Huawei bryluje wynikami sprzedaży, ma najlepsze aparaty na rynku, a do tego dołoży ponadprzeciętną ilość pamięci. Chyba nie dało się wysłać jaśniejszej wiadomości podczas kryzysu na rynku RAM.
Nie każdy chiński producent radzi sobie dobrze, ale Huawei ma za sobą świetny rok. Rekordowa sprzedaż, dominacja na własnym podwórku, znaczny skok w kwestii procesorów i kontynuująca się maestria w mobilnej fotografii to tylko kilka powodów do zadowolenia. Teraz pojawiła się zapowiedź zmiany, która zdefiniuje ich smartfony na kolejne kilka lat.
Huawei z 20 GB RAM staną się standardem
W serwisie Weibo pojawiły się doniesienia na temat planów Huawei w kontekście pamięci. Planów dosyć ważnych, bo pokłosie dramatycznie rosnących cen RAMu widać już na pierwszych przykładach smartfonów. Już kolejna generacja flagowców tego producenta ma oferować 20 GB pamięci operacyjnej. Mowa o Pura 90 i Pura X2, czyli telefonach z 2026 roku.
Poza tym Huawei planuje uczynić 24 GB RAM standardem we flagowej półce cenowej w Chinach. Biorąc pod uwagę, jak bardzo odstawiają konkurencję pod względem sprzedaży w Chinach, presja będzie niemała.
To samo źródlo donosi, że nowa generacja flagowych Huawei znacznie lepiej poradzi sobie z przetwarzaniem obrazu z ogromnych matryc. Biorąc pod uwagę, że już poprzednie flagowce bez trudu wygrywają z Pixelami, iPhone’ami czy Galaxy S, to możemy spodziewać się tylko powiększenia przepaści.
Jeżeli poprawią procesory, to żadne bany nie będą mieć znaczenia
I tak naprawdę to jedyny problem, z jakim mierzy się obecnie Huawei. Wydajność Kirina 9020, jego proces technologiczny i możliwości odstają od tego, co oferuje Qualcomm czy MediaTek. Jeżeli jednak pogłoski o dostępie do pozwalającej na zejście poniżej 4 nm litografii okażą się prawdą, to nic nie będzie już w stanie ich powstrzymać.
W teorii w 2026 roku dostaniemy więc flagowe Huawei, która A) będą oferować więcej pamięci od konkurencji oraz B) wydajnością pozwoli w pełni wykorzystać możliwości wielkich sensorów w aparatach. Dodajmy do tego doniesienia na temat szerokiej adaptacji krzemowo-węglowych ogniw i na papierze mamy najlepsze sprzętowo telefony na rynku.
Ciekawi mnie, czy Huawei zdecyduje się wreszcie na własny system operacyjny poza Chinami. Jeżeli mieliby coś takiego, a do tego przekonaliby deweloperów do tworzenia portów aplikacji na ich platformę, dodając do tego współpracę z bankami, to układ sił na rynku mógłby zdecydowanie się zmienić.
Źródło: Superdimensional, via Huawei Central, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







