, Apple Newsy Smartfony Xiaomi

Xiaomi przeszło samo siebie: sprzedaje Xr, Xs oraz Xs Max, ale to nie są smartfony!

fot. Apple / Mi

fot. Apple / Mi


Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • AdineX 2 (GAMER)

    Apple nie jest porządne, tylko drogie i gorsze. Nie nagrasz sobie w większość gier, nie pobierzesz większości programów używając sprzętu od Apple tzw. sprzęt dla hipisów

  • Dodo

    O ile generalnie akcje trollingowe wydają mi się żenujące to ta wydaje mi się całkiem przemyślana. Promuje własne produkty i podkreśla ich jedną z głównych zalet – cene. Jak dla mnie strzał w 10.

  • V3

    Nie. Bo kwestia image jest ważna. Zasada w myśl której, nie robić nic jak głupi mówi, skończyła się wraz z nastaniem zjawiska trollingu w sieci. Gdyby tak nie było, nie było by tyłu procesów sądowych odszkodowawczych bo każdy by to olewał jak to ująłeś.
    Proste. Mam się zgadzac jak głupi coś pieprzy od rzeczy ? Przepraszam ale głupoty nie trawie.

  • IdiotsFucker

    Coś mniej funkcjonalnego i co najlepsze- gorzej wykonanego. Obrzydliwe wyprane mozgi. Jak to mieć tak proste zwoje mózgowe?

  • lokhart

    Xiaomi też oszukuje ludzi

    • Bartysek

      Jak tak myślisz, to wytłumacz na jakiej zasadzie Xiaomi oszukuje ludzi, bo ja nie dostrzegłem żadnej takiej sytuacji.

  • lokhart

    marka podróbka a ludzie się cieszą

    • IdiotsFucker

      Idz kupić ajfonika Xr z uczciwym 720p.
      Żałosne ajfonowce.

  • http://nowakowski.eu Rafał A. Nowakowski

    Ja to widzę tak: gdyby taki zabieg został wykonany przez producentów pokroju: Wiko czy Doogee to byłoby to raczej pożałowania godne. Xiaomi to jeden z największych producentów smartfonów na świecie. Moim zdaniem to całkiem dobre posunięcię marketingowe. Przede wszystkim Xiaomi reklamuje w ten sposób swoje produkty. Uzmysławia konsumentom ile dobrych urządzeń można kupić w poszczególnych zestawach i progach cenowych. Xiaomi można lubić lub nie, ale prawda jest taka, że ich sprzęt jest co do zasady solidny i dla przeciętnego użytkownika jest bardziej niż wystarczający. W dalszej kolejności Xiaomi udowadnia, że to co robi Apple jeśli chodzi o ceny ociera się już o groteskę. Uważam, że akurat tak duży producent może sobie na to pozwolić. Porównałbym to do reklam Samsunga, w których ten naśmiewa się z iPhone’ów z tą różnicą, że marketingowo jest to dla chińskiego producenta zdecydowanie korzystniejsze.

    Uwielbiam Apple, mam iPhone’a i nie zmieniłbym go na żaden telefon z Androidem (miałem ich kilka i moje doświadczenia były fatalne), ale nigdy w życiu nie wydałbym tyle pieniędzy na telefon, mimo tego, że mnie na to stać. Uważam, że żadne tego typu urządzenie (nawet Apple) nie jest tyle warte. Dlatego właśnie kupuję starsze modele iPhone’ów i uważam, że nawet po kilku latach od premiery są świetne i (jak dla mnie) w zupełności wystarczające. Nie dajmy się zwariować.

  • shane

    Ja kupiłem jeden model xiaomi i się zawiodłem, muszę przyznać, ze zwiodłem się wszystkimi ochami i achami. A ta marka nic szczególnego w sobie nie ma, jedyna rzecz, która ją wyróżnia to cena. Nic specjalnego.

    • lokhart

      ja się niestety zawiodłem, szmelc się szybko psuje

  • Marcin Sawicki

    Stary, żeś dowalił, gdzie Chinom do USA… Jak ostatnio się rozstali w Korei to pokaż mi proszę kogo te diaboliczne Chiny zbombardowały albo organizowały zamachy stanu wspierając ludobójstwo? Wietnam? Panama? Gwatemala? Kuba? Libia? Irak? Kongo? Chile? Indonezja? Syria? i pewnie kilku zapomniałem….

  • LeBomB

    A jaki niby Apple miało wkład w smartfony kupując firmę która opracowała klawiaturę i gładzik czy jak to tam zwał, które były przeznaczone do komputerów?
    Mowa o wkładzie w rozwój idei smartfona, a tam Apple wcale nie było.

  • Fritz Werner

    Apple goli? Czy to może wina podatków w Polsce od nowości itd…. Samsung jak wjebał Note 9 za 5 tyś to jest ok :v Witajmy w europie

    • Andrzej

      Podatki jak wszystkie inne . Myślisz że w Europie jak jest ? 22% za Odrą . 1% z 5tys to 50zl więc..
      Sprzęt będzie drożeł. Możesz wydać kasę lub kupić zamiennik

    • Adam Dominiak

      Note 9 najtańsza wersja kosztuje 4300zł

  • TheDon Kichot

    Mnie reklama Xiaomi się podoba. Firma w prosty sposób naśmiewa się z Apple, jednocześnie pokazując swoje rozwiązania. Niestety ceny Apple są chore i ciężko je usprawiedliwiać. Jakościowo Xiaomi do Apple bym nie porównał, ale szanuje ich za to, że dbają o stare urządzenia – aktualizację nakładki i paczki bezpieczeństwa. Mimo wszystko na chwilę obecną i tak kupiłbym iPhone’a zamiast Xiaomi z prostego powodu. Z iPhone’a korzysta mi się bardzo wygodnie ( pomijając brak opcji zmiany apek domyślnych ), nic nie męczy, nie irytuje, a do ustawień nie pamiętam nawet kiedy zaglądałem. Cenię sobie także iTunes. Tymczasem na sprzęcie z Androidem mam wrażenie ciągłej walki i utrudniania mi życia. I to niezależnie od tego czy wezmę Xiaomi, Samsunga czy coś innego. Ale co do samego sprzetu to Xperia XZ3 kusi. I pewnie bym ją kupił, gdyby nie to, że nie lubię Androida, a i usługi Google poza kilkoma wyjątkami mi nie odpowiadają. Combo MS + Apple + deweloperzy 3d party mi wystarczy. Google mi tu nie potrzebne.

  • ShadowDX

    Fani LG to dla mnie zagadka. LG robi zajebiste panele ale poza V30 to od dawna nic tak naprawdę porządnego im się nie udało. Robią przeciętne flagowce za wyjatkiem Pixela 2 XL gdzie to nawet nie był telefon spod ich marki a Google’a. Tylko szkoda ze budżet zawalają i to regularnie. Mam wrażenie, że ci fani to nisza sprzed 2 apokalips LG a.k.a LG Leon i LG G4, która i tak powoli się wykrusza.

  • Joanna

    Obydwie firmy mają swoich bardzo aktywnych fanów oraz hejterów. Jedyna różnica polega na tym, że fanami Appla stają się ludzie, którzy kupili sprzęt Appla często mimo wcześniejszych uprzedzeń. Natomiast fanami Xiaomi są osoby, które jeszcze nie miały przyjemności używać sprzętu Xiaomi, większość ludzi eksploatując sprzęt Xiaomi staje się hejterami mimo, że przed zakupem byli zachwyceni Xiaomi. Apple ma wysoki udział w rynku tylko dlatego, że ludzie wracają i kupują jeszcze raz produktu Appla, natomiast Xiaomi ma duży udział w rynku ponieważ nie brak na świecie osób naiwnych które myślą że dostaną tak samo dobry sprzęt jak od renomowanych producentówprod za połowę ceny. Xiaomi produkuje bardzo charakterystyczny sprzęt, to znaczy taki który kupuje się tylko dwa razy. To znaczy po raz pierwszy i ostatni.

