Realme Watch S5 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl
Realme Watch S5 za 449 zł kusi świetnym ekranem AMOLED, mocną baterią i wbudowanym GPS-em. Sprawdziłem, jak ten stylowy zegarek radzi sobie w codziennym życiu i podczas treningów.
Spis treści
Producenci smartwatchy prześcigają się w funkcjach, wyglądzie i obietnicach dotyczących baterii, ale prawda jest taka, że wiele zegarków zaczyna przypominać kolony już istniejących rozwiązań.
Realme Watch S5 to kolejna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy za rozsądne pieniądze da się jeszcze stworzyć smartwatch, który czymś się wyróżnia. Cena na poziomie 449 zł od razu ustawia ten model w bardzo interesującym miejscu rynku, szczególnie dla osób szukających czegoś więcej niż tylko prostego licznika kroków.
Sprzęt Realme nie próbuje udawać luksusowego zegarka za kilka tysięcy złotych, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia taniego gadżetu. To właśnie ten balans najbardziej zwrócił moją uwagę.
Zegarek jest dostępny w dwóch kolorach, białym oraz szarym, i oba warianty wyglądają bardzo nowocześnie. W zależności od wersji można uzyskać bardziej sportowy albo bardziej elegancki charakter urządzenia.
Patrząc na specyfikację i możliwości, szybko można dojść do wniosku, że Realme chciało stworzyć smartwatch możliwie uniwersalny. Taki, który sprawdzi się zarówno podczas treningu, jak i zwykłego codziennego użytkowania. I właśnie to podejście najbardziej mi się tutaj podoba.
Na papierze to chyba jedna z ciekawszych propozycji w tej półce cenowej, szczególnie jeśli ktoś szuka połączenia nowoczesnych funkcji, dobrego czasu pracy i wygodnej konstrukcji. Czas sprawdzić, czy w praktyce jest równie dobrze.
Pierwsze, co zwróciło moją uwagę w przypadku Realme Watch S5, to sposób, w jaki producent podszedł do samego wyglądu koperty. Nie próbował na siłę zrobić futurystycznego gadżetu, który krzyczy z nadgarstka.
Zamiast tego postawił na spokojniejsze, bardziej klasyczne wzornictwo inspirowane tradycyjnymi zegarkami. Trzyprzyciskowy design sprawia, że całość wygląda dojrzale i bardziej elegancko, a nie jak kolejny sportowy smartwatch bez charakteru.
Bardzo dobrze wypada też sama konstrukcja koperty. Matowy stop aluminium wygląda schludnie i przy okazji nie zbiera tak mocno śladów użytkowania. Dzięki temu Realme Watch S5 nie wygląda tanio, choć przecież nie jest urządzeniem z półki premium.
Producent zadbał o detale, które normalnie spotyka się raczej w droższych modelach. Tył obudowy z wykończeniem NCVM naprawdę przypomina w dotyku ceramikę, co czuć szczególnie podczas codziennego użytkowania. To niby drobiazg, ale właśnie takie elementy budują odbiór całego urządzenia.
Na co dzień ogromne znaczenie ma również komfort noszenia i tutaj Realme Watch S5 wypada bardzo przekonująco. Sam korpus waży jedynie 32 gramy, więc po kilku chwilach praktycznie przestaje się go odczuwać na ręce. Z paskiem całość nadal pozostaje bardzo lekka.
Pasek jest miękki, przyjemny w dotyku i nie powoduje dyskomfortu nawet podczas dłuższego noszenia. Podoba mi się też zastosowanie dwóch szlufek, bo pasek nie odstaje i lepiej trzyma się nadgarstka. To mały detal.
Mam też wrażenie, że producent dobrze wyczuł proporcje całej konstrukcji. Grubość na poziomie 11,8 mm sprawia, że zegarek nie wygląda ciężko czy masywnie. Bez problemu mieści się pod rękawem bluzy czy kurtki i nie zahacza o ubrania.
Kolory Rock Grey oraz Sand White dobrze podkreślają charakter urządzenia. Szary wariant wygląda bardziej technicznie i uniwersalnie, natomiast biały ma w sobie coś świeżego i mniej oczywistego. To smartwatch, który spokojnie można założyć zarówno do sportowej bluzy, jak i bardziej codziennego stroju.
Warto też wspomnieć o odporności na wodę, bo dla wielu osób to dziś obowiązkowy element smartwatcha. Realme Watch S5 oferuje klasę 5ATM, więc bez problemu nadaje się na basen czy trening w deszczu. Nie trzeba stresować się przypadkowym kontaktem z wodą podczas codziennego użytkowania.
