Motorola Edge 70 Pro / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Zasadniczo lubię telefony Motorola, ale zdecydowanie moimi ulubionymi są te z dopiskiem Edge i Pro. Najnowsza Motorola Edge 70 Pro utwierdza mnie w tym upodobaniu, o czym opowiadam w pierwszych wrażeniach z użytkowania. Przy okazji przypominam o promocji ze zwrotem aż 500 zł.
Spis treści
Motorola Edge 70 Pro to najnowszy przedstawiciel rodziny smartfonów Edge Pro, chyba mojej ulubionej w portfolio legendarnej Motoroli. Postanowiłem więc na własną rękę sprawdzić, czy ten model także jest telefonem godnym mojego polecenia. Przygotowałem więc pierwsze wrażenia z użytkowania.
Zanim podzielę się moimi obserwacjami z użytkowania Motoroli Edge 70 Pro, muszę koniecznie przypomnieć o promocji, którą jest ona objęta. A to nie byle co, bo cashback i to w wysokości aż 500 złotych.
Po zakupie u telefonu wskazanych partnerów akcji, a później rejestracji urządzenia na stronie promocyjnej dostaniesz bezpośrednio na konto pół tysiąca złotych. To niemal 20% ceny telefonu.
Jeszcze jedno i lecimy z pierwszymi wrażeniami. Motorola Edge 70 Pro to jeden z kilku telefonów Motoroli, które ostatnio trafiły do Polski. W artykule Konrada poznasz wszystkie z nich oraz ich własne promocje na start ze zwrotem na konto.
| Motorola Edge 70 Pro | |
| Aktualizacje | 3 kolejn4 wersje systemu (na start Android 16) + 5 lat aktualizacji zabezpieczeń (do kwietnia 2031 roku) |
| Ekran | 6,78 cala, AMOLED, 2772 × 1272 pikseli (450 PPI), 144 Hz, jasność typowa do 5200 nitów |
| Procesor i układ graficzny | Mediatek Dimensity 8500 Extreme (rdzenie Cortex-A725) z Mali-G720 MC8 |
| Pamięć | 8 GB RAM, 256 GB UFS UFS 4.1 |
| Aparat | Jednostka główna 50 MP (1/1.56″, f/1.8) z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 50 MP o polu widzenia 122 stopni + peryskopowy teleobiektyw 50 MP z 3,5-krotnym zoomem optycznym |
| Kamerka selfie | 50 MP |
| Bateria i ładowanie | 6500 mAh, ładowanie przewodowe 90W i bezprzewodowe 15W |
| Dodatkowe wyposażenie | modem 5G, dual SIM, e-SIM, Wi-Fi 6/7, NFC, Bluetooth 5.4, GPS, USB-C 2.0, optyczny czytnik linii papilarnych w ekranie, głośniki stereo |
| Obudowa (wymiary, waga, norma IP) | 162,7 x 75,6 x 7,17 mm, 190 gramów, IP68/IP69 |
To, co od razu zauważyłem po wyjęciu Motoroli Edge 70 Pro z pudełka, to smukłość i lekkość tego urządzenia. Pamiętałem, że producent zamknął w nim baterię o pojemności aż 6500 mAh. Jednak w ręku totalnie tego nie czuć, a lekko ponad 7 mm grubości przy takim ogniwie jest wręcz niesamowite.
Druga obserwacja dotyczyła tylnego panelu. Do testów dostałem wersję o oficjalnej nazwie PANTONE Titan (Blue). Zastosowany materiał ma przypominać garniturową wełnę i udaje mu się to w 100%. Gdy dotykam Motorolę Edge 70 Pro naprawdę czuję, jakby to był garnitur. Fajna i praktyczna sprawa. W końcu nie widać tu żadnych smug, a i trudno ten materiał zarysować.
Ogólnie sam telefon jest dość wysoki i nie jest wąski, ale właśnie dzięki lekkości i cienkości fajnie leży w dłoni. Wygodnie się z niego korzysta. Naprawdę trudno uwierzyć, że w tej obudowie zmieścił się taki akumulator. Jestem pod wrażeniem.
