, Newsy Smartfony Xiaomi

Xiaomi Mi 8 trafił do Europy. Explorer Edition i Mi Band 3 też mają się pojawić!

Fot. Xiaomi

Fot. Xiaomi

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:
  • Maciek Medyj

    Helllloł NODŻ 😀

  • Morski Morświn

    Za samsunga mogę dać max 1500 a apla nie chcę nawet za darmo.

  • Miku

    Pytanie czy te „europejska” wersja Mi8 będzie miała odblokowane inne pasma 4G oprócz tych z wersji pierwotnej a jest ok. 15-stu. Jeśli ma być to wersja międzynarodowa to nie rozumiem czemu inne pasma są blokowane. OnePlus nie ma z tym problemu i ma 25 pasma. I dalej on mnie przekonuje.

  • ra-vau

    Mój status materialny, to moja sprawa, wyraziłem opinie nt artykułów przychylnych tym cena jakie obecnie widzimy na półkach sklepowych i przychylności redakcji co do pułapów do jakich doszły telefony. Sam mam OnePlusa który kosztował w mojej opinii i tak dużo – i nie czuje się z tego powodu biedny, czy gorszy, więc nie bardzo rozumiem pytanie „wszędzie spamujesz bieda?”.

  • 737

    W normalnych krajach wstydliwe jest obnoszenie się z bogactwem a bieda nie jest powodem do drwin tylko raczej do współczucia (czynnego zazwyczaj). Azjatycka dzicz (i nie chodzi o Daleki Wschód) widzi w bizantyjskim przepychu powód do dumy i gardzi biedotą podobnie zresztą jak dzicz północnoamerykańska. Polskie społeczeństwo stoi w rozkroku pomiędzy tymi dwoma światami, a taki Zanyatta wyraźnie należy do tej stepowej cywilizacji.

    • Zenyatta

      A co ma wspólnego obnoszenie się z bogactwem do mojego wpisu? Rozumiem, że jak nie jeżdżę 15 letnim samochodem i nie kupuję telefonów po 1000 zł to już bogacz i obnoszenie się? 🙂

  • http://www.techmaniak.pl Damian Kucharski

    Dla mnie tak, o ile telefon ma dolną ramkę i notcha jednocześnie 🙂
    Wygląda to na szybką próbę skopiowania iPhone’a, a nie przemyślane rozwiązanie

  • Morski Morświn

    Za chińczyka nie dam więcej niż 2k. Xiamce dobre do 1k a oneplusy do 2k…reszta po max 500zł..

  • http://www.techmaniak.pl Damian Kucharski

    Znam wiele droższych klonów iPhone’a X 🙂

  • ra-vau

    Bawi mnie jak na polskich portalach wypisują o niskiej cenie, okazji, porównują do koreańskich flagowcow, czy produktów z jabłkiem. Serio 2300zl to atrakcyjna cena?

    Jest atrakcyjna, ale dla Niemca, bo tam najniższa krajowa to 1300€, a telefon kosztować będzie ~550€, u nas najniższą to 1600zl, a telefon wycenia na 2300zl. Czy ktoś ogarnia ten fakt? Rozumie to? Gdzie tu atrakcyjna cena? Polak zarabia najniższa krajowa tzn 373€, więc braknie mu 177€ żeby z jednej wypłaty nabyć ten telefon. Niemiec wyda mniej niż połowę najniższej krajowej na nowy telefon xD xD

    Ile zarabia „redaktor” gsmmaniaka? Czy wynagrodzenie za artykuły to kieszonkowe dodatkowe, a za mieszkanie i inne koszta płacą rodzice i stąd te artykuły nt super okazji pt „xiaomi za 2300zl bierzcie!” Czy „Samsung z 3999 na 2999 – biegnijcie do sklepów”. xD

    • Mateusz Laszczka

      Ten komentarz tak trochę z d***.
      W porównaniu z konkurencją, owszem. 2300 zł to bardzo atrakcyjna cena.
      A ty widzę bardziej niż na cenie produktu skupiasz się na kulejących polskich zarobach. Ale to jest temat bardziej ekonomiczny, niż jakkolwiek związany z wyceną smartfona.
      Najlepiej będzie jak sobie uzmysłowisz, że nikt u nas nie będzie taniej wyceniał produktów elektronicznych, bo koszt materiałów jest zbliżony na całym świecie. I co więcej. Znalazłeś problem! Brawo. 😀 Ale on nie leży w cenie smartfona.

