, Artykuły Ciekawostki Na luzie

Netflix i Spotify niczym torrenty, czyli o akceptacji łamania licencji słów kilka

Torrenty

fot. Pxhere


Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • https://lowcygier.pl/forum/memberlist.php?mode=viewprofile&u=22852 Dark Raptor

    Jak ja kocham te artykuły na różnych stronach piętnujące piractwo, jakie to źle, a fe, autor zawsze się nim brzydzi. Tutaj akurat autor przyznał, że sam kiedyś ściągał piraty, ale bardzo tym gardzi i się tego wstydzi. Ja też kiedyś ściągałem gry i filmy z torrentów. Jak byłem dzieckiem bez własnych pieniędzy, to ciężko było namówić rodziców na zakup gry droższej niż 30zł, a jednocześnie bardzo chciałem zagrać. Kradzież była jedynym sposobem na pozyskanie produktu. I nie, nie jest mi z tego powodu jakoś smutno czy wstyd. Wtedy nie było innego wyjścia. Jeśli ktoś w klasie miał oryginał to pożyczał każdemu po kolei, ale reszta i tak musiała dorzucić cracka żeby gra się uruchomiła. Jeśli gra była instalowania z oryginalnej płyty to już jest kradzież, czy jeszcze nie? Z resztą nieistotne. Wtedy to był jeden z 2 sposobów na pozyskanie gry. Drugim było ściągnięcie pirata i tak samo, jedna płyta krążyła po całej klasie, tylko w tym przypadku była ona piracka. Nie, wcale tego nie żałuję. Niestety dobra cyfrowe mają to do siebie, że bez problemu można je ukraść, a czyn ten przez złodzieja nie jest postrzegany tak samo, jak kradzież fizycznego towaru ze sklepu. Ale wtedy to był jedyny sposób na zdobycie gry. Inaczej w wiele klasyków nigdy bym nie zagrał. A teraz legendarnego Gothica, Starcrafta, Settlersów, Heroesów itp. mam oryginalne na steamie czy innych launcherach. Owszem, po latach je kupiłem z sentymentu i wyrzutów sumienia, uznałem że za dobrą grę, która dała mi zabawę na wiele tygodni należy się zapłata jej twórcom. Nawet jeśli minęło wiele lat, to kiedy już mnie stać, zapłacę. A ponadto kupię kolejne części i chętnie będę w nie grał. Czy tak samo byłoby w sytuacji, kiedy dawniej nie grałbym w jakąś serię? Nie. Aktualnie nie gram w starocie, chyba że właśnie są to starocie, w których kiedyś dobrze się bawiłem i mam do nich sentyment. Serie, których nigdy nie ruszałem mnie nie interesują. Nie grałem, nie gram i nie kupuję bo zwyczajnie nie czuję takiej potrzeby. A dzisiaj ogrywać gierkę sprzed 20 lat to przesada i ciężko ignorować ogólne zacofanie takiej gry, zwłaszcza kiedy dla mnie jest po prostu czymś nowym. Więc podsumowując uważam, że nawet dla twórców to dobrze, że kiedyś piraciłem ich gry. Dlatego, że je znam, teraz je kupuję. Oni zarabiają za swoją pracę, ja mam oryginał i wszyscy są zadowoleni. Natomiast w przeciwieństwie do autora nie będę wymyślał jakie to kiedyś było złe i nie będę o tym mówił że wstydem, bo wtedy nie było innej możliwości. Wiem, że kilkukrotnie się powtarzam, ale chcę to podkreślić. Niczego nie żałuję, a teraz już nie kradne gier, tylko kupuję oryginały. Co do filmów, to mam telewizję satelitarną i tam jest tyle filmów, że i tak nie wiem co oglądać, więc zupełnie nie mam potrzeby ściągania ich pirackich wersji i ryzykowna trafienia na jakieś wirusy. Teraz żyję uczciwie, kiedyś miałem do wyboru piraty albo nic. Jak ktoś chce być mądry i mnie teraz pouczać, że jak nie ma pieniędzy to się po prostu nie korzysta, mam propozycję. Niech idzie do szkoły w miejscowości, gdzie mało kto ma dostęp do internetu (gdyż w czasach mojej szkoły tak było) i powie jednemu dziecku, że nie wolno piracić i mimo, że cała klasa w coś gra i codziennie o tym rozmawia, on powinien powiedzieć „nie”. Idź i tak powiedz. Uważam, że od takiej kradzieży świat się nie zawali, twórcy w tamtej sytuacji i tak nic by na mnie nie zarobili bo nie miałem żadnych pieniędzy na zakup gry, ale pirat był jedyną możliwością zagrania. Dzięki temu teraz do niektórych serii mam sentyment lub po prostu nadal je lubię i teraz je kupuję włącznie z tamtymi starymi częściami z mojego dzieciństwa. Dziękuję za uwagę.

  • Yarda Yohen

    Co za bełkot… kupiłem dostęp do czterech urządzeń i cztery urządzenia są używane i goowno to powinno Netflix’a obchodzić kto je używa!

