Podpinasz i zapominasz. Absurdalnie mały SanDisk Extreme Fit USB-C zmieści do 1 TB danych i w żadnym wypadku nie przypomina klasycznego pendrive’a.
Spis treści
Przez pierwsze kilka dni człowiek ciągle sprawdza, czy przypadkiem go nie zgubił. Potem się zapomina, że w ogóle ten sprzęt istnieje. A jest, działa i mieści sporo, bo nawet 1 TB danych. Mowa oczywiście o nietypowym, absurdalnie małym nośniku z serii SanDisk Extreme Fit USB-C.
Jak ta miniaturowa pamięć wypada w normalnym użytkowaniu? Jakie transfery oferuje? Ile kosztuje i czy to dobry zakup? Czas poszukać odpowiedzi na te pytania.
Wpinasz i zapominasz
Nowoczesny pendrive może być ładny, może być wytrzymały, a do tego może być po brzegi naszpikowany dodatkami, jak scyzoryk lub latarka, ale rzadko kiedy jest naprawdę mały. SanDisk Extreme Fit to jeden z nielicznych wyjątków.
Ten model mierzy zaledwie 18,5 × 15,7 × 13,6 mm i waży raptem 3 gramy. Rozmiarem i kształtem przypomina raczej mały odbiornik do bezprzewodowej myszki lub klawiatury, a nie pamięć masową o pojemności aż 1 TB.
I dokładanie taka sama intencja za tym projektem stoi. Ten pendrive podpinasz do laptopa (albo tabletu) i przestajesz o nim myśleć. Staje się niemal integralną częścią bryły urządzenia.
Czy to rozwiązanie ma wady? Owszem, dwie. Obie raczej oczywiste w charakterze. Po pierwsze, jeśli gdzieś ten pendrive posiejesz, to mała szansa, że go odzyskasz, a co za tym idzie zapisane na nim dane. Ba, jego brak zauważysz pewnie dopiero godziny lub dni później.
Po drugie, o czym szerzej jeszcze napiszę w sekcji dotyczącej wydajności, miniaturowa konstrukcja wymusza mocne temperowanie temperatury, a więc i trzymanie transferów daleko od rekordowych poprzeczek.
Jak to maleństwo wypada w testach?
SanDisk w oficjalnych materiałach deklaruje prędkość odczytu na poziomie do 400 MB/s, pracując na szynie w standardzie USB 3.2 Gen 1.
I tak rzeczywiście jest. W syntetycznych testach prędkości przy wykorzystaniu znanych i lubianych benchmarków CrystalDiskMark i AS SSD, SanDisk Extreme Fit USB-C spokojnie wyciągał 360-370 MB/s w odczycie sekwencyjnym, a inne dostępne w sieci opinie przytaczają wyniki nawet o 20-30 MB/s wyższe.
To dobry wynik, bo w realnym, niesyntetycznym scenariuszu oznacza tyle, że przeglądając zdjęcia, dokumenty czy filmy bezpośrednio z poziomu nośnika, nie trzeba się godzić na ciągłe zwieszki, przycinki i kłopoty z buforowaniem.
Z zapisem, niespodzianka, tak kolorowo już nie jest. W tych samych testach sekwencyjnych nośnik notuje między 100 a 130 MB/s, zależnie od benchmarka i testowej platformy.
Jeszcze ostrzejszy w ocenie jest AS SSD, który w teście kopiowania danych szacuje raczej wyniki rzędu 90 MB/s w typowych scenariuszach użytkowych (np. przeniesienie 1 pliku z filmem) lub mniej: 65-70 MB/s przy kopiowaniu folderu z grą i niewysokie 30 MB/s w wypadku transferu dużej ilości małych plików.
Co wyniki z zapisu oznaczają dla Kowalskiego? Niewiele. Jeśli na co dzień wrzucasz głównie dokumenty lub multimedia, na te cyferki w ogóle nie musisz patrzeć. Jest na tyle dobrze, że na wydajność SanDisk Extreme Fit USB-C raczej narzekać nie będziesz.
Jeśli natomiast marzy Ci się montowanie filmów, i to najlepiej pracując na dużych plikach bezpośrednio z nośnika to… gratuluję niekonwencjonalnego podejścia i trzymam kciuki. 🙂
Nie będzie też chyba niespodzianką, jeśli napiszę, że SanDisk Extreme Fit USB-C nie poradzi sobie w roli dysku systemowego, bo nie jest w stanie dorównać nośnikom SSD w kontekście ilości IOPS – ale też chyba nikt od tego malucha takiej wydajności nie oczekuje.
Ile kosztuje SanDisk Extreme Fit USB-C?
Seria SanDisk Extreme Fit USB-C dostępna jest w czterech rozmiarach:
- 128 GB w cenie około 140 zł;
- 256 GB w cenie około 210 zł;
- 512 GB w cenie około 385 zł;
- 1 TB w cenie około 635 zł.
>> tutaj znajdziesz wszystkie oferty z aktualnymi cenami
Dla kogo to sprzęt i czy warto go w ogóle kupić?
Czy SanDisk Extreme Fit USB-C to sprzęt dla każdego? Oczywiście, że nie. Na rynku bez problemu dostaniesz nośniki tańsze, pojemniejsze, wytrzymalsze albo lepiej przygotowane do pracy w konkretnych, niszowych scenariuszach.
SanDisk Extreme Fit USB-C ma za to coś, czego na próżno szukać w innych miejscach – jest maleńki i na tyle wydajny, że spokojnie może robić za „permanentne” rozszerzenie pamięci w tablecie czy ultrabooku.
To jeden z tych gadżetów, które kupuje się z myślą o tym, aby o nim zapomnieć. Ma być, ma działać, ma nie przeszkadzać i nie rzucać się w oczy. I z tej roli SanDisk Extreme Fit USB-C wywiązuje się perfekcyjnie.
Ceny SanDisk Extreme Fit USB-C 1 TB
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
















