Prototyp Lamborghini Lanzador EV / fot. InsideEVs
Lamborghini to – obok kultowego Ferrari – kwintesencja super samochodów sportowych klasy GT. Wielkie silniki V12 (a także V8), nieziemski design, świetne osiągi i głośne wydechy to coś, co kojarzy się z tą marką. A niewiele brakowało, aby powstało pierwsze elektryczne Lamborghini.
Niegdyś włoskie (dziś należy do grupy VW) Lamborghini kojarzy się z wielkimi i mocnymi silnikami spalinowymi. Miura, Countach, Diablo, Murcielago – te nazwy wywołują dreszcze u każdego fana motoryzacji. Lanzador raczej nie dorówna tym legendom. Dlaczego?
W przeciwieństwie do swoich wielkich poprzedników z różnych dekad, Lamborghini Lanzador miał być samochodem o napędzie elektrycznym, całkowicie zrywającym z wieloletnią tradycją. Wygląda jednak na to, że projekt EV od Lamborghini nie wypali.
Nie wypali, ale może zostać zmieniony. Pierwotny plan zakładał wprowadzenie do sprzedaży dwudrzwiowego modelu z napędem EV w 2028 lub 2029 roku, ale projekt został oficjalnie anulowany. CEO Lamborghini, Stephan Winkelmann, wskazuje, że nie ma wielkiego zainteresowania na super samochody klasy GT z silnikami elektrycznymi.
Spore problemy finansowe związane z przejściem z silników benzynowych na EV mają takie sportowe marki jak Maserati czy Porsche. W końcu Maserati kupowało się dla jego V8, nie dla EV. Lambo chyba widzi, co dzieje się wokół i woli trzymać się swojej sprawdzonej od lat strategii.
Elektryczne Lamborghini miało być wersją produkcyjną prototypu Lanzador EV zaprezentowanego w sierpniu 2023 r. To wysoko osadzony crossover 2+2 z jedną parą drzwi o łącznej mocy 1000 kilowatów (1360 KM). Możliwe jednak, że model ten trafi do produkcji w innej wersji.
Chodzi o hybrydę plug-in. Producenci samochodów – także tych sportowych – muszą do 2035 r. ograniczyć emisję CO2 o 90% w porównaniu do 2021 roku, a tego typu hybrydy mogą w tym pomóc. Nie oznacza to, że Lambo straci na swoich osiągach – wręcz przeciwnie.
Już teraz Lamborghini produkuje super samochody Temerario oraz Revuelto, które mają co prawda silniki V8 i V12, ale są to hybrydy, gdyż współpracują z silnikami elektrycznymi. Ba, drugi z nich jest najszybszym cywilnym modelem w historii legendarnego producenta.
Może więc kolejne Lambo będzie hybrydą plug-in, ale producent w żaden sposób nie mówi „nie” wielkim widlastym silnikom z dwunastoma cylindrami. Uff.
Źródło: InsideEVs, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…
Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…
Chciałbym, by każdy telefon Motorola był tak opłacalny jak Motorola Edge 60 Pro w najnowszej…