    • Bartosz Wolski

      Nie do końca sam znam wiele osób które mają sprzęt od Appla bo jest :
      „cool”, tylko dlatego ze kolezanka ma, bo daje prestiz bo jest drogi, bo sławni mają taki sam itd itd.

      Mało który nastolatek lub mniej świadomy użytkownik zna prawdziwe róznice miedzy sprzetami i go potrafi wyeskploatowac do konca.

      Było wiele filmow gdzie wsadzili andrioida i jego bebechy w obudowe appla i chodzili po ulic mowiac ze to nowy Iphone i prawie wszyscy powiedzieli ze go chca i go kupią.

      Taka mala patologia dzisiejszych czasow, czasami kupuja nie dlatego ze cos jest dobre, tylko po to by podnies swoj status wsrod : znajomych, obserwujacych itd.

      Ja nie twierdze ze Apple jest zly, bo zly nie jest. Tak samo Xiamoi jest dobre, wszystko zalezy od uzytkownika i jego poziomu wiedzy i kompetencji podczas uzytkowania.

      Xiamo ma sprzet tani, o zadowalajace jakosci w stosunku do ceny, nawet przewyzszajacej te oczekiwania, dla niektorych jest to marka na lata, ktora zdecydowanie kupią wiecej niz 2 razy.

    • umpa

      Ze swojego otoczenia nie znam żadnego użytkownika Xiaomi, który miałby się stać hejterem. Jak na razie sobie chwalą i nic nie wygląda, aby się mieli przesiadać na „markowe produkty”. Czasami zdarzają im się skoki w bok na zasadzie: jeden tani chińczyk był ok, więc można sprawdzić co ma do zaoferowania LeeCo tudzież Zuk. Najprawdopodobniej żyją w innym wymiarze,w którym panują nieco inne realia 🙂

  • Joanna

    Ja jestem zdania, że lepiej kupić jeden porządny produkt niż kilka tanich. W dłuższej perspektywie czasu i tak okazuje się, że mniej wydaliśmy kupując raz a dobrze. Dlatego
    nigdy nie kupuje chińskich podróbek. Dzięki takim zasada nie mam domu pełnego elektro śmieci ale urządzenia, z których korzystam na codzień i jestem zadowolona.

    • Kakazoo

      BRAK ELEKTROŚMIECI, no nie wyczymie proszem państea. Co z tego, że Apple nie używa żadnych uniwersalnych standardow bo za każdą rzecz z „przełomowym” thunderboltem kasuje hajs. Dzięki temu każdy użytkownik Apple ma osobna ładowarkę do telefonu, laptopa i specjalna przejściówkę na każde inne gniazdo. No brak elektrośmieci rzeczywiscie.

      • TheDon Kichot

        Przedmowczyni nie wspomniała nawet o Apple. Rynek urządzeń z Androidem to nie tylko Chińscy producenci pokroju Huawei, Xiaomi, Vivo, Oppo czy OnePlus, ale także firmy z Korei – Samsung, LG; Tajwanu – HTC, Japonii – Sony, i różnych innych krajów jak Francja.

        • Kakazoo

          Wywnioskowalem, że chodzi o japko po „chinskich podróbkach” i „porzadny nie tani”.

          • TheDon Kichot

            Można to tak zrozumieć. Ja to uznałem za uogólnienie. W końcu cała wypowiedź jest dość ogólnikowa i nie ma nawet jednoznacznej odpowiedzi, że wypowiedź ogranicza się do smartfonów ( no może poza pierwszym zdaniem ).

    • lokhart

      otóż to! lepiej zainwestować w coś porządnego co od razu nie straci na wartości

    • IdiotsFucker

      Powodzenia. LG G2: Działa po dziś dzień, sam mogę wgrać sobie Andka 8… Aj, jest wgrany…
      IP5S – dziś po aktualizacji cegła, bateria trzyma ~1,5h na ekranie. Obudowa o dziwo cała, bo był szanowany, ale widziałem tyle powyginanych że dajcie spokój.

      Elektor śmieci to Idioci.

  • Mateusz Bestry

    Chińczyk zawsze lepszy mimo to że 3 razy tańszy 🙂

    • lokhart

      i trzy razy szybciej się rozkraczy

      • IdiotsFucker

        Powiedział ajfonowiec z wygiętym sprzętem. Wyjdź oknem konformistyczna pomyłko.

  • mirek2799

    Nigdy więcej xiaomi. Raz w życiu kupiłem i więcej leży w serwisie niż w domu .

    • Mitsuro

      A co konkretnie mu dolega i jaki model?

    • Parrot Max

      Buahahaha 😂

    • ddf

      ja mam firmę, teoretycznie staćstać mnie na Apple, bo mógłby wziąć go w leasingu, ale po co przepłacać 3 krotnie za to samo czyli możliwość dzwonienia i przeglądania neta

    • lokhart

      też mam negatywne doświadczenia… nigdy więcej

  • Maciej Grygo

    A to nie przypadkiem w Chinach kilka lat temu zrobili strajk i ludzie tworzący IP wyszli na dach i chcieli skakać?

  • Maciej Grygo

    Śmieszne nic więcej nie mogę napisać bo brak słów.

  • Andrzej TWEETY

    Xiaomi kopiuje jabłko co roku a jabłko kopiuje innych tylko wprowadza to po paru latach i mówi emezing a religia łyka😜

  • V3

    Przez Palm kolego jeśli już 😊

  • V3

    To ma taki wydźwięk, jakby za jedną SKlase Mercedesa , można było sobie kupić 5 sztuk BMW serii 1.
    Da się ? No pewnie. Tylko co z tego 😁

    • Michał

      Raczej słabe porównanie. Bo w srodku xiaomi nie jest w tyle za iphone, a s klasa do seri 1 to przepaść.

      • V3

        Bo świat technologii rządzi się innymi prawami. Technologicznie może być na zbliżonym poziomie. Softowo już nie i nie chodzi tylko o iOS ale o integracje całego środowiska pracy.

        • Karls

          Android też wiele w tej kwestii nadrobił. Chrome book z telefonem na Androidzie też się porozumie. I zgoda, może na Apple jest to nadal lepiej zrobione, no ale z drugiej strony nie aż tak by usprawiedliwiało to cenę x2. A przy tym pamiętaj, że iOS też wnosi ograniczenia nie znane na Androidzie więc nie da się obiektywnie powiedzieć, że taki iPhone jest lepszy czy gorszy od np. Mi 8, to rzecz gustu i indywidualnych wymagań.

          • V3

            Chrome book nie jest narzędziem do pracy, tylko do rozrywki. To zasadnicza różnica.

          • Karls

            To jest narzędzie wielofunkcyjne. Do jednych rzeczy nadaje się lepiej do innych gorzej. To tak samo jak by powiedzieć, że Mac się nie nadaje do pracy, bo dajmy na to niektóre narzędzia bioinformatyczne dostępne są tylko na linuxa. Fakt taki specjalista na nim nie popracuje ale już np. grafik da radę. Wszystko to kwestia indywidualnych potrzeb.

          • V3

            Oczywiście. Mówię na podstawie moich potrzeb.

    • Pique12

      Porównaj S klasę i jej bajery do BMW 1 serii i to co oferuje. Teraz porównaj te telefony i ich bajery. Widzisz różnicę? Telefon Xiaomi vs Apple ma w zasadzie to samo a te 2 auta różni bardzo dużo. W przypadku merca wiesz za co dopłacasz a w przypadku appla?

