Z Honor Magic V5 korzystałem przez bite 3 miesiące jako prywatnego smartfona. Zapoznaj się z jedyną w Polsce, długoterminową recenzją tego modelu. Jak zniósł próbę czasu? Czy kupiłbym sobie składany smartfon jeszcze raz?
Spis treści
Pewnego dnia Honor Magic V5 zrobił na mnie takie wrażenie, że aż sam go sobie kupiłem. Prawdopodobnie jestem jedynym człowiekiem z tej branży, który zdecydował się na taki krok. Chciałem zobaczyć, czy ta kategoria jest dla mnie, a zakup Samsunga nie wchodził w grę. Teraz wiem już na pewno, czy to najlepszy składany telefon w Polsce. Spojler – tak. Ale to wcale nie znaczy, że warto go kupić.
Jak pokazuje porównywarka cenowa Ceneo, cena Honora Magic V5 raczej nie spadła od momentu premiery. Nadal wynosi 7399 złotych za jedyny dostępny u nas wariant 16/512 GB. Trzeba mieć więc nierówno między uszami, żeby go kupić. Na szczęście macie mnie – postanowiłem sprawdzić, jak bardzo skatowany będzie po 3 miesiącach w moich rękach za swoje własne pieniądze.
Specyfikacja Honor Magic V5:
- Ekran główny: 7.95 cala AMOLED LTPO z odświeżaniem 120 Hz i jasnością do 5000 nitów (wartość producenta).
- Wyświetlacz zewnętrzny: 6.43 cala AMOLED LTPO 120 Hz 1060 na 2376 pikseli.
- Procesor: Snapdragon 8 Elite (3nm),
- Pamięć i RAM: 12 lub 16 GB RAM i 256 lub 512 GB na dane (UFS 4.1).
- Aparat główny: 50 MP z OIS.
- Szeroki kąt: 50 MP, PDAF, pole widzenia 102°.
- Teleobiektyw: 64 MP z PDAF i OIS, 3-krotny zoom.
- Waga: 217g.
- Bateria i ładowanie: 5820 mAh, 66W ładowanie po kablu, 50W ładowanie bezprzewodowe, 50W zwrotne,
- Długość aktualizacji: 7 aktualizacji Androida.
W tym miejscu warto napisać coś na temat pudełka. Zdaję sobie sprawę z tego, że to mało istotna sprawa, bo i tak po rozpakowaniu zwykle wsadzimy je do szuflady. Trzeba jednak przyznać, że przyjemnie jest odpakować coś i czuć premium. Premium jest też etui na tylny panel, dopasowane kolorem do obudowy.
Przez 3 miesiące nie korzystałem z żadnego innego etui, a to z wegańskiej skóry nie zniszczyło się ani trochę. Warto zaznaczyć, że wokół wyspy aparatów jest tu wygodna stopka, dzięki której możesz postawić telefon do oglądania wideo. Działa też stabilnie po rozłożeniu, a to akurat rzadkość. Szkoda, że nawet w urządzeniu tej klasy zabrakło ładowarki.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Po 3 miesiącach Honor Magic V5 nadal wygląda idealnie
Pytaniem, które zawsze pojawia się w kontekście składanego smartfona, zawsze jest wytrzymałość. Podczas premiery producenci prześcigają się w obietnicach, że ich telefon wytrzyma kilkaset tysięcy rozłożeń. Żeby nie być gołosłownym – dla Honora Magic V5 obiecują ich aż pół miliona. Co prawda nie liczyłem, ile razy zrobiłlem to samo, ale na pewno jest to kwestia kilkudziesięciu razy dziennie.
Przy takim użytkowaniu wewnętrzny ekran pozostał nieskazitelny. I to najbardziej mnie zdziwiło, ponieważ nie obchodziłem się z nim specjalnie ostrożnie. Składany telefon kupiłem głównie z myślą o graniu i do tego go wykorzystywałem po rozłożeniu. W praktyce oznacza to wielokrotne sytuacje, w którym paznokieć zahaczał o chroniący wyświetlacz plastik. Po trzech miesiącach nie zauważyłem żadnych rys, a grywać zdarzało mi się nie tylko w domu, ale i w pociągu czy kolejce do kasy. Tu Honorowi należą się najwyższe pochwały.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Kolejną wartą wspomnienia cechą Honora Magic V5 jest grubość jego obudowy. Nie wiem, czy da się zrobić jeszcze cieńszy smartfon niż ten. W części, w której umiejscowiono port USB-C, fizycznie praktycznie nie ma już miejsca na ramkę. Czy miałem wrażenie, że telefon złamie mi się w rękach? Absolutnie nie – konstrukcja nadal jest bardzo sztywna. To samo mogę napisać o zawiasie – nie da się go wygiąć w drugą stronę, o ile nie planujesz celowo połamać obudowy.