Front Motoroli Edge 70 Pro w imponujących 91,4% wypełnia ekran. Linijką tego nie mierzyłem, ale na pierwszy rzut oka wąskie ramki wokół niego są idealnie symetryczne. To na pewno spodoba się wielu ManiaKom. Trochę inaczej pewnie będzie z zagiętymi krawędziami bocznymi, które mają zarówno przeciwników, jak i wrogów. Mnie to ani ziębi, ani grzeje.
Motorola Edge 70 Pro i jej ekran na słońcu. Na wielu telefonach czytelność jest wyraźnie niższa / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Motorola chwali się tym, że jasność panelu z Edge 70 Pro ma sięgać aż 5200 nitów. Oczywiście dotyczy to tylko peaku w odpowiednich i przede wszystkim określonych warunkach. Postanowiłem nawet nie próbować ich osiągać, tylko wyszedłem z telefonem na krótki spacer w słoneczny, jasny dzień.
Moje doświadczenie wykazało, że ekran Motoroli Edge 70 Pro zapewnia idealną widoczność. W tym samym czasie miałem w ręku swojego prywatnego ex-flagowca i minimalnie przegrał on starcie na jasność z superśredniakiem Motoroli. Na obronę mojego telefonu dodam, że on też pozwolił mi dostrzec wszystko na ekranie.
Pozostałe parametry wyświetlacza Motoroli Edge 70 Pro praktycznie nie wymagają omówienia, bo telefony z tej półki cenowej poniżej pewnego poziomu już od dawna nie schodzą. AMOLED ma idealną czerń. Kolory albo są naturalne, albo podkręcone, albo żywe, w zależności od naszego wyboru. Jest też opcja zmiany temperatury barwowej, a także zapobieganie migotaniu i podświetlenie nocne.
Na wspomnianym wcześniej spacerze poświęciłem też dłuższą chwilę na krótką ocenę aparatu Motoroli Edge 70 Pro. Zaplecze znajdziesz w tabelce powyżej. Od siebie dodam, że jest tu wszystko, by był to dobry telefon do zdjęć.
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to nowy tryb dopasowany kadr. Pierwsze dotknięcie migawki zablokowuje scenę. Później w tym samym kadrze można coś zmodyfikować, np. ustawić jeszcze jedną osobę do grupowego zdjęcia. Osoba fotografująca przymierza jeszcze raz, klika na migawkę, telefon łączy kadry i voilà, mamy idealne zdjęcie.
Poza tym zrobiłem kilka szybkich zdjęć. Szybkich, bo Motorola Edge 70 Pro ma świetny autofocus. Aplikacja ma 5 domyślnych pól widzenia, z czego 3 odpowiadają poszczególnym aparatom (0,5x, 1x i 3,5x). To właśnie one gwarantują najlepszą jakość optyczną.
Wstępnie mogę też powiedzieć, że podoba mi się szczegółowość, ale do tej pory zdjęcia robiłem tylko w doskonałych warunkach. Jestem jednak dobrej myśli, gdyż z doświadczenia wiem, że Motorola ostatnio mocno popracowała nad aparatami w swoich smartfonach.
No dobrze, a jak sprawuje się bateria Motoroli Edge 70 Pro? Po paru dniach mogę śmiało powiedzieć, że jest naprawdę dobrze! Nie zauważyłem, by procenty magicznie uciekały i do tej pory ani razu nie zostałem zaskoczony przez telefon koniecznością doładowania.
Gdyby to się jednak wydarzyło, do dyspozycji mam szybkie ładowanie przewodowe i awaryjnie bezprzewodowe. To pierwsze pozwalało mi osiągać 50% w mniej niż pół godziny, a 100% w lekko ponad godzinę. Przy tak pojemnym ogniwie nie widzę żadnych powodów do narzekania.
