Samsung przez lata był liderem sprzedaży smartfonów na świecie. W 2025 roku wyprzedziło ich Apple, a Chiny cały czas gonią. Czyżby karma naprawdę istniała?
Samsunga krytykuję od lat – i mam ku temu konkretne powody, regularnie dostarczane przez ich telefony. Mimo tego koreańskiemu producentowi udało się zachować pozycję największego producenta smartfonów na świecie. Do czasu, bo w 2025 roku wyprzedziło ich Apple. Problem w tym, że to takie same zło, tylko w innym kolorze.
Apple zostało największym producentem telefonów na świecie
Bardzo daleko jest mi do fana smartfonów w wydaniu Apple. Skupienie się na AI, zatrudnieniu AI do fotografii i ostatnie decyzje w kontekście designu niespecjalnie mi leżą. Mimo tego cieszę się, że są teraz na pierwszym miejscu – nie dlatego, że im kibicuje, ale dlatego, że ktoś musiał wylać kubeł zimnej wody dla Samsunga na otrzeźwienie.
Mój problem polega jednak na tym, że pomimo braku nawet jednego ekscytującego smartfona w 2025 roku Samsung i tak powiększył sprzedaż o 5%. Apple urosło o 10% i tylko dlatego udało się wskoczyć na pierwsze miejsce. Martwi mnie jednak to, że pomimo regularnego braku innowacji i w świetle podwyżek cen koreański producent i tak rośnie. To nie skończy się dobrze.
Chiny w zasadzie bez zmian
Skoro Samsung i Apple zyskali, to ktoś musiał stracić. Według Counterpoint Research stratne nie jest trzecie Xiaomi, które ma dla siebie 13% rynku. Minimalnie spadli, ale jest to różnica na poziomie poniżej 1%. Nie da się jednak ukryć, że Apple sprzedaje o 50% więcej telefonów od nich – i to przy braku jakiegokolwiek taniego smartfona w ofercie.
Trzecie i czwarte miesjce to wymiennie vivo i Oppo – to zmienia się z kwartału na kwartał. Obaj producenci mają po 8% udziałów, ale tak naprawdę ma to niewielkie znaczenie, bo i tak należą do tego samego konsorcjum. Reszta świata w sumie to 32% sprzedaży, na którą składa się Motorola, Lava, Google i inni.
Mam nadzieję, że Samsung zrobi coś w końcu ze swoimi telefonami, by odzyskać palmę pierwszeństwa. Bardzo daleko mi do fanatyzmu i jeżeli smartfony Galaxy w 2026 roku staną się lepsze, a mnie skończą się powody do narzekania, to z przyjemnością sam sobie takiego kupię.
Źródło: Counterpoint Research, via IceUniverse, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







