PEKAO opublikowało komunikat, który dotyczy konkretnej grupy klientów. Choć wydano go już jakiś czas temu, wciąż skupia się na aktualnym i niezwykle poważnym zagrożeniu. Im szybciej użytkownicy zapoznają się z treścią tej wiadomości, tym lepiej.
Zapoznawanie się z komunikatami banków jest ważne, o czym regularnie przypominamy. Ostatnio sporo pisaliśmy o oszustwach czających się na zwykłych użytkowników. Czas skupić się na nieco innej grupie klientów, a mianowicie takich, którzy związani są z firmami. PEKAO jakiś czas temu opublikowało w tej sprawie wiadomość.
PEKAO z komunikatem do konkretnej grupy klientów
Fot. PEKAO
Jak wynika z informacji przekazywanych przez PEKAO, jednym z coraz częściej obserwowanych zagrożeń dla firm są ataki typu Business Email Compromise (BEC). W dużym skrócie: oszuści wysyłają fałszywe wiadomości na służbowe adresy e-mail. Często skrywa się w nich złośliwe oprogramowanie.
W tego typu korespondencji przestępcy podszywają się pod instytucje publiczne, kontrahentów, a także pracowników lub osoby z kadry zarządzającej. Ich treść bywa sformułowana w sposób sugerujący pilną potrzebę działania.
Elementem powtarzającym się w takich wiadomościach są załączniki, które mają rzekomo zawierać dodatkowe informacje lub dokumenty. Po ich otwarciu na komputerze użytkownika może zostać uruchomione złośliwe oprogramowanie, umożliwiające nieuprawniony dostęp do danych firmowych lub systemów wewnętrznych.
W skrajnych przypadkach dochodzi do blokady dostępu do danych lub prób wymuszenia okupu. Problem jest jednak taki, że nawet jeśli firma zdecyduje się na zapłatę, nie ma pewności, że przejęte informacje nie zostaną wykorzystane ponownie lub udostępnione innym podmiotom.
Czego warto unikać?
Fot. PEKAO
W przypadku otrzymania podobnej wiadomości bank zaleca zachowanie szczególnej ostrożności. Warto sprawdzić faktyczny adres e-mail nadawcy, a nie ograniczać się jedynie do nazwy wyświetlanej w skrzynce. Sygnałem ostrzegawczym mogą być błędy językowe, czy nienaturalnie brzmiące zdania.
Zalecane jest również, aby nie otwierać załączników ani linków, jeśli nie ma pewności co do ich źródła, nie włączać edycji nieznanych plików oraz nie logować się do bankowości elektronicznej z odnośników przesyłanych w wiadomościach. Tych kilka prostych zasad pozwoli uniknąć kłopotów.
Źródło: PEKAO
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