      • V3

        A w przypadku Apple dopłacasz przede wszystkim za komfort obsługi, ale nie tylko telefonu a całej rzeszy urządzeń. IPhone to tylko jeden z nich. Kup do tego przykładowo iMaca i zsynchronizuj. Zwłaszcza w pracy. Dam ci banalny przykład. Kupiłem drukarkę a raczej kombajn Xeroxa. Bez wifi. Podłączyłem USB do jednego z Macow. W tej samej chwili drugi z Macow może już drukować z tej drukarki bez żadnych zbędnych czynności. Bo Maci said względem siebie w sieci jeśli korzystają chociażby z tego samego wifi.
        Synchronizacja iphona z nimi znacznie przyspiesza i ułatwia pracę.
        Kolego mam zarówno jedno (w odniesieniu do samochodow) jak i to drugie (w odniesieniu do smartfonów). Takiej integracji urządzeń z Androidem nie ma (wiem bo od lat korzystam, brak spójności).

        • Kakazoo

          Flex k*** more.
          Nie ma jednej rzeczy, którą potrafi „Apple”, a nie potrafi Windows, i Google ( Android i ich usługi ). Dodatkowo Xiaomi ma swoją chmurę do synchronizacji.

          • V3

            Chińska chmura ? Dla danych. Rodo by cię zjadło na sniadanie. Zresztą przy każdej chmurze.
            Pokaż mi natywnie wgrany w system odpowiednik aidropa.

          • Kakazoo
          • Bartosz Wolski

            Nie dyskutuj z V3, przeczytaj jego odpowiedzi do mnie ponizej.

            Zobaczysz ze podaje sie za doswiadocznego goscia z kregow biznesowych, ktory ma klapki na oczach, jest opryskliwy i nie umie czytac ze zrozumieniem :).

          • Kakazoo

            Zauważyłem xD

          • Piotr Zet

            Dlatego polecam zrobić to co ja czyli zablokować przynajmniej nie czyta się tych bzdur

          • Bartosz Wolski

            Jestem wizjonerem, probowalem go nawrocic i sprawic by zdal sobie sprawe z wlasnego poziomu ignorancji niestety nieskutecznie i tak podziwiam ze nie zaczal mi wytykac bledow w pisowni, bo jest to dosc popularne w tego typu przypadkach.

          • V3

            No i ? Przeczytałeś co napisałem ? Zrozumiałeś ?

          • TheDon Kichot

            Miałem sprzęt z WP8.1, W10M, Androidem i iOS. Pokaż mi prosze jak osiągnąć coś na wzór Handoff, odbierania połączeń, a także czytania i pisania SMS-ów z poziomu PC, automatycznej synchronizacji, schowka w chmurze ( MS dopiero teraz może to wprowadzi wraz z nowym RS ). Jak kolega wyżej wspomniał. Do sprzętu Apple coś podłączasz i to działa. Jeden przykład masz opisany. Czy Windows potrafi coś takiego ? Mam Windowsa 10 na PC i laptopie i jakoś nawet nie mam takiej opcji. Pokaż mi też programy MS działające tak dobrze jak Apple. Na trzech urządzeniach OneNote, Zdjecia i sporo innych apek MS zachowuje się w sposób bardzo irytujący. Apki Apple ( nawet jeżeli część z nich jest gorszego sortu, np. Notatki czy Mail ) działają super, nie irytują i nie denerwują swoim działaniem. Nie jestem jakimś fanboyem Apple, nie podobają mi się ich ceny oraz Notch i brak uświadamiania o 3d Touch, ale MS to firma której wg mnie nie warto ufać. Ja się sparzyłem zbyt wiele razy. Apple póki co zawodzi mnie tylko coraz to wyższymi cenami, które są wg mnie chore

        • Paweł Piwowar

          Co do synchronizacji chyba kiepsko korzystasz skoro nie działa u mnie działa i nawet pod winda i z każdym smartfonem, mało tego drukuję sobie zdalnie nawet gdy jestem na końcu Polski. Osobiście wolę dać 15 tyś za sam piecyk i mieć Ferrari niż brać ograniczony sprzęt Appla. I niestety Apple ma ogromne ograniczenia, wiem bo riwniez używałem całego ekosystemu od mobilnych bo stacjonarne. Nadal uważam że to płacenie za nic. Nadal robię więcej i pracuje lepiej na normalnym piecyku a moj laptop pięknie synchro że wszystkim, działa długo na baterii jest lekki metalowy i w dodatku udźwignie szybki rendering czy edycje video plus gry AAA w 60fps. Tego nie potrafi zaden sprzęt Apple. Osobiście uważam Appla za sprzęt drugiej kategorii skoro cenowo nawet mój laptop bije je na głowę i nie chodzi ze tansze rylko znacznie droższe Piecykach nie wspomnę to inna liga. Po prostu ludzie bez umiejeumieję lubią Appla gdyż nie potrafią sami nic zrobić. Ale na tym właśnie polega świat są ludzie kreatywni i owce które łykają to co my robimy.

          • V3

            Jak widzę słowo Gry w 60fps to rozumiem że dalsza dyskusja nie ma żadnego sensu. Inny sektor. Ja używam sprzętu do pracy i to na wielu polach przeznaczenia.
            W zakresie umiejętności to chybiles o mile. Nie mówiłem że mi nie działało tylko że w OS jest to bardziej natywne. Mam wciąż sieć i sprzęty na Windowsie ale powoli to wycofuje z użytku.

          • Paweł Piwowar

            No nie do końca. Jak myślisz po co mi kilka PC po 15 tyś każdy ? To stacje robocze do grafiki i renderowania 3D spory h projektów. No właśnie 😉 zarabiam na tym sporo kasy. A system Microsoftu mi to ułatwia. Przeszedłem z dystrybucji pingwinka na okienka tak jak z ekosystemu Appla. Praca idzie szybciej sprawniej plus przyjemności. Dlatego kompletnie nie rozumiem zachwytu ich produktami, są to produkty innej kategorii aleaja pełno wad. Nie jest to w zadynm wypadku numer 1.

          • V3

            Nie wiem do czego ci to potrzebne. Kwestia specjalizacji sektora. Przykładowo znam niewiele dużych domów mediowych pracujących na PCtach. Głównie Apple. Dla mnie to środowisko jest lepsze.
            Moja wiedza w zakresie stacji graficznych zatrzymała się na Silicon Graphics. Ale to nie moja specjalizacja.

          • V3

            Ja nie zachwycam się produktem tylko doceniam komfort jaki mi Apple oferuje. Zachwycać to się mogę Bentayga albo Aventadorem.

