Samsung Galaxy S27 Pro wychodzi z etapu przecieków, ponieważ został potwierdzony w bazie GSMA. Na tym etapie wiemy już o nim bardzo dużo, a Samsung nareszcie nieco poważniej bierze się za baterie. W zamyśle to mniejszy Ultra bez S Pen. W praktyce to jedyny Samsung, którego premiera jakkolwiek mnie interesuje. 6,5-calowy ekran, 200 MP aparat i najlepszy Snapdragon? To brzmi dobrze.
- Baza GSMA potwierdziła istnienie Samsunga Galaxy S27 Pro.
- Telefon będzie mniejszą wersję S27 Ultra bez S Pen.
- W przeciwieństwie do S27 i S27+ dostanie Snapdragona, nie Exynosa.
Rzadko zdarza się premiera Samsunga, która mnie interesuje. Ot, kolejny debiut telefonu, który praktycznie nie różni się od zeszłorocznego modelu. Teraz, gdy w sieci pojawia się coraz więcej doniesień na temat Samsunga Galaxy S27 Pro, moje zainteresowanie urosło do poziomu niespotykanego od lat. Co pewnie oznacza, że tym większ będzie moje rozczarowanie po premierze.
Samsung Galaxy S27 Pro pojawił się w bazie GSMA
Baza GSMA ujawniła istnienie modelu SM-S957B/DS, który w dokumentach jest określany jako Samsung Galaxy S27 Pro. Generalnie oznacza to potwierdzenie premiery, choć na to poczekamy sobie jeszcze do przełomu stycznia i lutego. W przeciekach ten model określany jest jako „mini-Ultra bez S Pen). I choćby to robi z niego znacznie ciekawszy telefon od Edge.
Samsung Galaxy S26+ / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl
Do tego mówi się o Snapdragonie 8 Elite Gen 6 Pro jako procesorze. Nie mamy jeszcze 100% potwierdzenia, że dotyczy to wszystkich wariatnów, ale moim zdaniem nie ma sensu ograniczać dobrego procesora do Korei i USA. Już samo to oznacza, że Pro będzie pierwszym dobrym, mniejszym Samsungiem w Polsce od lat.
Realistycznie to jedyny Samsung, który mnie interesuje
Ponadto przecieki jednogłośnie mówią o baterii 5000 mAh. To nie jest żaden rekord, bo przecież tyle samo miało kilka ostatnich generacji Ultra. Do chińskiej konkurencji nawet nie będę go porównywać. Weź jednak pod uwagę, że Samsung Galaxy S27 Pro będzie mieć ekrane 6,5 cala. To z kolei oznacza, że może oferować najlepszy czas pracy ze wszystkich Galaxy S27.
W sieci nie brakuje też doniesień o tym, że S27 Pro i S27 Ultra do pewnego stopnia będą dzielić zaplecze fotograficzne. Mówi się o 200 MP jednostce głównej, 50 MP szerokim kącie oraz 50 MP teleobiektywie. Wszystko to składa się na obraz najciekawszego Samsunga od dobrych kilku lat. Choć trzeba przyznać, że Ultra z takim designem też byłby niczego sobie.
Tak wygląda Samsung Galaxy S27 Ultra. Ja chyba śnię, bo cud Galaxy S10 nareszcie powrócił
Źródło: Sammobile, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






