Samsung Galaxy Z Fold7 / fot. Paweł Gajkowski. gsmManiaK.pl
Samsung Galaxy Z Fold8 do tej pory nie bardzo mnie grzał, ani ziębił. Nie było nawet jasne, czy producent postawi na nową generację składanych wyświetlaczy. Otóż postawi i moje zainteresowanie premierą wyraźnie wzrosło.
Samsunga można uznać za ojca składanych smartfonów, ale takiego nieco patologicznego. Może i płacił alimenty z niewielkim opóźnieniem, za to specjalnie nie interesował się rozwojem. Teraz, gdy 8 generacja ma mieć komunię, nagle obudził się i stwierdził, że dorzuci coś ekstra. Bredzę? Pewnie tak, ale Samsung Galaxy Z Fold8 to pierwszy interesujący składak z Korei o 5 lat.
Jeżeli Cię to ominęło – Samsung przywiózł na CES nową generację składanych paneli, które między innymi trafić mają do iPhoneów. Naiwnie można by powiedzieć, że przecież Samsung nie pominie swoich własnych telefonów i nie sprzeda najnowszej technologii największemu konkurentowi. Takim naiwniakom przypomnę, że Samsung nie chce sprzedawać RAMu… Samsungowi, bo bardziej opłaca mu się spieniężyć go w centrach danych AI. Takie czasy.
Samsung Galaxy Z Fold 8 / fot. Adamya Sharma via androidauthority.com
Mimo tego koreańskie źródło podaje, że pozbawiony zagięcia wyświetlacz trafi jednak do Samsunga Galaxy Z Fold8. Do premiery zostało jeszcze pół roku i telefon ma niebawem trafić do fazy produkcji, a więc zapewnienia możemy uznać za wiarygodne. Być może utrata korony na rzecz Apple nareszcie da Samsungowi do myślenia.
Na pewno składany wyświetlacz jest najważniejszym elementem składanego smartfona, a brak zagięcia przyda się graczom – i to trzeba Samsungowi oddać. Jednoczesnie nie można zapominać, że Galaxy Z Fold to również inne problemy, o których rozwiązaniu nic się nie mówi.
Do znudzenia (albo zmiany w specyfikacji) będę powtarzać, że nawet najlepszy ekran i soft w składanym telefonie z ogniwem 4400 mAh jest bez sensu. Niechęć Samsunga do krzemowo-węglowych ogniwo jest bezsensowna i szkodliwa dla rozwoju rynku. Bateria po prostu musi urosnąć i wcale nie będzie się to wiązać z grubszą obudową.
Kolejna sprawa to aparaty. Nie chodzi mi nawet o to, jak biednie wypada zaplecze fotograficzne na benchmarku świata składaków – czyli Honora Magic V5 – ale nawet o to, że przez lata po prostu niewiele się zmienia. Tak naprawdę dotyczy to jednak każdego smartfona Samsunga poza Galaxy Ultra.
Dodałbym tu jeszcze coś o ładowaniu i braku rozsądnej cenowo wersji 16/256 GB. Jestem w stanie się założyć, że przy baterii 6000 mAh z ładowaniem 65W i bardziej rozbudowanych aparatach dałoby to idealnego składaka na 20216 rok.
Źródło: ZDnet, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…
Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…