Niemiecki Mercedes-Benz rozpoczął prace nad nową platformą dla samochodów elektrycznych. Ma ona powstawać w Chinach i wykorzystywać rozwiązania opracowane przez chiński koncern Geely. To sytuacja bez precedensu w historii tej jakże zasłużonej dla całej światowej motoryzacji marki.
Dlaczego jest to taka sensacja? Dotąd Mercedes w swojej 130-letniej historii nigdy nie powierzał projektowanie nowej platformy ośrodkowi badawczemu, który znajdowałby się poza granicami Niemiec. Tak oto pisze się historię.
Małe Mercedesy z Państwa Środka
Chińskie centrum R&D Mercedesa miałoby stać się globalną siedzibą odpowiedzialną za rozwój kompaktowych modeli marki. Z kolei niemieckie zespoły skoncentrowałyby się z kolei na samochodach średniej i wyższej klasy, z której najbardziej znany jest ten legendarny producent.
Zapewne najwięksi fani marki drżą, że czy efektem współpracy z Geely nie będzie jakiś potworek w stylu pierwszej Klasy A z lat 90., która oblała nawet popularny „test łosia”. Możliwe, że dowiemy się tego już w ciągu najbliższych kilku lat.
Nowa platforma ma nosić kryptonim „Phoenix” i być przeznaczona dla podstawowych elektrycznych modeli Mercedesa sprzedawanych na całym świecie. Według informacji branżowych pierwsze samochody oparte na tej platformie mogłyby pojawić się około 2030 roku. Miałaby ona w przyszłości zastąpić obecnie stosowaną platformę MMA i posłużyć do budowy kompaktowych modeli takich jak Klasa A, Klasa B, GLA, GLB czy CLA.
Mercedes-Benz czy Mercedes-Geely?
Według źródeł platforma Phoenix ma opierać się na rozwiązaniu GEEA 4.0 autorstwa chińskiego Geely. Jednocześnie przedstawiciele Mercedesa mieli w ostatnich miesiącach wielokrotnie odwiedzać centrum badawcze Geely w Hangzhou Bay, gdzie prowadzone są rozmowy dotyczące współpracy technologicznej.
Jednym z powodów takiego ruchu może być chęć obniżenia kosztów produkcji samochodów, które na Starym Kontynencie są tak wysokie, że aż mało konkurencyjne. Według osób z branży niemiecki producent od kilku lat analizuje metody stosowane przez chińskich producentów, które pozwalają znacząco ograniczyć koszty wytwarzania pojazdów.
Mercedes nie jest jedynym producentem samochodów z Niemiec, które nawiązały współpracę z Chińczykami. Końcem lutego pisałem o Volkswagenie kooperującym z XPengiem.
Źródło: CarNewsChina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