      • Sebastian Leśniewski

        Myślę, że broniąc Xiaomi lepsze i artykuł, nieuczciwie oceniłeś to co napisal ra-vau, który ma rację pisząc o cenach smartfonów. Ceny smartfonów są same z siebie mało atrakcyjne i one rosną. Prawdą jest tez, że Apple czy inne firmy testują górny pułap cenowy jaki klienci są w stanie zaakceptować. Obecnie dostrzegam trend tworzenia zabawek, które oprócz promowania marki i zabawy, do niczego nie służą, a to rodzi frustrację klientów. Bo i po mam wydać 2k – 5k PLN skoro to jest tylko zbędny bajer, gdyby klient wydając 5k PLN mógł na tym zarobić albo jakoś skorzystać, tak by mu się to jakoś zwróciło, to inwestycja byłaby w pełni opłacalna A tak to tylko zbędny gadżet. I tak, te gadżety nie są tanie, ich cena nie jest niska i nie jest rewelacyjna. Jedyne co tu jest rewelacyjne to liczba ludzi kupujących te gadżety, to są ludzie, którzy myślą, że są na topie i są cool, bo mają coś nowego… To są ludzie naiwni i niestety ja też do nich należę bo mam smartfona za 3k PLN, cena którą za niego zapłaciłem w przeciwieństwie np. do aparatu fotograficznego czy komputera, nigdy mi się nie zwróci.

        • Mateusz Laszczka

          Niby i coraz więcej kosztują, ale jest to spowodowane postępującą technologią. Prawda jest taka, że smartfon za 1000zł w 2018r. oferuje o wiele więcej niż smartfon za 1000zł w 2010 r.
          Do niedawna też postrzegałem to jedynie jako zabawkę. Ale prawda jest taka, że smartfony są niczym innym jak kieszonkowymi komputerami.
          I zamiast sobie liczyć koszta jako zakup słabego smartfona, zakup aparatu, zakup gps, osobiście sobie liczę to jako jedno urządzenie.
          Osobiście jeszcze nie dałem za smartfon więcej niż 900zł, ale pewnie i taki dzień nadejdzie kiedyś.
          Tak czy inaczej jeśli niektórzy nie widzę, że wraz z ceną 2300zł(wyjściową, czytaj: za rok to będzie pewnie 1500zł) idzie chociażby aparat bijący na głowę niektóre kompakty obecne u ludzi w domach od lat, to jest to po prostu postęp, a jeśli kogoś boli cena to niech poczeka 2-3 lata to kupi taki za połowę ceny, która była podczas premiery, jak nie mniejszej.
          Jedyne na co można narzekać, to słabe baterie, ale tutaj też wraz z postępem technologii(coraz mniejszy proces nm i bardziej energooszczędne ekrany jak oled) smartfony wytrzymują dłużej, przy o wiele lepszych osiągach.
          U wielu ludzi to urządzenie to podstawa życia. Kontakty biznesowe, kalendarz, gps, kamera, dostęp do bankowości, czy podstawa przy przemieszczeniu się(skycash?), a do tego różne wymagające aplikacje, więc też się nie dziwię, że niektórzy patrzą tak bardzo na osiągi, kiedy spędzają przy tym połowę dnia.
          A ci którzy tego nie potrzebują, to niech kupią jak ja sobie najlepszy możliwy wybór do 1000zł i nie narzekają na postępującą technologię. Szczególnie, że jak w tym przypadku 2300zł, na tle konkurencji które oferuje to samo(albo zbliżone funkcjonalnością) po nawet 4 tys zł jak nie więcej, to faktycznie okazja dla tych, którzy się interesują najlepszymi smartfonami na rynku.

