Podsumowanie specyfikacji następcy mojego prywatnego smartfona mówi jasno: jestem królem, ale i księżniczką
OnePlus Nord 6 to smartfon-widmo. Z jednej strony zapowiada się na abolutnego króla opłacalności. Z drugiej - nie wiadomo nawet, czy trafi do Polski, że o dacie premiery nawet nie wspomnę.