Osobny akapit poświęcę wersji kolorystycznej, choć rzadko mi się to zdarza. Gradientowe, koliste przejście od jasnego do ciemnego złota jest zjawiskowe. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że poza POCO F8 Ultra to najładniejszy tylny panel 2025 roku – choć oczywiście w zupełnie inny sposób. Z drugiej strony – nie wyobrażam sobie korzystania z tego smartfona bez dodawanego do zestawu etui. Nie mam tak mocnych nerwów.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Jeżeli miałbym wyróżnić najbardziej drażniący mnie element designu Honora Magic V5, to byłaby nim wyspa aparatów. Bardzo mocno wystaje ponad lico tylnego panelu, co przy takiej smukłości jest oczywiste. To w końcu flagowiec z dużymi matrycami i inaczej nie się nie dało.
Na koniec tej sekcji jak zwykle kilka słów na temat haptyki. Nie będę ściemniać – to nie jest jedna z najmocniejszych stron Honora Magic V5. Ze względu na niską wagę, dużą baterię oraz niesamowitą smukłość nie było tu zwyczajnie miejsca na duży silnik wibracyjny. Powiedziałbym, że to poziom Samsunga – o dorównaniu Xiaomi i Apple nie ma nawet mowy.
Wewnętrzny ekran jest nieskazitelny, ale mam zastrzeżenia co do softu
Niewątpliwie najważniejszym elementem wyposażenia składanego smartfona jest ekran. Tutaj mamy dwa – 6.43-calowy na zewnątrz oraz 7.95-calowy wewnątrz. Nie mam żadnych zastrzeżeń ani do jednego, ani do drugiego. Jasność maksymalna jest znacznie ponad to czego potrzebowałem na zewnątrz. Nie mogę też powiedzieć złego słowa o jasności minimalnej – nawet w całkowitej ciemności nic nie raziło po oczach.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Na pewno interesuje Cię, czy zagięcie na środku panelu przeszkadza w codziennym użytkowaniu. Odpowiadam – nie przeszkadza. Powodów jest kilka – jest wyraźnie mniejsze od tego w Samsungach (ale uczciwie trzeba przyznać, że Oppo i OnePlus zrobili to jeszcze lepiej). Po drugie nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak rzadko dotykasz środkowej osi ekranu – klawiatura jest pod to zoptymalizowana, a przy graniu w ogóle nie ma potrzeby tego robić. Na tym etapie rozwoju składaków nie ma to już żadnego znaczenia.
Jak to w składanych smartfonach bywa, czytnik linii papilarnych nie jest zintegrowany z wyświetlaczem. I to jest jeden z moich najpoważniejszych zarzutów co do tego modelu. Skaner umieszczony na prawej krawędzi jest co prawda o niebo lepszy od tego u Samsunga czy w tradycyjnych Xperiach, ale nadal jego celność i szybkość pozostają mocno z tyłu za ultradźwiękowymi rozwiązaniami z nowych flagowców.
Na szczęście jest rozpoznawanie twarzy, ale pamiętaj, że nie użyjesz go do weryfikacji tożsamości podczas płatności czy logowaniu do banku.
Wydajnościowo to bestia, ale soft robi z niego baranka
Wewnątrz Honora Magic V5 znajdziemy eks-flagowy już procesor Snapdragon 8 Elite. Towarzyszą mu 16 GB RAM oraz 512 GB na dane użytkownika. Przez 3 miesiące katowałem ten zestaw benchmarkami, graniem, Pokemon Go i codzienną pracą. Jak wyszedł z tego starcia?
Powiedziałbym że głównie zwycięsko. Dlaczego głównie? Ponieważ połączenie topowego SoC, cieniutkiej obudowy oraz kompaktowych rozmiarów po prostu musi skończyć się wyższymi temperaturami. Już na wstępie powiem, że nie udało mi się go zagotować do stopnia, w którym parzyłby w dłonie – miej jednak na uwadze, że będzie bardziej gorący od przeciętnego flagowca z Androidem.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Inna sprawa to soft Honora. Generalnie działa bardzo płynnie i nie zdarzają się tu żadne przycięcia animacji czy klatkowanie. Większy problem mam z tym z designem. Po tym, jak Xiaomi zaktualizowało swoją nakładkę do HyperOS 3.0, a vivo upodobniło swój soft do Apple, to Honorowi należy się tytuł najbrzydszego oprogramowania. Do tego w telefonie za 7000 złotych nie powinno być preinstalowanych na start śmieci pokroju Netflixa, LinkedIna czy wersji demonstracyjnych gier. Bądźmy poważni.