          Dodatkowo topowy sprzęt wcale nie jest drogi tylko w elektronice. Ostatnio sobie grzebałem przy rowerze i z ciekawości spojrzałem na cenę topowych podzespołów. Kaseta potrafi dochodzić ceną nawet do ponad 250zł, a korba nawet przebiła próg 1600zł. Za kawałek metalu z ząbkami! Więc o czym tu mówimy. Towar jest warty tyle ile kosztuje jego wynalezienie, zbadanie, złożenie i żeby producent jeszcze z tego coś zyskał.

          • Co

            Jeszcze długo czasu minie zanim samsung lub iphon zrobi lepszą fotkę od zwykłego kompaktu za 200 zł

          • Mateusz Laszczka

            Nie chcę promować tu innych stron internetowych, ale chyba ktoś tu się zatrzymał te 10 lat temu. 😀
            Poniżej prosty test robiony bodajże Huawei P9/Galaxy note 8 (A jak wiadomo w przypadku flagowca xiaomi jest on o wiele tańszy od tamtych i jakość zdjęć jest wyżej oceniana- chociaż oceny często są subiektywne, jestem w stanie w to uwierzyć).
            Porównanie jest zarówno z tanim kompaktem, drogim kompaktem, jak i nawet lustrzanką.
            Wiadomo, że smartfon raczej przez swoje wymiary nigdy nie zbliży się do najlepszych aparatów, ale jak dla mnie to flagowce już dawno przebiły kompakty, czego najlepszym przykładem jest robienie porównań z kompaktami wartymi nawet 2500zł i wcale niewielkie odstawanie jakości. Wiadomo, że przy słabym oświetleniu robi ciut gorsze zdjęcia, ale czy jest to warte kupowana oddzielnego aparatu, który trzeba byłoby jeszcze taszczyć ze sobą? 😀 To samo zoom. Niby przy obróbce można się czepiać, że przy 100-krotnym powiększeniu jeden ma większą pikselozę niż drugi, ale to nie jest żaden argument dla osób, które po prostu oglądają zdjęcia najczęściej na monitorze FHD, albo nawet na smartfonie. 🙂
            www.benchmark.pl/testy…19922.html

    • http://www.techmaniak.pl Damian Kucharski

      Za pieniądze z gsmManiaKa utrzymuję się sam 🙂
      I tak, uważam 2300 złotych za atrakcyjną cenę sklepową jak za flagowca, bo konkurenci są znacznie, znacznie drożsi.
      Gdybym miał wszystko oceniać z perspektywy najniższej krajowej, to żadna elektronika nie byłaby tania.

      • ra-vau

        I jeszcze powiedz, że wycenę np S9+ który w tym tygodniu można było nabyć 1500zl taniej (promocje) uważasz za sensowna? Piszesz, że xiaomi jest atrakcyjne cenowo, bo konkurenci są wyżej wyceniani, ale to właśnie tu leży problem. Samsung i Apple testują ludzi ile są w stanie zapłacić, reszta podąża za nimi, ten sprzęt nie jest tyle wart, bo gdyby był to nikt by nie robił akcji typu ”oddamy ci 400zl po zakupie + gimbal gratis wart 450zl”, co dawało kwotę ok ~2300zl za S9+ , więc niech mi ktoś postara się wmówić, że Mi8 za te same pieniądze to okazja xD 🙂

        • http://www.techmaniak.pl Damian Kucharski

          Promocja na Galaxy S9+ trwała dwa dni, a w niektórych sklepach tylko kilka godzin 🙂
          Teraz cena znowu jest wyższa o tysiąc.
          Tymczasem taki Mi 8, czy też flagowce Asusa czy OnePlus kosztują znacznie mniej już na start, w sklepie i bez żadnego kombinowania.

          • ra-vau

            Owszem, ale czy to nie daje do myślenia? Skoro na dwa dni potrafią zejść z cena do 2500 i mniej, to czy realna cena nie oscyluje w okolicy właśnie 2000zl i nie jest zbliżona do OnePlusa? Podatek od nowości i możliwość „szpanowania” i poczucia się lepszym = cena 3999zl i ludzie i tak to kupią, w dużej mierze na raty, czy w abonamencie 36x180zl 😉 byle by mieć ‚flagowca’. Mija 10msc i na popularnych portalach G6 za 1200zl, V30 za 1900zl, Mate 10pro 2000zl, S8+ za 1800zl, w sklepach niewiele więcej, więc czy technologia rzeczywiście była warta tyle, by płacić za nią 3500-3999zl? Nie sądzę, tym bardziej że „następcy” nie oferuje zbyt wiele więcej, za dwa razy więcej $.

