świat byłby ciekawszym miejscem, gdyby miliarderzy z takiej jednej listy trzymali swoje interesy w spodniach.
Seria Huawei Mate 80 sprzedała się już 4 miliony razy
Chińskie źródło donosi, że szał na Huawei Mate 80 wcale się nie kończy. 25 lutego pisałem na temat przekroczenia granicy 3 milionów sprzedanych egzemplarzy, a 12 dni później padł kolejny wynik – tym razem pękły 4 miliony. Do tego Huawei zdążyło nadrobić z produkcją droższych wersji (ewentualnie zainteresowanie nimi spada).
Czy taka popularność Huawei Mate 80 aż tak mnie dziwi? Ani trochę, bo w kraju, gdzie usługi Google nie mają najmniejszego znaczenia, to po prsotu bardzo dobre telefony z czysto sprzętowego punktu widzenia. Do tego dochodzi jeszcze kwestia dopłat od rządu za wspieranie lokalnych marek, zamiast stawianie na zagraniczną konkurencję. Fajnie byłoby, gdyby w Polsce kiedyś był choć jeden producent, którego tak mocno chciałoby się wspierać.
Na horyzoncie jest jeszcze flagowiec ostateczny
Mam tu na myśli Huawei Mate 80 GTS, czyli najmocniejszą propozycję chińskiego producenta w 2026 roku. Rozumiem tu przez to najbardziej zaawansowane podzespoły, do jakich mają obecnie dostęp. Do tego jest jeszcze kwesita ekranu, bo flagowiec ma mierzyć dzikie 7.2 cala.
Mam jednak wrażenie, że akurat ta część jest niepotrzebnie demonizowana, bo przez cienkie ramki używanie smartfona z panelem 6.9 cala przy pomocy tylko jednej dłoni nie jest już specjalnym problemem. Jednocześnie wydaje mi się, że dzięki temu nie zabraknie miejsca na duże chłodzenie.
Według przecieków producent traktuje je śmiertelnie poważnie, bo głośno mówi się o aktywnym chłodzeniu. Poza tym Mate 80 GTS ma postawić na najlepsze zaplecze fotograficzne w tej rodzinie, choć nie spodziewałbym się, żeby dojechał do poziomu Xiaomi 17 Ultra. Wszytkie dotychczasowe informacje zabrane znajdziesz poniżej.
Źródło: Superdimensional, via Huawei Central, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