Jeśli dobrze pamiętam, to Motorola Edge 70 Pro jest pierwszym telefonem tego producenta, który testuję z systemem Android 16. Przyznam szczerze, że zauważyłem wyraźne odświeżenie interfejsu w porównaniu do wcześniejszych wersji oprogramowania Motorola. Wszystko jest jakieś takie bardziej nowoczesne.
Oczywiście sama filozofia pozostała niezmieniona: to prawie czysty Android, tylko że zmodyfikowany o praktyczne dodatki Moto. Najbardziej cieszy mnie to, że mogłem korzystać z moich dwóch ulubionych gestów. Pierwszy to cios karateki, uruchamiający latarkę. Drugi włącza aparat, gdy przekręcę telefonem w dłoni. To bardzo praktyczne, bardzo wygodne i… ciągle nieskopiowane przez konkurencję.
Wszystkie inne rozwiązania Moto znajdziesz w osobnej aplikacji. Moim zdaniem idea Motoroli jest genialna w swojej prostocie. Kto chce, korzysta z nieskomplikowanego interfejsu i nie myśli o niczym. Kto chce, sporo rzeczy może spersonalizować pod siebie, czego nie dają smartfony z „jeszcze czystszym Androidem”.
W Motoroli Edge 70 Pro znalazłem jeszcze inną, podobną aplikację: moto AI. Jak się łatwo domyśleć, ona kumuluje w sobie najważniejsze narzędzia związane ze Sztuczną Inteligencją. Do ich jeszcze szybszego uruchomienia służy specjalny, dodatkowy przycisk na lewym boku telefonu.
Jeszcze jedno: zarówno Moto, jak i Moto AI, zawierają w sobie krótkie instrukcje działania poszczególnych rzeczy. Kupując Motorolę Edge 70 Pro i chcąc z nią poeksperymentować, na pewno się nie pogubisz w opcjach i ustawieniach.
Jeśli interesują Cię podzespoły, to Motorola Edge 70 Pro dostała procesor Mediatek Dimensity 8500 Extreme. W wersji sprzedawanej w Polsce dostał on do współpracy 8 GB RAM i 256 GB pamięci UFS 4.1. Wydajnościowo Motorola rywalizuje z POCO X8 Pro Max, który uchodzi za jeden z najmocniejszych telefonów w swoim segmencie.
Bardzo cieszy mnie to, że przez tę parę dni telefon śmigał jak rakieta. Przy takich podzespołach i systemie bez zbędnych wodotrysków to oczywiście żadna niespodzianka, a i warto docenić pomocny wpływ odświeżania w 120 Hz. Musisz bowiem wiedzieć, że maksymalne 144 Hz są obsługiwane tylko w kompatybilnych grach.
Aktualnie to wszystko, co mam do powiedzenia o Motoroli Edge 70 Pro. Więcej przekażę w moim teście, który zostanie opublikowany wkrótce. Jeśli jednak Tobie ten telefon spodobał się tu i teraz, to pamiętaj o promocji ze zwrotem aż 500 złotych, co realnie obniży dla Ciebie cenę tego modelu.
Wstępnie mogę powiedzieć, że cena Motoroli Edge 70 Pro już z uwzględnieniem cashbacku na pewno jest bardzo rozsądna. Nie będę się też kłócił z nikim, kto nazwie ją atrakcyjną, tak samo jak atrakcyjny jest ten telefon sam w sobie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Okazuje się, że RedMagic 11S Pro osiągnął wysoki wynik w AnTuTu. Co więcej, lista składa…
Xiaomi szykuje jedną z największych premier tego roku. Seria Xiaomi 18 połączy baterię przekraczającą 7000…
Prezentów na Steam nie brakuje. Repertuar na platformie regularnie uzupełniany jest o kolejne gratisy. Najnowszym…
W sieci pojawiają się kolejne informacje, a raczej potwierdzenia poprzednich przecieków o specyfikacji vivo X500…
Zdaniem analityków tylko Apple, Samsung i Huawei są w stanie bez większego szwanku wyjść z…
HONOR pokazał smartfon, który stawia na czas pracy zamiast wyścigu na megapiksele. Nowy HONOR X7e…