Tesla Cybercab / fot. Tesla
Już nie tylko futurystyczny Cybertruck. Amerykanie ogłosili wyprodukowanie pierwszego egzemplarza modelu Tesla Cybercab. Pojazd opuścił fabrykę Gigafactory znajdującą się w Austin, stanie Teksas. Co o nim wiemy?
Tesla Cybercab to bardzo specyficzny (nawet jak na Teslę) samochód, który jest w pełni autonomiczny. W przeciwieństwie do standardowych samochodów ten nie ma ani kierownicy, ani pedału gazu czy hamulca.
To pierwszy model Tesli zbudowany i zaprojektowany od podstaw z myślą o pełnej autonomiczności. Cybercab to dwumiejscowe coupe o dość osobliwym designie.
Mimo otwieranych do góry „motylowych” drzwi niczym u wielu rasowych super samochodów klasy GT Tesla Cybercab nie będzie miała wielkich osiągów, ale nie do nich została też zaprojektowana. Elektryczny samochód korzysta z baterii 35 kWh, która pozwala na zasięg 320 km na jednym pełnym ładowaniu. Przyspieszenie od 0 do ~100 km/h wyniesie mniej niż 7 sekund, a prędkość maksymalna to 161 km/h.
Tesla Cybercab jest lekki i waży między 1134 a 1360 kg. Przez brak m.in. kierownicy, wewnątrz jest naprawdę sporo miejsca dla dwóch dorosłych pasażerów (bo chyba w tym przypadku nie możemy mówić o kierowcy). Pośrodku kabiny znajduje się duży ekran dotykowy o przekątnej 20,5″ i spory kufer na kilka walizek.
Wspominałem, że Cybercab nie został zaprojektowany do bicia rekordów prędkości. Do czego ma więc służyć?
Samochód ma konkurować z innymi pojazdami autonomicznymi jak np. Waymo i Zoox, które mają już swoje zrobotyzowane taksówki w wielu miastach. Brzmi trochę jak z klasyki sci-fi Blade Runner? Przynajmniej ja mam takie skojarzenie.
Ostatnio sam wspominałem, że o gustach się nie dyskutuje, to jednak tym razem trudno mi ugryźć się w język. Tesla Cybercab nie podoba mi się wizualnie. Tak, wiem – pojazd nie powstał też po to, aby wygrywać konkursy piękności, ale mając tyle miliardów na koncie, środków i zasobów można było zaprojektować po prostu ładniejszy samochód. Tyle.
A ile Cybercab będzie kosztować? Jego cena ma nie przekroczyć 26 000 euro, a producent twierdzi, że jego eksploatacja będzie niezwykle tania. Każdy pokonany kilometr będzie kosztował około 0,10 euro. Coś, co mi się naprawdę spodobało w tej Tesli, to możliwość ładowania bezprzewodowego tego samochodu.
Źródło: ArenaEV, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…