Już po pierwszym uruchomieniu Realme Watch S5 widać, że producent nie potraktował wyświetlacza jako dodatku, tylko jedną z najważniejszych części całego zegarka.
Okrągły ekran AMOLED o przekątnej 1,43 cala prezentuje się bardzo nowocześnie, ale jednocześnie nie przesadza z efekciarstwem. Wszystko wygląda tutaj czysto, kontrastowo i po prostu przyjemnie dla oka. Duża przestrzeń robocza sprawia, że korzystanie z powiadomień czy funkcji sportowych jest zwyczajnie wygodne.
Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak jasność ekranu. Producent deklaruje aż 1500 nitów i faktycznie trudno się do czegoś przyczepić. W słoneczny dzień bez problemu mogłem odczytać godzinę czy wiadomości bez zasłaniania wyświetlacza dłonią.
To właśnie w takich sytuacjach widać różnicę między przeciętnym smartwatchem a modelem, który został dobrze dopracowany. Ekran Realme Watch S5 pozostaje czytelny praktycznie w każdych warunkach, a to podczas codziennego użytkowania ma ogromne znaczenie.
Bardzo dobrze wypada też płynność działania interfejsu. Odświeżanie 60 Hz może nie brzmi spektakularnie na papierze, ale w smartwatchu robi sporą różnicę. Animacje są płynne, przewijanie menu wygląda naturalnie, a sam zegarek sprawia wrażenie szybkiego i responsywnego. Nie ma tego charakterystycznego przycinania, które czasem pojawia się w tańszych konstrukcjach.
Always-On Display dodatkowo podkreśla klasyczny charakter zegarka, bo ekran nie gaśnie całkowicie i całość przypomina tradycyjny czasomierz.
Spodobał mi się również tryb nocny, który automatycznie ogranicza jasność i przełącza ekran na delikatniejsze czerwone podświetlenie. To jeden z tych dodatków, które na początku wydają się mało istotne, ale później trudno się bez nich obyć. Wieczorem ekran nie razi w oczy i po prostu korzysta się z niego przyjemniej. Realme Watch S5 potrafi dopasować się do otoczenia bez ciągłego ręcznego regulowania ustawień.
Równie dobrze wypada akumulator. W środku znalazło się ogniwo 460 mAh i rzeczywiście czuć, że zegarek został stworzony z myślą o długiej pracy. Producent mówi o maksymalnie 20 dniach działania, choć u mnie aż takiego wyniku nie udało się osiągnąć. Mimo tego ponad dwa tygodnie na jednym ładowaniu uważam za świetny rezultat.
To jeden z niewielu smartwatchy, które faktycznie pozwalają zapomnieć o ładowarce na dłużej. Dzięki temu można spokojnie monitorować sen, aktywność i nosić zegarek praktycznie bez przerw.
Podczas korzystania z Realme Watch S5 szybko zauważyłem, że producent nie skupił się wyłącznie na wyglądzie czy funkcjach sportowych. Tutaj sporo uwagi poświęcono codziennej wygodzie i temu, by smartwatch faktycznie pomagał, a nie był tylko ekranem wyświetlającym godzinę.
Już sam dostęp do asystenta Gemini działa bardzo intuicyjnie. Wystarczy przytrzymać dedykowany przycisk i AI pojawia się praktycznie od razu. To rozwiązanie, które realnie przyspiesza wykonywanie prostych czynności bez wyciągania telefonu z kieszeni.
Bardzo dobrze wypada również obsługa samego interfejsu. Realme Watch S5 korzysta z fizycznej koronki, która nie pełni wyłącznie dekoracyjnej roli. Producent wykorzystał ją w sensowny sposób.
Podwójne kliknięcie pozwala błyskawicznie zmieniać wygląd tarczy oraz kolorystykę zegarka. Biblioteka ponad 12 motywów sprawia, że smartwatch można łatwo dopasować do własnego stylu. Raz wygląda bardziej elegancko, innym razem typowo sportowo i wszystko odbywa się dosłownie w kilka sekund.
Na co dzień znaczenie mają też powiadomienia i tutaj Realme Watch S5 radzi sobie bardzo sprawnie. Wiadomości z Messengera, WhatsAppa czy Instagrama pojawiają się szybko i są czytelne. Nie miałem poczucia, że zegarek jest tylko dodatkiem do telefonu. Wręcz przeciwnie, część rzeczy można załatwić bez sięgania po smartfon. Funkcja szybkich odpowiedzi naprawdę potrafi oszczędzić czas, szczególnie gdy akurat jesteśmy poza domem albo mamy zajęte ręce.