        • dzezik

          Apple to spojny ekosystem. Apple z apple dziala super, ale co z tego skoro to dystem wyspa i juz z nie apple nic nie dziala jak trzeba. Appl jest wyceniony tak okolo 2x wyzej niz realna uzytkowa wartosc, wiec wejscie w ekosystem app)e to finansowa pulapka. Niestety niektore aplowe rozwiazania sa tak idiotyczne ze głowa boli najglupsze jest airplay, to taki bluetooth po wifi. A cala reszta swiata rozwija dlna. Wszyscy wiedza ze muzykevtrzeba ciagnac z nie pchac bo inaczej jest problem z synchronizzcja zegarow. Zegar musi byc s urzadzeniu grajacym a nie s smartfonie. Apple tworzy wlasne standardy celowo ignorujac juz istniejace, nie robia tego dla twojej wygody ale poto by cie uzaleznic.
          Apple nie ma niczego funkcjonalnie czego nie byloby gdzie indzidj, poprostu wszystko robia celowo inaczej i potem wmawiaja ci ze tylko apple to ma. Ja tez mam drukarke i bez komplikacji drukuje na niej z kazdego urzdzenia w domu a nawet poza domem. Mam tv mam glosniki i inny sorzet audio i moge tym sterowc z dowolnego kompa czy telefonu. Ale abym mogl robic to samo z iphone ktory bym sobie np kupil t musialbym dokupic kilka akcesoriow apple za kolejna ponad 1000pln, android czy windows rozmawia z wszystkim a apple tylko z apple. To oczywiste ze czasem trzdba cos skonfigurowzc ale tylko raz na poczatku. O xioami sie nie wypowiem tak jak huawei. Telefony w parametrach sz ok ale jak sie to wezmie i troche pouzywa to czuc i widac roznice. Ale jak za taka kase to naprawde warto. Ja wole dac wiecej za lepszy sprzet nawet jesli skok jakosc cena nie jest proporcjonalny. Ale apple to nie tylko wygorowana cena za telefon to rowniez koniecznosc wymiany wszystkiego na apple a to juz za duzo. Podziwiam apple, to jedyna firma ktora potrafi sprzedawac sprzet dwa razy drozej niz powinna i nadal znajduje miliony nabywcow. steve Jobs smieje sie z nich zxa grobu. Miliony ludzi robia tak jak on sobie wymyslil zrby robili chociaz sam nigdy by tak nie zrobil. To jest jak religia, kaplani ktorzy dobrze wiedza ze bog to sciema glosxa swoje kazania o bogu a miliny wiernych poslusznie wykonuja zmyslone przykaxania ktore ksieza maja za nic. Apple to religia Android jest agnostyczny. Ja jestrm ateista technoliogicznym wiec do sekty ape sie nie zapisze a z ndroida zawsze moge sobie cos wybrac. DominCja google daje do myslenia ale swiat zndroida to jednak wolnosc a apple to wiezienie, bezpiecznie i drogo. Cos za cos.

          • V3

            Apple to religia ? Ja pierdole. Dla mnie Apple to zwykły produkt, nic więcej. Używam tego do pracy. A to że do moich zastosowan jest lepszy to chyba wiem lepiej niż którykolwiek z tutaj obecnych prawda ?

        • Pique12

          Zgodzę się. Na pewno system jak i integracja z innymi urządzeniami jednego producenta są na wysokim poziomi ułatwiającym korzystanie z nich jak i przyspieszając pracę z ich wykorzystaniem. Niestety nie jestem w stanie zgodzić się z polityką cenową danego producenta. Oczywiście chce zarobić jak najwięcej, ale jak można dać za telefon jednak 4000? Ba 7000 nawet dają 🙂 Tak, jest to dobry sprzęt, ale poza systemem czym się różni od telefonu za 2k?

          • V3

            Pełna zgoda. To że korzystam z urządzeń Apple nie oznacza że jak ciemna masa biorę co mi dają. Mamy wybór. Przykładowo kompletnie nie rozumiem zakupu drogiego iPhone X przez osobę prywatną. Na firmę ma to sens, bo:
            Odliczenie 23% VAT czyli z 4599 to będzie 860zl. Następnie FA zakupowa wrzucę w koszty prowadzenia działalności i odlicze od podatku CIT. Czyli w praktyce w całości pójdzie w koszty.
            Ale osoba prywatna? Tego nie rozumiem.

        • IdiotsFucker

          Ojej, bo ciężko jest zrobić coś samemu nie ? Powodzenia z łącznością bluetooth, wrzucaniem przez kabel. Płać więcej by mieć mniej, ale jak IQ jest na poziomie 12 letniego dziecka, to sprzęt musi robić rzeczy za Ciebie.
          Prosty przykład: Potrzebuje zweryfikować spójność programu, robię dzielony ekran, alternatywa ajfona? Brak.
          Nie mam przyjemności by mieć cały czas włączony ekran na YT (na oficjalnej apce) – root, yt w tle (5min roboty).
          Chce zrobić coś na starym sprzęcie, przerzucić pliki – podłączam się kablem i mam w chwile, bez żadnych pośredników.
          Te wasze Apple’owe synchronizacje to żart, na Androidzie zrobię sobie dokładnie taką jaką zechce (dla mnie pulpit zdalny W DWIE STRONY, synchro SMS przez MOJĄ CHMURĘ, połączenie multimediów np. jako pilot i wiele, wiele innych). A to wszystko bez pośredników, zewnętrznych serwerów które zbierają moje dane. Tym bardziej nie trzymał bym nic na serwerach Apple. 16 latek przez rok robił sobie bajlando a oni nic nie wiedzieli, nie wspominając o wyciekach zdjęć i innych info.
          Jakbym miał pisać dalej to każdy by przestał czytać, ale argumentów jest znacznie więcej, nawet jak samo wykonanie (wyginające się 5/6, mizerne 7 i co prawda niezłe X, ale padające moduły we wszyscy poprzednikach to norma).
          Wy ajfonowcy to takie zwierzęta, typowe konformistyczne podejście. Na łatwiznę, bez myślenia, bo jest drogie i popularne. Byle by się dowartościować, pokazać że coś ma się w sobie, a jedyne co macie to posiadanie najdroższego sprzętu. Gratulacje.

          • V3

            A najlepsze jest to że wypowiadasz się jako człowiek który żadnego z w/w nie posiadał, bo inaczej byś przeczył swoim tezom.
            To tak jak byś mi opowiadał jak się jeździ Lamborghini – bo sobie grałeś w Need For Speed, podczas gdy ja je prowadziłem w realu.
            I podobnie obecnie dyskusja.

      • V3

        I daleki jestem od podniecania się marka. To są urządzenia użytkowe. To wszystko.

  • ShadowDX

    (Mówię tutaj o większości fanów, nie o tym % świadomych (lub wybitnie nieświadomych), którzy rzeczywiście biorą urządzenia tych firm z różnych powodów)

    Fani Apple kochają Apple uważając ich urządzenia za bezkonkurencyjnie najlepsze, nie zważając na specyfikację czy cokolwiek, ślepo patrzą w markę jak w dobrze wszystkim znane „lustereczko”.

    Fani Samsunga to najczęściej chora masa obrażona na Apple, którzy narzekają na wszystko i na wszystkie firmy po kolei.

    Fani Xiaomi to przeważnie osoby, które kochają te firmę ponieważ znaleźli pasujące im urządzenie za cenę mniejszą niż 1 nerka. Ich urządzenia oferują wszystko albo czasem i więcej niż urządzenia firm powyższych za 2 czy 3 razy mniejszą cenę. Może z kilkoma wyjątkami…

    Dlatego też nie można szaro porównywać jednej grupy fanów do drugich. Powody zdobycia popularności oraz jej utrzymania intensywnie odbijają się na zachowaniach fanów. Apple slepo wmawia wszystkim jakimi liderami sąswe wszystkim i fani slepo wwto wierzą. Samsung wytyka Apple błędy a więc fani Samsunga wytykają apple (i innym) błędy ponad miarę i jakto Samsung robi rzeczy jak należy (czasem mają też nawet rację) a Xiaomi przeważnie oferuje urządzenia za stosunkowo niską cenę i chwali się ile udało im się upakować w danym urządzeniu przedstawiając pełną specyfikację, a więc fani Xiaomi buntują się przeciw wysokim cenom smartfonów na wzór ich ulubionej firmy i wyzywają inne firmy od zdzierców, kiedy urządzenie oferuje śmieszną specyfikację w stosunku do ceny, bo wiedzą, że spory % ceny to po prostu przychód $$$… Przynajmniej taki jest mój punkt widzenia.

    • V3

      Mądry wywód. Ale są też użytkownicy tacy jak ja, którym lata koło bata firma, ważne żeby to działało sprawnie 😊

      • ShadowDX

        Mnie do Grudnia 2017 też latało. Ale jakby nie patrzeć na każdym telefonie miałem wgrane MIUI, a Xiaomi cieszyło się popularnością za świetny sprzęt za dobrą cenę i jak na ironię narzekanie na system MIUI. Także wybór w końcu zapadł. Jakby inna firma robiła solidny telefon z dużą baterią za niewielką cenę i miał on możliwość wgrania najnowszego MIUI to bym też wziął ale jednak póki co to Xiaomi produkuje to co potrzebuję i co jest mi wygodne, także utknąłem z Xiaomi ze względu na potrzeby i szczerze mówiąc nie narzekam 😁

        • V3

          Dopasowales do potrzeb i o to chodzi. Podobnie jak ja.

