Honor 500 zadebiutuje oficjalnie już 24 listopada, a na tydzień przed debiutem wiarygodne źródło ujawniło pełną specyfikację. Nikt się nie zdziwi, gdy tytuł najlepszego telefonu 2026 roku znowu powędruje w jego ręce.
Honor 500 był jednym z najczęściej pojawiających się w przeciekach telefonów 2025 roku. Nic dziwnego, bo to bezpośredni następca dwóch modeli, które zdobyły prestiżową (?) nagrodę EISA dla najlepszego telefonu roku. Poprzeczka bez dwóch zdań jest zawieszona pod samym sufitem.
Honor 500 zadebiutuje oficjalnie już 24 listopada
Producent oficjalnie ogłosił, że Honor 500 i Honor 500 Pro zostaną oficjalnie zaprezentowane o 19.30 chińskiego czasu 24 listopada 2025. W Polsce debiut smartfonów będziemy zatem śledzić wczesnym popołudniem.
Kiedy możemy spodziewać się ich pojawienia na polskim rynku? Moim zdaniem nie dojdzie do tego przed końcem 2025. Początek przyszłego roku to bardziej realistyczny termin, nie zdziwiłbym się nawet, gdyby doszło do tego podczas MWC. Akurat Honor lubi używać tych targów do dużych premier.
W specyfikacji jest sporo ciekawostek, ale i problem
Część specyfikacji Honora 500 była już nam znana, a dzisiaj puste karty uzupełnił Digital Chat Station. Na pewno telefony spodobają się preferującym te mniejsze modele, bo ekran ma przekątną 6.55 cala. Na szczęście nie oszczędzano na rozdzielczości – to 1.5K. Sam wyświetlacz jest płaski, odświeżany w 120 Hz i ściemniany przy częstotliwości 3840 Hz (PWM).
Od strony aparatów w wersji Pro dostaniemy 200 MP matrycę główną, 12 MP szeroki kąt oraz 50 MP teleobiektyw. W przypadku podstawowego Honora 500 ten ostatni obiektyw znika z tylnego panelu. W obu przypadkach można za to liczyć na metalową ramkę i specjalny czip E2, który ma za zadanie zarządzać energią w możliwie oszczędny sposób. Zwłaszcza to ostatnie rozwiązanie bardzo mnie ciekawi.
Ponieważ Honor 500 i Honor 500 Pro będą miały kolosalne ogniwa o pojemności 8000 mAh, mają szansę pobić wszelkie rekordy czasu pracy w swojej półce cenowej. Do tego przypomnę, że ich ceny w promocjach zaraz po premierze lubią spadać o kilkaset złotych. Od strony wydajności mówimy o eks-flagowcach. Mocniejszy model napędzany jest przez Snapdragona 8 Elite, podczas gdy tańszy z serii pracować ma na Snapdragonie 8s Gen 4.
Na koniec pozostaje mi wspomnieć o problemie. Wiemy już, że producent ma brzydką tendencję do zmniejszania baterii w europejskich wersjach swoich telefonów i nie sądzę, by Honor 500 miał być jakimś wyjątkiem. Na szczęście przy pojemności 8000 mAh jest z czego schodzić. Pomimo mniejszego ogniwa czas pracy powinien być kapitalny.
Źródło: producenta, via Gizmochina, specyfikacja od DCS, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








