Lancia Gamma / fot. ArenaEV
Forza Italia! Tak mógłbym określić to, co dzieje się wokół legendarnej, lecz już niestety nieco zapomnianej marki Lancia. Stellantis w końcu sobie o niej przypomniał, a na horyzoncie pojawił się zupełnie nowy model – SUV Lancia Gamma.
Ulubiony klub piłkarski – Juventus Turyn, ulubiony piłkarz – Alessandro Del Piero, ulubione samochody – włoskie. Nic dziwnego, że tak ucieszyłem się, że do produkcji ma trafić Lancia Gamma. Co oferuje ten pojazd?
Po pierwsze, Lancia Gamma – czy to Ci się podoba, czy nie – oferuje nadwozie typu SUV ze sportowym zacięciem, gdyż jego linia dachowa dość mocno opada. To modne rozwiązanie w ostatnim czasie, które sprawdza się w praktyce (czytaj: klienci często kupują takie modele). Stellantis poszedł na całość i oferuje czyste EV oraz hybrydę.
Lancia Gamma oferuje napęd hybrydowy oparty – jak pisze serwis ArenaEV – „prawdopodobnie wykorzystuje turbodoładowany 1.2-litrowy, trzycylindrowy silnik spalinowy, znany z różnych innych samochodów osobowych Stellantis”. Boję się, że chodzi o beznadziejny 1.2 Puretech czy jego następcę – jeśli tak, to ja podziękuję.
A przecież jeszcze niedawno Fiat produkował w Bielsku-Białej niezawodne i kapitalne jednostki 1.2 FIRE, no ale Stellantis musiał je skasować i wpychać wszędzie Puretecha. W każdym razie hybrydowa Lancia Gamma oferuje 143 konie mechaniczne i fajny zasięg ponad 1000 km.
Jeśli boisz się, że ciekawa Gamma została spaczona przez Puretecha, to do wyboru są jeszcze 3 opcje EV. Oferują one:
Cieszmy się, że Lancia ma szansę odrodzić się niczym mityczny feniks z popiołów. Gamma będzie pierwszym SUV-em w historii tej niezwykle zasłużonej marki istniejącej od 1906 r. Możemy nie lubić SUV-ów, ale to właśnie taki model ma szansę na osiągnięcie sukcesu sprzedażowego i tym samym uratowanie Lancii.
Gamma liczy 4,67 m długości, 1,89 m szerokości oraz 1,66 m wysokości. Jest o 15 cm krótsza i 8 cm wyższa niż jej bliski francuski krewny, DS No8. Oba crossovery będą produkowane w Melfi we Włoszech.
Stylowo Gamma mocno nawiązuje do jedynego obecnie produkowanego modelu Lancii, a więc do Ypsilona IV generacji (tak naprawdę to Ypsilon III był przez kilkanaście lat jedynym modelem w ofercie producenta). Wszystko wskazuje, że już niedługo Lancia będzie dysponować po raz pierwszy od 2016 r. więcej niż jednym modelem. Nadchodzący SUV ma podobne przednie (a nawet i tylne) światła LED w kształcie litery „T”, a także charakterystyczną półeczkę na konsoli środkowej.
Takich akcentów i smaczków jest więcej. Lancia nie idzie mocno w tablety i wielkie ekrany dotykowe. Owszem, są tu cyfrowe wyświetlacze, ale w porównaniu do choćby chińskiej konkurencji bardzo stonowane. Sportowy akcent samochodu podkreśla nie tylko opadająca linia dachu, ale i schowane tylne klamki na wzór np. Alfy Romeo 156 czy 147.
A skoro o Alfie mowa, to Stellantis zapowiedział następcę Alfy Romeo Giulietty. Fajnie, że Stellantis wreszcie wziął się za włoską motoryzację, a nie tylko pompował środki w Peugeota.
Źródło: ArenaEV, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
OnePlus oficjalnie szykuje się do opuszczenia Europy i USA. Marka, która zasłynęła z tworzenia zabójców…
To jeden z najlepszych telefonów do zdjęć na całym świecie, o ile nie najlepszy. Do…
Warto zajrzeć na stronę internetową PKO BP. Znalazły się tam ważne informacje na temat logowania…
Google Pixel 11 ma być pierwszym telefonem na świecie, który zaoferuje użytkownikom procesor wykonany w…
Jeden z najlepszych aparatów w smartfonie, godny nawet legendarnych modeli Huawei. To tego specyfikacja z…
Casio G-Shock GA2100 w nowej edycji wygląda jak wizja przyszłości z czasów lat 50'. Zegarek…