  • Fryelander XD

    Jak już piszecie artykuł to moglibyście dodać też link do powyższych ofert. Składając taki zestaw w internetowym sklepie wychodzi około 8000 zł.

  • Fryelander XD

    No dobra a gdzie mógłbym sobie zamówić taki zestaw? Bo na stronie Xiaomi jak narazie go nie ma, a XS bardzo kusi 🙂

    • Dawid Bonkowski

      Zestaw jest póki co tylko na chińskiej stronie. Poinformujemy, jeśli tylko będzie u nas.

  • cyc997

    Trolling level hard

    • Dawid Bonkowski

      Tylko, czy powinniśmy się śmiać czy płakać? A może jedno i drugie? 🙂

      • cyc997

        Jedyne co powinniśmy to przeliczyć czy ta promocja się opłaca :p

        • Rumble

          3 w cenie jednego? 🤔 Chyba się opłaca 😁

          • cyc997

            Niekoniecznie, bardziej chodziło mi o to czy zakup takiej paczki opłaca się bardziej niż kupno tych urządzeń osobno.

    • VAC

      Trolling jak trolling, ale „zżyna” w użytym kontekście to już błąd ortograficzny 🙂

      • Dawid Bonkowski

        Masz rację, w tym kontekście tak, dziękuję za poprawę 🙂

  • regoat

    Zawsze pewna grupa jest bardziej oddana . Jest tak przy wszystkich markach czy to Samsung czy Google . Może poza LG, HTC i Sony 😀

  • Luk Knysza

    Widzę ,że redaktor nierozumie Apple. Ich produkty są przede wszystkim kierowane do Amerykanów. Jacy są Anerykanie?? Najważniejsze jest dla nich zaufanie i nowoczesność, rozwój, natomiast Apple tak wycenia swoje produkty aby rozwijać technologie wobec konkurencji i dotrzeć do klijentów bogatszych, którzy wiedzą ,że jak biedni nie będą kupować ich produktów to bezpieczeństwo i zaufanie będzie jeszcze większe. Chińczycy mogą stawać na jednej nodze ale takich konsumentów w Chinach nie znajdą nigdy dopuki Chińczyk nie będzie zarabiał tyle co Amerykanin.Przykro mi redaktorze ale nie masz racji mimo ,ze nigdy nie miałem produktu Apple.

    • Piotr Zet

      „Apple tak wycenia swoje produkty aby rozwijać technologie wobec konkurencji” Gdzie ten rozwój? Co nowe iPhony mają czego nie ma konkurencja? Z tego co mi się wydaje to konkurencja oferuje wiecej niż Apple do tego w niższej cenie.

      • http://nowakowski.eu Rafał A. Nowakowski

        To tylko tak ci się wydaje. Diabeł tkwi w szczegółach – każda technologia jest dopracowana do perfekcji, podczas gdy u innych producentów to tylko wersja mocno okrojona (np. FaceID i to samo rozwiązanie gdziekolwiek indziej). Mimo to ceny Apple są w Polsce o wiele za wysokie.

        • Rafal Warachewicz

          A ja z checia bym zostawil mojego androida na rzecz iPhone’a żeby doświadczyć czegoś nowego.
          Ale przede wszystkim dla mnie liczy się aparat… a te 4.5tys za telefon to jednak przegięcie. No kurka mnie stac po prostu 🙄

          • V3

            To kup wcześniejszy model np IP6 lub IP6s. Obecnie za ok 1k spokojnie zakupisz. 😊

          • Tomasz Kus

            Ja to bym się raczej zastanawiał po jaką cholerę kupować telefon do zdjęć. Przy tej wielkości matrycy i optyce lepiej kupić byle jaki normalny aparat. Do 2k będziesz miał wypasiony sprzęt amatorski, któremu nawet najnowsze iPhone’y pokłon mogą bić. Najzabawniejsze jest to, że jakość zdjęć aparatu, nawet jeśli będzie miał kilka razy mniejszą rozdzielczość matrycy, będzie w 99% przypadków lepsza niż w telefonie. Fizyki nie oszukasz. Gównianej wielkości przetwornik z gęsto upakowanymi elementami da zawsze gorszy obraz. Mógłbym się założyć, że swoim 10-letnim Canonem w każdych warunkach pogodowych i oświetleniowych (nawet o 3 w nocy) zrobię lepsze zdjęcia niż najnowszymi flagowymi telefonami, mimo że to „tylko” 10Mpix, bez tych wszystkich och i ach technologii jakie są w najnowszych modelach zarówno Canona czy na podorędziu telefonów. Tylko zaznaczam, że to wiekowy już model, więc nie nałożę na zdjęcie tak istotnego filtra typu psia mordka xD

          • V3

            Zastanów się co piszesz. Bo teraz wyszły ci bzdury kompletne. Kto obecnie poza maniakami lustra, zabiera aparat na urlop ? Bo przez ostatnią dekadę wyjeżdżając w ciepłe kierunki po całej Europie, widziałem raptem z 40 osób. Nikt nie będzie targał tego na plażę, na wycieczkę i ciągle pilnował.
            Swoją drogą kiedyś zrobiłem podobna głupotę. Kupiłem najlepszego kompaktach z serii Lumix. I na urlopie wtedy nowość Nokia N8 rozbiła go na łopatki. Więc zakup obecnie aparatu celem wykonywania zdjęć jeśli się nie jest profesjonalista to czysta głupota.

          • Tomasz Kus

            To ja radzę się doszkolić, bo nawet kompakty są lepsze o kilka klas niż to co jest w telefonach. I to od samego początku. Wcale nie trzeba mieć lustra. Każdy kompakt oferuje znacznie więcej niż telefon, bo to kwestia rozdzielczości w odniesieniu do jej fizycznej wielkości. O jakości optyki nawet nie ma co mówić. Podobnie jak wpływie temperatury baterii na jakość powstających zdjęć. Z fizyką się nie wygra. Komórką to sobie można popstrykać gdy ma się dobre warunki oświetleniowe. W innych przypadkach to loteria z tym co ustawi telefon jako parametry. Z reguły masz podbicie kolorów, by zdjęcia wyglądały „żywiej” czy tego typu sztuczki w post-processingu. Ale co kto lubi. Wystarczy jednak chcieć sobie porobić fajne zdjęcia pod światło o zachodzie słońca albo jakiś wieczorny wypad w miasto na urlopie i nagle automatyka tych cudeniek wariuje oraz sobie nie radzi. O zdjęciach nocnych także nawet nie wspomnę, bo na reklamach wszystko ładnie wygląda a w praktyce ponad 90% zdjęć do wyrzucenia. Aparat nie zrobi zdjęcia za Ciebie nigdy. Jeśli nie umiesz, to i z najlepszym lusterkowcem czy bezlusterkowcem zdjęcia Ci nie będą wychodzić. Fotograf zrobi telefonem dobre zdjęcie. Amator nie. Ale najpierw trzeba się fotografią zainteresować. Wtedy kompakt po przejściu w tryby manualne czy półmanualne okazuje się lepszy niż telefon. Tylko kwestia kluczowa – trzeba się nieco podszkolić, a nie klepać tylko w automacie wszystko. W automacie i przy dobrych warunkach większość nie zauważy różnicy między telefonem, kompaktem i lustrem. Zacznie padać deszcz, zamgli się, będziesz zmuszony robić zdjęcia pod światło albo dla fanaberii uznasz, że chcesz zrobić zdjęcie pioruna… Masz zabawę przesłoną czy flashem. W kompakcie jeszcze coś zrobisz. W telefonie nie bardzo. Aparat w telefonie jest ostro ograniczony i wyjątkowo idiotoodporny, czyli w zasadzie nie daje nam żadnego pola manewru. Bo wybacz, ale nakładanie filtra typu sepia to ja pominę jako „opcja”. Nie idźmy w stronę zabawek ze snapchata dla inteligentnych inaczej. Kawał wiedzy pod ręką, ale grunt to zrobić z psiapsiółką zdjęcie cycków 😉