Ciekawie rozwiązano także obsługę WhatsAppa. Możliwość odpowiadania głosowo działa zaskakująco wygodnie i po kilku dniach zacząłem korzystać z tego częściej, niż początkowo zakładałem. System zamienia mowę na tekst całkiem sprawnie, a dodatkowo można szybko reagować emoji.
Spodobała mi się też obsługa połączeń. Samo przekazywanie rozmowy na smartwatch za pomocą prostego ruchu nadgarstka brzmi trochę futurystycznie, ale działa bardzo naturalnie. Dwukrotne obrócenie ręki pozwala szybko przejąć rozmowę bez szukania telefonu. Realme Watch S5 daje poczucie swobody podczas codziennych czynności, bo wiele rzeczy dzieje się niemal automatycznie i bez zbędnego klikania.
Ważnym dodatkiem jest również sklep z aplikacjami dostępny z poziomu realme Link. To pokazuje, że producent chce rozwijać cały system, a nie zostawiać użytkownika wyłącznie z fabrycznymi funkcjami. Już na start pojawiają się aplikacje pokroju map czy TickTick do organizacji zadań.
Możliwość instalowania dodatkowych aplikacji daje temu smartwatchowi znacznie większy potencjał na przyszłość. Szczególnie że wiele tańszych modeli nadal działa w mocno zamkniętym środowisku.
Interesująco wygląda także funkcja Fluid Cloud, czyli system żywych powiadomień pojawiających się w czasie rzeczywistym. Nie jest to jeszcze najbardziej rozbudowane rozwiązanie na rynku, ale widać kierunek rozwoju. Status zamówienia jedzenia czy aktualizacje aplikacji pojawiają się w lekkiej, przejrzystej formie.
Nie jest to też smartwatch, który ogranicza się wyłącznie do prostego licznika aktywności. W środku znalazł się naprawdę rozbudowany zestaw sensorów, obejmujący między innymi pulsometr, pulsoksymetr, żyroskop czy cyfrowy kompas.
Całość działa jak małe centrum monitorowania codziennej aktywności i kondycji organizmu. Szczególnie doceniłem obecność czujnika geomagnetycznego, który przydaje się podczas spacerów czy wyjazdów poza miasto.
Bardzo dobrze wypada także całodobowe monitorowanie zdrowia. Realme Watch S5 przez cały czas kontroluje tętno, poziom natlenienia krwi oraz analizuje stres czy jakość snu. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie jest to sprzęt medyczny, ale jako codzienne narzędzie do obserwowania własnych nawyków sprawdza się naprawdę dobrze.
Najbardziej podoba mi się to, że wszystkie pomiary działają automatycznie i nie wymagają ciągłego uruchamiania ręcznie. Dzięki temu po prostu nosi się zegarek, a dane zbierają się same w tle.
Spore wrażenie zrobiło na mnie monitorowanie snu. Wiele smartwatchy pokazuje jedynie podstawowe informacje, natomiast tutaj można podejrzeć fazy snu oraz ogólną jakość nocnego odpoczynku. To właśnie takie szczegóły pozwalają lepiej zrozumieć własny organizm i codzienne zmęczenie. Podobnie działa monitoring stresu czy strażnik hałasu mierzący natężenie dźwięków wokół użytkownika.
Ogromnym plusem jest też niezależny moduł GPS. I to właśnie tutaj Realme Watch S5 zaczyna pokazywać swoją prawdziwą siłę podczas treningów. Smartwatch obsługuje aż pięć systemów satelitarnych, dzięki czemu zapis trasy jest dokładny i stabilny.
Podczas biegania czy jazdy na rowerze nie trzeba zabierać telefonu ze sobą. Wbudowany moduł GNSS pozwala trenować znacznie swobodniej i bardziej komfortowo. Dla osób aktywnych to naprawdę duża wygoda.
Producent przygotował również imponującą liczbę trybów sportowych. Mówimy tutaj aż o 110 różnych aktywnościach, więc trudno znaleźć dyscyplinę, której zabrakło. Od klasycznego biegania i spacerów po bardziej niszowe treningi. Sam lubię, gdy smartwatch nie ogranicza użytkownika wyłącznie do kilku podstawowych aktywności.
Realme Watch S5 daje poczucie, że został stworzony także z myślą o osobach regularnie trenujących, a nie wyłącznie okazjonalnych użytkownikach.
