OnePlus 6 to jeden z dawnych flagowców marki OnePlus, do którego sentyment ma niejeden ManiaK. Także ja. Mimo to byłem mocno zdziwiony, gdy znalazłem ten telefon z 2018 roku w jednym ze sklepów. Co więcej, społeczność ma dla niego custom ROMy, a na Allegro kupimy nowe baterie. Czyżby OnePlus 6 był nieśmiertelny?
W świecie, w którym telefony żyją maksymalnie dwa sezony, mi na Amazon.pl wyświetlił się OnePlus 6 z 2018 roku. Co więcej, nie widzę żadnej informacji o tym, by były to używki czy też egzemplarze odnawiane. Nawet jeśli to nówki-sztuki (a zostało ich 5), to i tak kupno 8-letniego telefonu w 2026 roku w cenie 1079,24 zł nie ma żadnego sensu.
Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie wykorzystał tego znaleziska do przypomnienia sobie tego, jakie telefony OnePlus robił te kilka lat temu. Najpierw jednak zastanówmy się też nad tym, jak ten już wielokrotny ex-flagowiec wygląda na tle aktualnych smartfonów za ok. 1000 złotych.
OnePlus 6 na tle telefonów z 2026 roku w podobnej cenie
Specyfikacja OnePlus 6 z perspektywy 2026 roku to totalne retro. Mamy dwa aparaty na tylnym panelu, które zasadniczo robią to samo. Ekran ma odświeżanie tylko w 60 Hz, a do tego staromodnego notcha. Bateria 3300 mAh wygląda komicznie przy 7300 mAh z OnePlus 15, a do tego zapomnieć należy o takich cudach, jak AI czy 5G.
Co ciekawe, w niektórych aspektach OnePlus 6 dorównuje obecnym średniakom za ok. 1000 złotych. Ma 8 GB RAM, a to nawet w 2026 roku wartość ponadprzeciętna w tej półce cenowej (Ceneo nie widzi ich zbyt wiele). AMOLED sam w sobie jest dużo częściej spotykany, ale nie jest powszechny. Na pokładzie jest też klasyczne złącze jack 3,5 mm.
Mimo wszystko kupowanie OnePlus 6 w 2026 roku za ponad 1000 złotych mija się z celem. Kosztujący niewiele więcej POCO M8 Pro ma choćby dwa razy szybszy procesor. Tak, niedrogie średniaki z 2026 roku są znacznie wydajniejsze od najlepszych telefonów z 2018 roku.
Moim zdaniem POCO M8 Pro ma lepsze wszystko. OnePlus 6 zachwycał nas w 2018 roku, dłuższy czas później też, ale w 2026 roku musi już ustąpić miejsca innym telefonom. Teraz mógłby się nim zainteresować co najwyżej kolekcjoner starszych smartfonów.
OnePlus 6 zachwycał 8 lat temu. Dziś to piękne wspomnienie ManiaKa
Swoją drogą, OnePlus 6 w porównaniu do najnowszego OnePlus 15 idealnie pokazuje, jak przez te 8 lat zmieniła się filozofia marki OnePlus. Model z 2018 roku był tym, co ceniłem wtedy w OnePlus najbardziej: dobrze przemyślanym, tanim flagowcem. Daleko mu było do najlepiej wyposażonego telefonu na rynku, ale w najważniejszych kategoriach zdecydowanie dowoził.
Tymczasem OnePlus 15 śmiało może walczyć o tytuł najlepszego telefonu 2026 roku. Co prawda w tym modelu OnePlus oddał fotograficzne pole siostrzanej marce OPPO, ale poza tym piętnastka to absolutny top na rynku. OnePlus 6 z 2018 roku to przy nim średniak z flagowym procesorem.
Na sam koniec mam dla Ciebie aż trzy dodatkowe ciekawostki. Po pierwsze, mimo braku oficjalnego wsparcia, społeczność przygotowała dla OnePlus 6 custom ROM-y do nowszych wersji Androida. Po drugie, na Allegro spokojnie da się kupić baterię do tego telefonu, więc nawet w 2026 roku można mu dać nowe życie.
Wreszcie po trzecie, OnePlus 6 debiutował w cenie 519 euro/ok. 2230 złotych wtedy/ok. 2220 złotych teraz. Dziś za te same pieniądze trafiają się telefony z wyższej średniej półki (moim zdaniem jedne z najlepszych na rynku, a testowałem je aż dwa miesiące!). To tylko pokazuje, jak zmienił się rynek.
To mistrzowski aparat w średniej półce. Spędziłem dwa miesiące z realme 16 Pro(+)
Ceny OnePlus 6
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe. Jesteśmy Partnerem Amazon i otrzymujemy wynagrodzenie z tytułu określonych zakupów dokonywanych za pośrednictwem linków.