          • isaakPL

            One Plus 6 czy za niedługo 6T

          • Rafal Warachewicz

            Po oglądnieciu „slepego” testu smartfonów od MKBHD sądzę zer jezeli cóż o aparat to wezmę Huawei P20 PRO (ale wkurzaja mnie ciagle problemy z tymi sprzetami tj. Niekompatybilne launchery a ja lubie zmieniac rzeczy) lub sprzedam nerke na iPhone X w wersji minimum 128GB…
            Wzialbym Pixela 2 ale za duzo ludzie narzekają na to ze zamula z czasem ostro… wiec na razie siedzę na s7edge i sobie gdybam ;P

          • Piotr Zet

            Skoro liczy się dla ciebie aparat to nie iPhone nie od dzisiaj wiadomo, ze są telefony z lepszymi aparatami

        • Piotr Zet

          Takie same przykłady znajdzie się w drugą stronę. Skoro mam płacić taką cenę to za coś faktycznie więcej.

      • Paweł Inglot

        No jak to przecież od 2018 roku Apple ma super technologie jaka jest podwójny sim card 😂 może za 10 lat uda im się opracować kartę SD

        • Marcin Sawicki

          Powoli, to wymaga dopracowania, więc wątpię w twoje optymistyczne wizje. Ja obstawiam że dojdą do etapu opracowania miniJack 😛

      • Direct

        Trzeba Apple przyznać, że to oni rozpoczęli modę kolejno na odtwarzacze MP3, dotykowe telefony i tablety. Jednocześnie to nie Apple stworzyło odtwarzacz MP3, to nie Apple stworzyło dotykowy telefon i to nie Apple stworzyło tablet.
        Inna sprawa, że odkąd zabrakło Jobsa, firma nie zaprezentowała nic rewolucyjnego.

        • Anubis

          Na odtwarzacze Mp3 nie oni, oni są raczej największym beneficjentem tej mody co o zgrozo zawdzięczają jednej rzeczy. Sukces ipoda był spowodowany białym słuchawkom, kuriozalne, ale jednak…

        • isaakPL

          Rewolucją było sprzedawanie wielokrotnie takiego samego telefonu iPhone 6>6s>7>8, nie mówię o drobnych zmianach jak procesor czy aparat.

          • Piotr Zet

            A teraz konkurencja robi inaczej? Tak jest co najmniej od 2 lat żadnych nowości tylko zwiększanie czy to pamięci czy szybkości

    • isaakPL

      Z tym rozwojem technologii to troszkę przesadziłeś Apple nie jest innowatorem, od czasu iPoda nie pamiętam nic innowacyjnego, no chyba że pomniejszenie kinecta i wsadzenie do telefonu jako face id

      • Artrix

        Idea smartfonu została wykreowana przez Apple, za czasów pierwszego iPhone wszystkie dotykowe urządzenia wykorzystywały rysik, chociaż teraz sam używam note z rysikiem bo jest to jednak czasami przydatna sprawa.

        • LeBomB

          No i co z tego że miały rysik, jak i tak można je było obsługiwać dotykiem…

          • Michał

            Można było ale było to tragiczne doznanie. Windows mobile ssał jeśli chodzi o użytkowanie.

          • isaakPL

            Do dzisiaj szukam gier i aplikacji które miałem kupione na Symbianie UIQ które się fenomenalnie obsługiwało rysikiem, może to sentyment ale nie rozumiałem nigdy hejty na rysiki, zresztą do dzisiaj używam piorka dotykowego jak telefon leży na biurku.

          • LeBomB

            A co ma windows mobile do tego jak ekrany dotykowe były jeszcze przed nim?

        • isaakPL

          Smartphony już były lata wcześniej a dotykowe były motorole czy Sony Ericsson z Symbianem UIQ moje ulubione telefony tamtych czasów

          • V3

            Ale ich forma była do niczego. Pamiętam kolego te czasy bo posiadałem wtedy P800 i P900 jak tylko się pojawiły. Z rysikiem. I co ? To były jedynie rozwinięte Palmy a nie smartfony z krwi i kości jak dziś.

          • isaakPL

            Nie mam się zamiaru sprzeczac, ale zarowno stmbian, palm os, czy Windows, to były smartphony z krwi i kości, pierwszy iPhone nawet nie był smartphonem tylko zwykłym telefonem z dotykowym ekranem i to dość ulomnym którego konkurencja zjadała na śniadanie pod każdym względem, faktem jest że idea sklepu z aplikacjami i rywalizacja z googe i popularyzacja internetu mobilnego doprowadziły do tego że obecnie smartphony są w kieszeni każdego człowieka a nie tylko biznesmenów czy geekow i wyglądają jak wyglądają.

          • V3

            Tu się nie ma w czym sprzeczać. Korzystam ze smartfonów już od czasów Communicatora 9210, więc to o czym piszesz miałem fizycznie.
            Symbianow to nawet nie zlicze ile miałem przez 20 lat.

          • isaakPL

            No ja tez choć ja miałem komunikator z zielonym ekranem chyba 9110 i to był mój pierwszy smartphon. A potem wszystko co było oprócz palm-a, w okolicach 2000 roku wykorzystywałem średnio 5-8mb danych komórkowych xD

          • V3

            Tak protoplasta. Potem 9210 też na zielonym i 9210i już na niebieskim. Wtedy to był prawdziwy szal. Zwłaszcza ekrany takie malutkie niczym 16:9 😊

        • LeBomB

          Tak w ogóle to idea smartfona została wykreowana przez IBM.
          Mało kto wie u nas w kraju, że istniało już w 1993 roku takie coś jak IBM Simon.

          Tak samo mało kto wie, że tablet z ekranem umożliwiającym odczyt pojedynczego dotyku został opatentowany już w 1969 roku i takie ekrany były używane w kontroli ruchu lotniczego do 1995 roku.
          W latach 70. Bent Stumpe i Frank Beck opracowali pojemnościowy ekran dotykowy. Pierwszy wyprodukowano w 1973 roku.
          Wielodotykowe ekrany powstały w 1982 roku na uniwersytecie w Toronto. Potem Bell Labs opracowało ekran obsługujący dotyk z większej ilości punków (możliwa obsługa ekranu oburącz jednocześnie).
          W tym samym czasie Myron Krueger opracował system optyczny śledzący ruch dłoni, czym zapoczątkował obsługę gestów. W 1985 roku powstał pierwszy dotykowy ekran pojemnościowy.
          Pierwszym komputerem z ekranem dotykowym był HP-150, są na yt filmiki jak to wyglądało i działało.
          Apple dopiero wtedy przyłożyło rękę do rozwoju, ale tylko komputerów, wprowadzając w 1987 roku port ADP czyli pierwszy port szeregowy, który umożliwiał podłączenie np. myszy i klawiatury jednocześnie do komputera.
          Tutaj dopiero dochodzimy do IBM Simon, czyli pierwszego telefonu komórkowego z ekranem dotykowym i wbudowanym PDA (personal digital assistent, wtedy nie było jeszcze określenia smartfon). W międzyczasie pojawiały się urządzenia o podobnych rozwiązaniach jak IBM Simon, ale bardziej przypominały zwykłe PDA.
          Następnie firma FingerWorks opracowała w 1998 roku iGesture Pad (coś w rodzaju pierwszego gładzika jak mamy w laptopach dodatkowo obsługującego gesty) i TouchStream (klawiatura). W 2005 roku firma została przejęta przez Apple.
          Ericsson R380 (rok 2000) był pierwszym urządzeniem sprzedawanym jako smartfon. Potem było wiele wiele innych, które oferowały coraz większe możliwości. W 2007 roku Apple zrobiło tylko jedną rzecz, wywaliło klawiaturę zostawiając jedynie dotykowy ekran i to w sumie jest ich cały wkład w ideę smartfonów…

      • Luk Knysza

        Nie o to chodzi.Apple jest nasze amerykańskie i ma się rozwijać pod prąd i ma docierać do zasobnych amerykańskich klientów, a to że dotrze do bogatych poza granicami to dodatkowy skutek.To czysty amerykański hipis:)

      • abc

        Z punktu konsumenta innowacji coraz mniej. Widzimy jednak wycinek: wlasny kontroler SSD, wlasny projekt SoC plus miliony $ na R&D wpompowane w firmy zewn., ktore produkuja specjalne rozwiazania dla Apple (wyswietlacze, uklady, produkcja itd.).