  • https://www.facebook.com/app_scoped_user_id/100000390646596/ Jonasz Śliwiński

    Panie redaktorze, brakuje mi konkluzji. Czy rodzina musi mieszkać pod jednym dachem? A jeśli wynajmuje tylko pokój i dzielę konto z innymi mieszkańcami domu? Czy przyjaciele to bliskie osoby? A co ze związkami nieformalnymi? Jak z perspektywy dostawcy usługi regulować tą kwestię? Adres IP? Nie do końca – ze spotify mogę korzystać na wielu urządzeniach, podobnie z przytoczonym Netflix. Fundamentalne ponosze wyższy koszt usługi w zamian za wyższa rozdzielczość i możliwość logowania z kilku urządzeń jednocześnie (Netflix). Nie wydaje mi się żeby było dostępne rozwiązanie które może to w tej chwili zmienić. Problemem nie jest kwestia moralna tylko finansowa. Dostawcy usług widzą większy potencjał sprzedażowych przy rosnącej wadze konkurencji i szukają sposobu na wykorzystanie go.

    • Marcin K

      Drogi czytelniku, od usługodawcy otrzymujemy jedynie czasowy dostęp na warunkach przez niego ustalonych. Nikt nie każe nam korzystać z danej usługi i akceptować jej zasad.

      W kwestii np. planu rodzinnego Spotify,l temat jest klarowny. Plan dotyczy rodziny mieszkającej pod jednym dachem.

  • gumis

    Ciężko będzie to ukrócić mimo wszystko. Jak mi ktoś udowodni, że nie dzielę się kontem z rodziną? A jeśli jeden brat studiuje w Krakowie a drugi w Warszawie? A ja mieszkam w Rzeszowie na przykład 😛

  • http://www.lewacy.pl Dzik

    Niektórzy to widzę lubią komplikować sobie życie i wymyślać problemy tam gdzie ich nie ma. Po co?

  • Adam Malinowski

    A dlaczego Polacy nie mieliby dzielić kont skoro Netflix oferuje nam najmniej tytułów a chce za to tyle samo co Ci, którzy mają dużo bogatszą ofertę? 13 zł to cena adekwatna do 1/4 zawartości.

  • pakierhakierxd

    Płacę i to ja decyduje komu daje dostęp 🙂 -korzystam z rodziną (nie koniecznie w tym samym domu ) 😛 ,głownie ja płacę dla siebie 😉

  • marsled

    Porównanie ściągania torrentów do współdzielenia konta albo zakładania kilku kont na jednej platformie jest zupełnie chybione.

    Przede wszystkim od względem ewentualnej odpowiedzialności.
    Spotify czy Netflix w razie wykrycia, że nie działa się wobec nich fair mogą zablokować konto, na tym by się to w sumie kończyło. Marne są szanse, że taki dostawca będzie też chciał pozywać klienta (kwestie wizerunkowe).
    A ściąganie torrentów grozi już odpowiedzialnością karną, gdyż nie tylko ściągasz, ale i udostępniasz treści, na których rozpowszechnianie nie masz licencji. A to już jest w Polsce karalne zgodnie z art.116 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

  • Tomasz

    Kupilem noz do krojenia chleba. Z pelna premedytacja zlamie licencje i pokroje nim kielbase.

    • Przemek Lewandowski

      🤭🤭

      • ed

        Kupiłem samochód osobowy, wstyd się przyznać ale przewiozłem nim dzisiaj stare meble zamiast osób… Czy mogę spodziewać się policji w najbliższym czasie?

        • Przemek Lewandowski

          Pojechałeś 😂 😂 😂

    • http://www.lewacy.pl Dzik

      Dobrze, że wziąłeś nóż, bo ja kupiłem deskę do krojenia i jest tak tępa, że nic nią ukroić się nie da…

  • @|[<|

    Ja właśnie dlatego zrezygnowałem z Netflix. 52 zł to za dużo, skoro nie mogę dzielić kosztów. Na razie eksploatuję APV i HBO.

  • Jan Kowalski

    Piractwo było już w latach 80 i zostanie na wieki Amen +

  • leon zawodowiec

    po co ten artykuł ?!

    • debulgator

      netflix i spotify zaplacili wiec jest. nie wazne co sie mowi, wazne ze w reklamie sie mowi

  • Maarcin 570

    Składam się ze znajomymi, a zobaczę średnio 2 filmy i 0.5 serialu na miesiąc. Częściej chodzę do kina szczerze mówiąc, po prostu brak na Netflixie takiej ilości treści, żeby warto było co miesiąc płacić te 50 zł. Jak dla mnie bez różnicy czy w takim razie płacę co miesiąc 13 zł, czy miałbym płacić te 50 zł raz na 3-4 miesiące, żeby faktycznie zebrać jakąś większą bibliotekę „do obejrzenia”. Jakoś wyrzutów nie mam- dziwne 🤔

    • pakierhakierxd

      ja tez nie dam wiecej niz te 34 zl bo po prostu nie ma co tam ogladac juz jak ogladam od dawna 😉

  • WujekYahoo

    Sam korzystam z netfixa z dwoma bliskimi, odrzucają mi się do abonamentu i jest git.
    Jakiś czas temu prezes czy jakiś tam inny ważny ktoś z netflixa w wywiadzie się wypowiadał że dobrze wie o tym że ludzie współdzielą konta i dla niego jest to ok, bo lepiej żeby zrzucali na abonament niż mieli by piracić filmy z neta….
    A teraz nagle wielka afera z doopy.


reklama