Ciekawie rozwiązano również kwestie związane z pływaniem. Smartwatch automatycznie rozpoznaje style pływackie, co nadal nie jest standardem w tej półce cenowej. Wszystko działa zaskakująco sprawnie i bez potrzeby ręcznego wybierania ustawień podczas treningu.
Ekran zachowuje dobrą responsywność nawet przy mokrych dłoniach, co w praktyce okazuje się bardzo ważne podczas korzystania na basenie. Właśnie w takich momentach widać, że producent faktycznie przemyślał sportowe zastosowanie tego modelu.
Na koniec warto wspomnieć o integracji z popularnymi aplikacjami treningowymi. Dane można łatwo synchronizować ze Stravą czy Apple Health, więc nie ma poczucia zamknięcia w jednym systemie. Dla wielu osób to dziś bardzo istotne, bo przecież większość użytkowników ma już swoje ulubione aplikacje do śledzenia aktywności.
Realme Watch S5 dobrze odnajduje się w większym sportowym ekosystemie i nie próbuje na siłę zmuszać użytkownika do korzystania wyłącznie z własnych rozwiązań.
Realme Watch S5 nie udaje sprzętu klasy premium, ale też nie sprawia wrażenia kompromisowego na każdym kroku. W tej półce cenowej zestaw funkcji i wykonanie są po prostu zaskakująco kompletne.
Najbardziej przekonuje mnie tutaj codzienna wygoda użytkowania. Duży AMOLED, długi czas pracy, GPS i rozbudowane funkcje zdrowotne sprawiają, że Realme Watch S5 nie wymaga ciągłego myślenia o ładowaniu czy ograniczeniach.
U mnie realnie sprawdzał się jako zegarek, który po prostu nosi się cały dzień i nie zastanawia, czy wytrzyma do wieczora. To ważne, bo w praktyce właśnie takie rzeczy decydują, czy smartwatch zostaje z nami na dłużej.
Realme Watch S5 to rozsądnie wyceniony smartwatch, który łączy wygodę, funkcje sportowe i długi czas pracy. Nie jest idealny, ale zestaw funkcji i wykonanie są po prostu zaskakująco kompletne.
Z drugiej strony trzeba uczciwie powiedzieć, że nie jest to sprzęt idealny dla każdego. iOS nie jest tutaj wspierany w pełni, więc użytkownicy iPhone’ów raczej powinni szukać gdzie indziej.
Realme Watch S5 wyraźnie kieruje się w stronę Androida i to widać w funkcjach, takich jak szybkie odpowiedzi czy integracja z aplikacjami. To zegarek, który najlepiej pokazuje swój potencjał właśnie w ekosystemie Androida, gdzie działa najbardziej naturalnie i bez ograniczeń.
Jeśli jednak ktoś szuka smartwatcha do codziennego życia, lekkiego treningu, monitorowania zdrowia i wygodnej obsługi powiadomień, to Realme Watch S5 ma naprawdę mocne argumenty. Nie próbuje być sprzętem dla profesjonalnych sportowców, ale jako codzienny towarzysz sprawdza się bardzo dobrze.
Moim zdaniem to jeden z tych modeli, które łatwo polecić bez dużego ryzyka rozczarowania, szczególnie jeśli budżet jest ograniczony, a oczekiwania są rozsądne.
|
ZALETY
|
WADY
|
Jeśli szukasz dobrego smartwatcha, warto zacząć od lektury naszego TOP-10 najlepszych smart zegarków.
Jeśli natomiast potrzebujesz dobry smartfon, mamy dedykowane zestawienie najlepszych smartfonów w 2026 roku.
Warto też zerknąć na inne wpisy w sekcji smartfonów polecanych przez GSMmaniak.pl.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Gravity Circuit to świetnie prezentująca się platformówka. Jej twórcy postanowili udostępnić ją na Steam bez…
Okazuje się, że RedMagic 11S Pro osiągnął wysoki wynik w AnTuTu. Co więcej, lista składa…
Xiaomi szykuje jedną z największych premier tego roku. Seria Xiaomi 18 połączy baterię przekraczającą 7000…
Prezentów na Steam nie brakuje. Repertuar na platformie regularnie uzupełniany jest o kolejne gratisy. Najnowszym…
W sieci pojawiają się kolejne informacje, a raczej potwierdzenia poprzednich przecieków o specyfikacji vivo X500…
Zdaniem analityków tylko Apple, Samsung i Huawei są w stanie bez większego szwanku wyjść z…