          • Emanuel Pukalski

            Nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem ile smartfon jest wart… Jeżeli bierzesz pod uwagę cenę jego komponentów, to oczywiście – jest to wiele, wiele mniej niż cena sklepowa. Dlatego Samsung może przez 2 dni obniżyć cenę o 1500 zł – i nie stracić (ale i nie zarobić). Ale normalna cena MUSI być wyższa, bo składają się na nią nie tylko części. Smartfon został zaprojektowany przez setki inżynierów, którzy pracowali w drogich biurach. Także tam pracowali programiści. Potem testerzy sprawdzali wszystkie warianty telefonu – zarówno w testach wewnętrznych, jak i na całym świecie, aby sprawdzić zgodność z różnymi sieciami komórkowymi, satelitami gps itp. Wszystkich tych ludzi obsługiwały piony pomocnicze: kierownicy, księgowi, sprzątaczki i wiele innych osób. No i na koniec są jeszcze akcjonariusze – ludzie, którzy włożyli w firmę swoje oszczędności i chcą je nie tylko odzyskać, ale i coś na tym wszystkim zarobić.
            Ludzie w Polsce z jakiegoś powodu bardzo dobrze widzą przychody (nie dochody!) innych, a w ogóle zdają się nie dostrzegać kosztów jakie oni ponoszą. Powszechne jest przekonanie o straszliwym wyzysku i nieuzasadniona postawa roszczeniowa. A prawda jest taka, że topowe smartfony nie są dla wszystkich. Zrzymanie się na ich cenę jest tak samo nierozsądne, jak oczekiwanie, że cena Ferrari albo Rolls-Royce-a powinna być dostosowana do zarobków przeciętnego Kowalskiego.

    • Marcyn JE

      Zgadzam się w 100 %

    • Wit Tar

      Trudno się nie zgodzić w nadal duża dysproporcja pomiędzy zarobkami. Co dziwnego sprzęt elektroniczny nawet auta są sprzedawane w zbliżonych cenach o ile nie wyższych w Polsce np. sprzęt AGD, meble. Nie wspomnę o alkoholach czy kosmetykach (perfumy) których ceny są np. w Niemczech wyraźnie niższe niż w Polsce. Skąd więc to zdziwienie, że polacy w wiekszosci muszą kupować starsze auta bo na takie ich stać. Podobnie z telefonami, te „okazje” flagowców po 2.5k pięknie wyglądają na papierze. Uwzględniając życie technologiczne sprzętu tak co dwa lata trzeba by wybulić kilka tysięcy na najnowszy sprzęt…czyli prawie jedna pensja na telefon. Szał zakupowy widać po rzuconych Xiaomi do Biedronki, czyli telefonów po kilkaset złotych, które zniknęły nawet nie wiadomo kiedy.

      • Emanuel Pukalski

        Ceny w Polsce nie są wyższe dlatego, że polscy przedsiębiorcy są tacy pazerni (w rzeczywistości marże u nas należą do najniższych w Europie), tylko dlatego, że nasz rząd obkłada nas z każdej strony podatkami, zusami, daninami, zobowiązaniami itp. Nasze zrepolonizowane banki też łupią nas okrutnie. Wszystko to podnosi cenę produktów na naszym rynku do poziomów wyższych niż w np. Niemczech (ale już nie Wielkiej Brytanii).

    • Krystian Duch

      W samo sedno

    • indlvarn

      To wyobraź sobie co jest na Białorusi, Ukrainie, gdzie średnia płaca jest jeszcze niższa niż w Polsce, a do tego dostępność do elektroniki jest gorsza. Ból dupy jakby w Polsce było najgorsze piekło na ziemi.

      A redaktorowi chodziło o to, że to niska cena jak na flagowiec, a i tak ktoś znajdzie sposób, żeby tu ponarzekać.


reklama