Jest też jeszcze jedna kwestia. Zasadniczo nie jestem użytkownikiem, który zwraca wielką uwagę na częstotliwość aktualizacji. Wymagam jednak, by flagowiec w 2025 roku co miesiąc dostawał poprawki bezpieczeństwa. W momencie pisania tego tekstu Honor Magic V5 nadal utknął na październiku. To nie może tak wyglądać.
Do tego mamy jeszcze powiadomienia. Drogi Honorze – dawanie mi znać, że Pokemon Go ma dostęp do lokalizacji oraz to, że zużywa dużo energii przez wyszukiwanie sieci WiFi jest mi zupełnie niepotrzebne. Jest mi potrzebna możliwości ich wyłączenia, a tej niestety zabrakło.
Czy Honor Magic V5 ma dobrą baterię?
Ba – nawet bardzo. Z pełną świadomością jestem nawet w stanie napisać, że Honor Magic V5 ma najlepszą baterię ze wszystkich składanych telefonów, jakie da się kupić w Polsce. Widać to zresztą po samej pojemności – 5820 mAh to o 32% więcej od konkurencyjnego Samsunga Galaxy Z Fold7. I to czuć na co dzień, bo w większości przypadków nie byłem w stanie rozładować go od rana do wieczora.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Wyjątkiem były tylko dni, kiedy spędzałem dużo czasu na zewnątrz podczas łapania Pokemonów. Żeby oddać jednak sprawiedliwość, tego typu dni są też w stanie zajechać flagowce o tradycyjnej konstrukcji. Zasadniczo SoT oceniam średnio na poziomie 4-5 godzin. To nie jest rekord, ale nie ma mowy o tragedii.
Ile trwa pełne naładowanie? Ja osobiście używam do tego 120W ładowarki Xiaomi, która załatwia sprawę w 55 minut. Nie ma więc mowy o rekordzie, ale jest o niebo szybciej od konkurencyjnych Samsungów. To pierwszy składak, którego byłem w stanie prywatnie używać bez ciągłego martwienia się o poziom naładowania.
Aparat to absolutnie flagowa półka
W swojej recenzji Paweł napisał, że Honor dopracował zestaw kamer w taki sposób, że spokojnie mogą one konkurować z klasycznymi flagowcami. Szczerze mówiąc, to po tych trzech miesiącach mogę się pod tym tylko podpisać. Najpierw jednak strona sprzętowa:
- Aparat główny: 50 MP Sony IMX906, 1/1.56″, 1.0µm.
- Szeroki kąt: 50 MP, f/2.0, 13mm, AF, OIS.
- Teleobiektyw: 64 MP Omnivision OV64B, 1/2″, 0.7µm, PDAF, OIS.
Jak widać, Paweł wcale nie żartował. To faktycznie zestaw, który równie dobrze mógłby trafić do flagowego Xiaomi, vivo czy Oppo i nikt nie miałby prawa do narzekania. Na tym etapie od siebie mogę pochwalić jeszcze aplikację aparatu. Jest bardzo wygodna i wszystkie tryby są tam, gdzie najłatwiej je znaleźć.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Gdybym miał się do czegoś przyczepić już na tym etapie, to byłby to brak jakiejkolwiek warstwy oleofobowej na szkle chroniącym obiektywy. Widać to doskonale na zdjęciu – celowo go nie wyczyściłem, bo z takim natężeniem odcisków i smug nie spotkałem się już dawno w żadnym flagowcu.
Honor Magic V5 – zdjęcia w dzień
Jak zwykle w przypadku flagowego telefon testowanie aparatu w dzień nie ma sensu. Wiadomo, że zrobi doskonałe zdjęcia przy dobrym świetle i to przy użyciu każdego obiektywu. Pochwalę również minimalne różnice pomiędzy kolorystyką przy zdjęciach z różnych obiektywów. Poza tym soft Honora idealnie radzi sobie przy portretach – po vivo to mój ulubiony producent do fotografowania postaci.
