Samsung Galaxy S26 / fot. x.com
Już niedługo zadebiutuje nowy Samsung Galaxy S26, okazuje się jednak, że możesz mieć podobnego Samsunga i to za niecałe 300 złotych. Oczywiście podrobioną wersję, jednak możemy spojrzeć, co oferuje owe urządzenie — jest ciekawie.
Tania podróba telefonu Samsung Galaxy S26 faktycznie na pierwszy rzut oka przypomina koreańską serię — o ile ma się wybitą parę oczu. Chociaż charakterystyczne rogi przypominają bryłę telefonu, to reszta wygląda już jak zlepek innych urządzeń. Jednak nie uprzedzając faktów — jak prezentuje się urządzenie „Snexian”?
Jeszcze raz omówmy sobie wygląd. Okazuje się, że podróba omawianego Samsunga posiada charakterystyczne rogi. Jednak gdy spojrzy się na wyspę obiektywów, widać, że pokryta jest „złotem”. Jeżeli istnieje jakiś podręcznik wyjaśniający, w jaki sposób sprawić, by rzeczy wyglądały tanio — to jest to świetny przykład.
Następnie mamy napis „Snexian”, który zastępuje napis „Samsung”. W tym przypadku logo wygląda jak w konsoli Pegasus kupionej na bazarku, która oferuje 9999 gier w jednym. Coś musi w tym być, ponieważ na tylnym panelu możemy zobaczyć aż 5 obiektywów. Oprawa wizualna to jedno — jak prezentuje się wnętrze?
Możemy liczyć na 16 GB pamięci oraz obsługę 5G. Oczywiście 16 GB pamięci na dane i zawrotne 3 GB RAM. W przypadku obsługi 5G mam wrażenie, że jest podobnie jak z pięcioma obiektywami — niby są, ale nikt, a już tym bardziej producent, nie da żadnej gwarancji
Jak się jednak okazuje, iPhone 15 tuż przed premierą również doczekał się kopii urządzenia, która przypominała wyspę obiektywów znaną z iPhone’a. Jednak brakowało układu A16 i został on zastąpiony jakimś lichym MediaTekiem. W przypadku pamięci RAM „piętnastka” w tej wersji zyskała zawrotne 2 GB.
Samsung Galaxy S26 Edge na żywo / fot. OnLeaks
Podobnie jak w przypadku Samsunga Galaxy S24 Ultra, tuż przed premierą „niecna” podróbka próbowała skorzystać z szumu przedpremierowego. Tu nasuwa się moje pytanie: nawet jeśli ktoś nie jest na bieżąco z technologią, to w jakim stanie euforii — albo nie wiem czego — trzeba być, by dać się na to nabrać? Nie mniej warto czekać na premierę Samsunga Galaxy S26, która odbędzie się już za parę dni.
Źródło: instagram.com, via gizmochina.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…