    • Dawid Bonkowski

      Tim Cook ostatnio powiedział, że chce służyć wszystkim i robić smartfony z wielu półek cenowych.
      Poza tym hej, jakie innowacje mają nowe iPhone’y? Oprócz procesora? Chętnie posłucham tych, które są warte siedmiu tysięcy 🙂

      • ShadowDX

        Z tym procesorem też bym się wstrzymał. Wydajność procesora względem urzadzeń na Androidzie to jeden wielki znak zapytania, nie można bezpośrednio porównywać sprzętu na różnych procesorach działających na różnych systemach tylko dlatego, że program jest „ten sam” ponieważ rdzeń systemu zarządza zasobami inaczej. Dlatego też benchmarki pomiędzy iOS i Androidem nie są wiele warte. Wiele smartfonów na Androidzie, nawet na snapie 835 czy 821, nie tylko 845 otwiera aplikacje szybciej niż iPhone X, bo system akurat dużo ma do powiedzenia o wydajności samego urzadzenia?
        Ponadto to Fusion-cośtam (już nawet nie chce mi się marnować czasu na zapamiętywanie nazw Apple) to technologia, którą widzieliśmy w procesorach Quallcomm’a (i MediaTEK’a nieco później), która została opracowana w roku… 2011… a nazywa się big.LITTLE… i jest baaaardzo popularnym zastosowaniem.

      • V3

        To kup sobie iMaci do pracy, zsynchronizuj z nimi telefon i zobaczysz. Zobacz czym jest min. Airdrop i jak działa w warunkach biurowych. Inaczej rozmowa nie ma żadnego sensu.

        • Dawid Bonkowski

          Większość dużo tańszych iPhone’ów ma dobrą synchronizację z Macbookami. Nie potrzeba do tego Xs za 5 tysięcy.

          • V3

            To już jest uzależnione od potrzeb. Ktoś kto potrzebuje do biznesu to bierze abo na firmę, odlicza VAT, więc już 23% mniej, a reszta pomniejsza CIT. Więc to nie jest 5k tylko dużo mniej. I korzyści podatkowe są również.

        • Tomasz Kus

          A teraz z drugiej strony weź sobie jakiegoś smartfona, gdzie producent bawi się w tego typu bajery i zobaczysz, że nagle się da a to co postuluje działa na nich od lat. Nawet wspomniane w artykule Xiaomi ma w MIUI od dawna tego typu udogodnienia. Jak myślisz dlaczego ta nakładka systemowa ma tylu zwolenników? To nie wzięło się znikąd. Inna sprawa, że podobne rozwiązania w choćby Samsungu widziałem wiele lat temu. Albo kojarzysz choćby funkcję „bump”, gdzie udostępniałeś pliki urządzeniu jakie stuknąłeś lub na jakim swój telefon położyłem? Widziałem bajery w stylu „łapanie” przez inne urządzenie plików, które „wyrzucano” z innego machnięciem. Takich pomysłów różni producenci mieli wiele. A prawda jest taka, że ten cały airdrop to nic innego funkcjonalnie niż tymczasowe utworzenie hotspot. Dodatkowo kompletnie traci sens gdy nie jest to także urządzenie Apple, albo nie jest odpowiednio skonfigurowane, bo wtedy ta funkcja może zwyczajnie nie zadziałać. Automagicznie nic nie prześlesz. Trzeba spełnić kilka warunków zanim innemu urządzeniu/osobie w pobliżu coś się da wysłać, bo inaczej nawet jej w pobliżu nie zobaczysz.

          • V3

            Dobra uściślijmy. Chłopie, ja Androida mam od lat, co więcej W10m również. Nie musisz mi tłumaczyć czym i gdzie jaka jest nakładka. MIUI w moim użytkowaniu się nie sprawdziło bo zbyt agresywnie uwala aplikacje w tle, przez co mimo autostartow i klodeczek, odcinał mnie od komunikacji. Duzo rzeczy prowadzę na wschodzie. Dla mnie komunikatory głosowe to podstawa podobnie jak textowe. I nie raz i nie dwa zdarzało się że Miui mi aplikacje ubił. Dlatego wywaliłem to w pizdu, bo nie zamierzałem kasy tracić z powodu telefonu. Obecnie mam S9 i Moto Z, no i iPhone-a również.
            Więc co ty mi tutaj za lekcję wyglaszasz.
            Co do Airdrop racji nie masz. Działa to na podobnej zasadzie jak hotspot, ale bardzo ułatwia pracę. I co więcej oszczędza czas i kasę. Ja dostosowuje sprzęt do siebie, a nie siebie do sprzętu. Nie bardzo mnie interesuje czym kto dysponuje i czy się będę mógł z tym połączyć, bo jedyne sprzętowe łączenie jakie przeprowadzam z osobami z zewnątrz to telefon lub mail.
            Swoją drogą dalej mam Dell XPSa na Windzie i wciąż twierdzę że OS lepiej mi działa.

          • Tomasz Kus

            Bo może trzeba nie tylko kłódeczki zmienić, ale jeszcze zwiększyć liczbę procesów w tle działających oraz lekko poprawić ustawienia trybu oszczędzania pamięci? 🙂

            Czyli co… Napisałem, że Airdrop działa na zasadzie podobnej jak hotspot, to nie mam według Ciebie racji bo to… działa na podobnej zasadzie jak hotspot, ale oszczędza czas i kasę xD Co to za bełkot, skoro do tego co napisałem dodałeś raptem kilka wyrazów, ale sensu wypowiedzi nie zmieniło. Masło to masło, niezależnie od opakowania. Pisałem już kilka razy coś o redefiniowaniu chyba 😉

            Nie zauważasz jednej rzeczy mówiąc o dostosowywanie siebie i sprzętu. Piszesz o tym, że dostosowuje sprzęt do siebie, choć dla ludzi wokół to jest dostosowywanie środowiska pod sprzęt. Może Ty sam siebie nie zmieniasz, ale modyfikujesz swoje otoczenie aby działało poprawnie ze sprzętem jaki Tobie odpowiada. To jest właśnie wrastanie w ekosystem. To dokładnie ten sam mechanizm jaki ma choćby Amazon że swoimi ebookami i Kindle. Z racji własnej wygody zaczynasz odrzucać alternatywy do stopnia takiego, iż w końcu ich nie masz, bo nic do ekosystemu w jakim się zagnieździło nie działa jak chcesz, oprócz rozwiązań producenta. Dotyczy to zarówno strony hardware’owej jak i software’owej, bo jedno będzie ściśle sprężone z drugim. Nie będzie opcji wstawienia dowolnego komponentu, bo na to producent nie pozwoli.

