Chińskie marki samochodów mnożą się w Polsce i w całej Europie na potęgę. Muszę przyznać, że wiele z ich modeli trafia w moje gusta, a „Chińczyki” są zazwyczaj ładniejsze niż koreańskie i japońskie wozy. Szczególnie spodobał mi się BYD Sealion 7.
W przeciwieństwie do wielu innych SUV-ów na rynku ten jest bardzo stylowy. BYD Sealion 7 nie jest tak pokraczny, jak np. amerykańska Tesla (oczywiście kwestia gustu) i ma kilka cech, które od zawsze bardzo lubię w samochodach.
Garbusowaty BYD Sealion 7
Po pierwsze, nie za bardzo podobają mi się pod kątem wizualnym SUV-y o dość kanciastych kształtach, z prostą linią dachu i pionowo opadającą klapą bagażnika. Owszem, dzięki temu jest więcej miejsca na głowy na tylnych siedzeniach, a także sam bagażnik jest znacznie pojemniejszy.
Osobiście jednak preferuję nieco mniej praktyczną „garbusowatą” linię nadwozia. Lubię elementy retro – w ogóle motoryzację z lat 50. do 80. włącznie – a takie smaczki przyciągają moją uwagę. M.in. właśnie dlatego bardzo podoba mi się Alfa Romeo Stelvio (jeszcze w wersji Quadrifoglio Verde 2.9 V6 510 KM – ach) czy Mercedes GLC Coupe. Teraz dołączył do nich BYD Sealion 7.
Przyznam szczerze, że pierwszy – i jedyny raz – widziałem go na ulicy kilka tygodni temu. Na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Nawet wtedy nie wiedziałem, co to za model, musiałem go sobie wygooglować. W przeciwieństwie do coraz popularniejszych SUV-ów MG, Omody czy Jaecoo, ten jest naprawdę rzadko spotykany.
Idealne proporcje i kształty, przynajmniej jak na SUV-a
Wspomniane powyżej chińskie SUV-y bledną w porównaniu do modelu BYD Sealion 7. Nie każdemu może on przypaść jednak do gustu, bo jest to samochód o napędzie elektrycznym. Nie będę się rozpisywał o osiągach, choć patrząc na oficjalną stronę BYD są raczej więcej niż dobre (w wersji AWD przyspieszenie od 0 do 100 km w 4,5 s).
To, co jeszcze bardzo mi się podoba, to kształt tylnych świateł. Reflektory, przez producenta nazywane „w kształcie kropel wody”, osobiście przypominają mi kształt bumerangu, wyglądają obłędnie. Bardzo lubię poziome i połączone światła, zwłaszcza z taką finezją. Idealnie komponują się z opadającą linią dachu i przetłoczeniami karoserii.
Moim zdaniem BYD Sealion 7 może stanowić swego rodzaju wyzwanie i nie lada problem dla… projektantów chińskiego koncernu. Kiedyś będzie trzeba zaproponować lifting, a następnie model nowej generacji, ale jakoś obecnie nie widzę elementu, który można byłoby poprawić. Chyba szybciej projekt można popsuć, niż poprawić.
A jeśli już zaproponować lifting, to może dodać jakieś dodatkowe przetłoczenie na przednim pasie. Tak, wiem – to EV, więc nie ma po co robić wlotów powietrza, ale może dałoby się przeprojektować sam zderzak. Na pewno pomyślałbym o wystającym tablecie na środku kokpitu, co nigdy mi się nie podobało, ale taki już urok niemal wszystkich współczesnych samochodów, nie tylko EV.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