Honor Magic V5 – zdjęcia nocy
Szczerze mówiąc, to w słabszym świetle Magic V5 radzi sobie lepiej, niż oczekiwałem. Główny aparat wyciąga bardzo dużo szczegółów z cieni, a tryb nocny włącza się automatycznie i faktycznie poprawia zdjęcia. HDR to już klasa sama dla siebie, ale to chyba żadna niespodzianka w przypadku Honora. Teleobiektyw w nocy jest nieco bardziej zachowawczy i tu czasami polecałbym ręczne skorzystanie z trybu nocnego potrafi. Dopiero wtedy potrafi pokazać pełnię możliwości. Ultraszeroki kąt bywa kapryśny, gdy światła jest mało.
Całościowo jednak i tak efekty są lepsze niż w większości składanych modeli.
Jeżeli chciałbyś wiedzieć jeszcze więcej na temat aparatu, to zajrzyj do testu Honora Magic V5 autorstwa Pawła. Ja nie mam nic do dodania.
Wady i zalety posiadania składanego telefonu po 3 miesiącach
Czas na krótkie podsumowanie. Honor Magic V5 okazał się świetnym flagowcem jako takim, nawet nie rozważając go w kategoriach składanego smartfona. Nie jest jednak tak, że wszystko jest idealne. Tak naprawdę najbardziej odczuwalną wadą jest ta organoleptyczna – przy wadze niemal 220g oraz grubości ponad 9mm (dodaj do tego etui i wielką wyspę aparatów) czasami zahaczałem nim o kieszeń. Wtedy pojawiały się pierwsze oznaki zawału, bo 7 tysięcy złotych ryzykowało gwałtowny kontakt z podłogą.
Trzeba też wspomnieć o nieco kapryśnym czytniku linii papilarnych, którego trzeba w końcu używać przy każdej płatności w sklepach. Irytują mnie też powiadomienia o dostępie aplikacji do lokalizacji czy poszukiwaniu WiFi – i fakt, że nie da się ich wyłączyć. Rzadkie aktualizacje nie przystoją do tego tak drogiemu sprzętowi.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Cała reszta użytkowania Honora Magic V5 to czysta przyjemność. Telefon jest diablo wydajny, piękny, a ekran to klasa sama dla siebie. Jeżeli chodzi o porównanie z Samsungiem Galaxy Z Fold7, to jest oczywistym zwycięzcą. Dzięki większej baterii, ilości pamięci operacyjnej RAM i o niebo szybszemu ładowaniu to Honora stawiam na pierwszym miejscu.
Na koniec tej sekcji odpowiem na pytanie, które sam zadawałem sobie przed zakupem. Czy Honor Magic V5 to dobry telefon do gier? Szczerze mówiąc, to po trzech miesiącach mam mieszane odczucia. Przez problemy ze skalowaniem w popularnych tytułach odpowiedź na pewno nie jest w 100% pozytywna. Czy jest jednak najlepszy do szeroko pojętych multimediów, wliczając w to oglądanie filmów w podróży? Tutaj jestem zmuszony odpowiedzieć twierdząco – bo zwyczajnie nim jest.
Czy warto kupić Honor Magic V5? Ocena po długim użytkowaniu
Odpowiedź na to pytanie pozwolę sobie rozbić na dwie części. Pierwsza to perspektywa osoby, która chce składanego smartfona i jest tego całkowicie pewna. W tej sytuacja jest 100% oczywista – tak, bo to najlepszy taki telefon na rynku. Samsung Galaxy Z Fold7 nie nadaje się nawet do wyczyszczenia mu butów. Przegrywa wydajnością, smukłością, temperaturami, wydajnością, aparatem i czasem pracy. Wygrywa jedynie softem, ale to nie dla niego kupuje się składaki.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Druga perspektywa to przeciętny użytkownik, który znudzony zwykłymi flagowcami, chce spróbować czegoś nowego. W tej sytuacji nie potrafię go jednoznacznie polecić. Na rynku są lepiej działające smartfony za ponad 5 tysięcy złotych. Są też lepsze telefon do zdjęć. Nie brakuje takich, które mają lepsze baterie. A przede wszystkim znam wiele takich, które po prostu mają więcej sensu.
Na koniec pozostaje odpowiedzieć na pytanie z samego początku. Czy kupiłbym sobie składany smartfon jeszcze raz? Pomimo tego, że Honor Magic V5 to bez dwóch zdań najlepszy składak na rynku, to nadal bym tego nie zrobił. To była piękna przygoda, ale po 3 miesiącach pora na powrót na stare śmieci.
- Aparat9
- Bateria8
- Ekran10
- Jakość10
- Wydajność w grach9
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny Honor Magic V5
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