            Nie mówiłbym też na Twoim miejscu co to ja mam lub miałem, bo to „mierzenie sobie linijką”. Równie dobrze ja mógłbym napisać, że miałem na swoim sprzęcie Solarisa czy pracowałem na klastrze wieloprocesorowym i oprogramowywałem takowe. I kto jest lepszy? Sens tej dyskusji jest inny. Najkrócej można całość jedynie ująć jako: spełnia Twoje potrzeby? Dobra Twoja. Nie wszyscy mają takie jak Ty i nie zawsze to wystarcza lub jest możliwe.

          • V3

            Powtórzę po raz wtóry. Nie ma znaczenia co tam oprogramowujesz, i na jakich klastrach pracujesz. Mnie to nie imponuje. To właśnie jak sam stwierdziłeś mierzenie sobie linijka.
            Może tak zamiast tworzyć te puste elaboraty, włożysz więcej wysiłku w postawienie własnej firmy hmm ?
            Czy na to już elokwencji, wiedzy i jaj do podjecia ryzyka brakuje ? Wyprowadź mnie z bledu.

          • Tomasz Kus

            Widzę, że i czytania umiejętność kuleje. Pisałem w jakie formy wchodziłem. Nie do czytałeś tam „freelancer”? W tej branży to oznacza JDG. Problem w tym, że ja lubię to co robię i jestem w tym dobry, więc zamieniłem się w pracoholika bez ani jednego dnia chorobowego, który siedział nad kompem po 20h/ dobę, a zdarzały się prawie tygodniowe hackatony po 24h/dobę. W pewnym więc momencie powiedziałem sobie dość, by na własne życzenie nie zajechać. A wiem, że tak by się stało, bo gdy pracy nie traktujesz jak kamień u szyi to czy pracujesz 5h czy 20h w ciągu dnia, to nie robi Ci różnicy. I tak się łapię do tej pory na tym, że ciągle mam odruch „jeszcze tylko ten problem, tylko jedna linijka kodu” i nagle spoglądam na zegarek, a minęły 2 godziny od kiedy miałem skończyć. Wolałem sobie dać spokój więc z freelancerką. Jeszcze mi życie miłe.

          • V3

            Jeszcze trochę mi tak popiszesz, a ci osobiście zafunduje psychoanalityka 😊 pracoholizm jest zły lecz czasem nie ma wyboru.

          • Tomasz Kus

            Dziękuję za troskę, ten etap mam za sobą. Na specjalistę w dziedzinie wspomnianej psychoanalizy mnie stać, a w tym domu wariatów zwanym IT i tak nie jestem najcięższym przypadkiem 🙂

          • V3

            Nie bądź taki skromny 😁

          • Tomasz Kus

            To nie skromność, ale trzeźwe spojrzenie na rynek oraz panujące trendy w kraju oraz za granicą. Swoją drogą szykują się pewne przetasowania oraz małe tąpnięcia. Duże firmy robią się nerwowe od jakiegoś czasu. Szykuje się nam kryzys finansowy, najprawdopodobniej gorszy niż ten sprzed kilku lat.

          • V3

            Firmy są nerwowe bo wiele przeinwestowalo. Niektóre się właśnie budują na Białorusi żeby ominąć sankcje na RU.
            Co do kryzysu na pewno, zwłaszcza w HR.

          • Tomasz Kus

            Nom… Nawet największe firmy przesadziły z ilością i wielkością projektów, w tym w ramach R&D, ale tu przejdzie cios bokiem nieco, bo wiele nie może sobie pozwolić na zbytnie cięcia w tej materii bo to ich być, albo nie być. Najwyżej ograniczą rozmach lub wstrzymają na jakiś czas najmniej obiecujące.

            Ale to nic w porównaniu z tym finansowym jaki się od jakiegoś czasu szykuje powoli. Może nie będzie to tak spektakularne jak w latach 20 ubiegłego wieku, ale mocniejsze niż ostatnie kryzysy.

          • Tomasz Kus

            Dzięki za troskę 🙂 Nie chcę mieć jednak człowieka na sumieniu. Wystarczy, że współpracownicy i rodzina mają ciężko 😀 Z pracoholizmu się już „leczę” sam. Co zaś do braku wyboru, to akurat ten problem mnie nie dotyczy. Nie z moim doświadczeniem zawodowym.

          • V3

            Ale doświadczenie nie ma tu nic do rzeczy w aspekcie o którym mówię 😊

          • Marcin Sawicki

            W reszcie świata obecnie nazywa się to WiFI Direct. Z tym że jabłkowe działa tylko z jabłkami, i to też ma ograniczenia – muzyki i video z ściągniętych z takiego np. iTunes nie wyślesz. W obecnym androidzie/M$ idzie wysłać wszystko co da się znaleźć w menadżerze na inne urządzenie zgodne z standardem, obraz i dźwięk na TV, rzutnik, monitor (w starszych robotach usługa miracast pozwalała tylko na ten obraz/dźwięk), plik dwg, pdf itp. do drukarki etc.. Widziałem też w jednym z hoteli w Osace że i jakaś interakcja z „kosmokiblami” była możliwa – chyba zapuszczenie muzyki, ale nie ryzykowałem bycia obryzganym 😛
            Samo używanie jest równie proste jak połączenia BT i konfiguracja nie różni się specjalnie na Droid/M$/McOS
            Nie ma co nastawać na użytkowników Jabłek. Skoro są ludzie dla których działanie routera w trybie AP to jakaś magia, gdzie po podłączeniu wszystkie urządzenia będą w tej samej sieci i nie ważne czy to McBooki czy lodówka.
            Więc dla nich kilka kliknięć przy pierwszej instalacji drukarki aby udostępnić w zasobach to hakerstwo, co ja mówię – najpierw trzeba by mieć sieć w której się drukarkę udostępnia (nawet jeśli router ją tworzy przez wbudowany koncentrator – znowu konfing w M$ to kilka kliknięć), to tacy biorą sprzęt jabłka i im to działa. Podatek od niewiedzy musi być.
            Przecież takiej osobie dużo nie potrzeba, ot wysłać mail, kliknąć YT, jakiś arkusz otworzyć, fotkę na ista wysłać.
            Dla nich iOS i jego integracja tylko i wyłącznie z jabłkami to też nie problem, wbrew temu że wystarczyłby im tel za 1.5k ale fotki ciężej by się na MB przesyłało, więc gotowi zapłacić kolejny podatek.. Co komu do tego ile ktoś jest w stanie zapłacić bo nie ma bladego pojęcia o działaniu sprzętu? Przymusu przecież nie ma, każdy w życiu ma swoje priorytety. Faszystowską reedukację wprowadzić? Obozy zakładać? Od kogo zacząć? W niedziele kościoły otoczyć kordonem i wyłapać emerytów/rencistów?

            Takich ludzi jest masa, a patrząc no poziom recenzji to ogrom piszę w portalach technologicznych, podejrzewam że na zasadzie
            – Dzień dobry, ukończyłem zaocznie dziennikarstwo, jestem dziennikarzem, chciałbym z wami współpracować.
            – Dzień dobry, bardzo się cieszymy, my też ukończyliśmy dziennikarstwo i jesteśmy dziennikarzami, jednak to portal technologiczny, wiec musimy sprawdzić wiedzę, co może Pan/Pani powiedzieć o IP X?
            – Och, no doskonale się na tym znam, ma szklane plecki, wcięcie w ekranie więc ładnie wygląda.
            – Niesamowite, takich właśnie ludzi potrzebujemy, witamy w zespole.

    • Sebastian Em

      Nowoczesność dla Amerykanów? Oni ciągle używają czeków… Oferty internetu i ich prędkości w porównaniu do naszych są śmieszne. W domach ciągle używają telefonów stacjonarnych. W miastach nie ma nawet rond, bo nie rozumieją jak działa rondo…


reklama