, Newsy Samsung Telefony

Tak wygląda Galaxy S21 Ultra. Najlepszy flagowiec Samsunga zaskakuje ramką na aparat

fot. OnLeaks & voice

fot. OnLeaks & voice

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Nazir

    Mam sgs20 Ultra i kolejny smartfon jaki kupię za rok to już będzie Z Fold’3 a żonie dam obecny
    Jedno jest pewne że kolejnej nowej wersji S już nie kupię

  • Karpiuldz

    Podstawowe pytanie: Po co wypuszczać nowy smartfon co rok czy nawet pół roku? 3 dekady temu nowy sprzęt wychodził co kilka lat. Bo tyle potrzeba by zaszedł jakiś postęp technologiczny. Teraz liczy się tylko kasa. Większość ludzi zmienia telefon co 2 lata i spokojnie co tyle mógłby wychodzić nowy flagowiec tylko wtedy tabelki w exelu nie pokazywałyby pewnie odpowiedniego wzrostu r/r.

    • Ale w czym problem? To nie Ty płacisz firmie za produkcję telefonu. Płacą za to ci co taki telefon kupią, a jak pokazują dane co roku nowy flagowiec sprzedaje się w liczbach rzędu co najmniej 10 milionów. Ktoś te telefony jednak kupuje…

      • Karpiuldz

        No oczywiście że kupuje w końcu jest nas na świecie 7 mld. Tylko chodzi mi o to że ludzie co roku oczekują innowacji. Gdzie sytuacja wygląda tak że jak wychodzi S20 to S30 jest już zapewne w zaawansowanych pracach i nie ma tam miejsca (czasu) na innowację.Jak widzimy od kilku lat technologia nie idzie za bardzo do przodu. Mamy coraz szybsze procesory….benchmarki które nie wiadomo po co są bo dla 90% ludzi są drugo albo trzeciorzędne. Jestem z androidem od początku od 1 modelu Era G1. Kiedyś była obrzymia różnica między flagowcami a średnią półką. Teraz jest marginalna. Lepsze niby materiały z zewnątrz ale i tak większość osób ma jakieś casy i nie ma kontaktu z tym szkłem i aluminium. Czy naprawdę jest człowiek na świecie który wyczuje różnice między snapem 855 a 865+?? O wiele lepiej by było gdyby producenci zamiast wydawać nowy model co rok. Zapewniali aktualizacje jak Apple przez 5 lat Bo często zmiany oprogramowania przez 2 lata wnoszą o wiele więcej niż zmiany hardwerowe……tylko z tego nie ma pieniędzy. Mogliby pójść po rozum do głowy i np z telefonem dostajesz np 2 aktualizacje do nowszego systemu a za 2 kolejne musisz zapłacić i wtedy decydujesz czy chcesz już nowy telefon czy wolisz zapłacić i dostać kolejną aktualizację do nowszego systemu.

        • texas

          Nie, ludzie nie oczekują innowacji. Innowacji oczekuje garstka geeków jak my na portalach technologicznych. Trzeba przełknąć tę gorzką pigułkę gdyż taka jest prawda.

    • Robert K.

      Trzy dekady temu? No chyba trochę Cię poniosło. 😊

      • Karpiuldz

        A czy ja piszę że chodzi o telefony komórkowe?I sprzęty TV, pralki itd. nie wychodził co rok nowy model w 10 półkach cenowych. Sprzęt działał latami

        • Robert K.

          Być może, ale to nie jest portal o pralkach, czy lodówkach. Piszemy tutaj o telefonach, głównie.

          • Karpiuldz

            Dobra zadam inne pytanie. Gdyby było wiadomo że flagowce serii S wychodzą np co 3 lata to myślisz że w 2 i 3 roku by się nie sprzedawały?

          • Robert K.

            Kiedyś wychodziły, co dwa lata i wówczas był odczuwalny progres w kwestii wyglądu specyfikacji, teraz mniej więcej czas od premiery do premiery, to 12 miesięcy i mamy ewolucję, a nie rewolucję designu,, to samo tyczy się specyfikacji. Producent wychodzi z założenia, że większa częstotliwość wypuszczania danego modelu/modeli skłoni potencjalnych klientów do częstszych zmian urządzeń, niż jak to miało wcześniej w efekcie więcej sprzedanych urządzeń i teraz odpowiem Ci na pytanie: owszem sprzedały by się, ale zdecydowanie w mniejszej ilości, bo fizycznie jest ich mniej i mniejszy wybór modeli, niż w tej chwili. Coś za coś.

    • bobok

      Z jednej strony masz rację, z drugiej… no kasa i tyle.
      Dasz rok bez telefonu, to konkurencja wypuści cokolwiek minimalnie lepszego niż Twój zeszłoroczny model i zabierze Ci zyski.
      Zwróć uwagę, że „flagowce” realnie wypuszczane są 2x w roku. Najpierw okolice lutego, później wrzesień. Często jedne od drugich nie różnią się niczym poza wyglądem… no ale jest „nowy” model i jak widać zawsze ktoś to kupi, nawet jeśli to kilkukrotnie odgrzany kotlet.

  • https://nowakowski.eu Rafal A. Nowakowski

    Ale kaszana.

  • 2115

    Za mao. Serio, za mało zmian. Aparat z tyłu, ok, już teraz widać że będzie topowy, ale flagowiec na aparacie się nie kończy. Jeżeli Samsung w Notach z 2021 roku nie zrobi aparatu pod ekranem ani nic innego nowego typu nowszy ekran z wyższym odświeżaniem to chińczyki zabiją sprzedaż. Wystarczy spojrzeć na przecieki BBK Electronics. Oppo Find X3 Pro z porównaniu do S21 jest o generację do przodu. Zupełnie inne konstrukcje niż to co oferowali w 2020. Świat Androida to nie ślepa banda kretynów (czytaj fanboye Apple) która kupi to samo przez 5 lat. Samsung dobrze już się o tym przekonał z S9-tką.

    • Michał

      Androidowca w sklepie że smartfonami
      https://uplo…d5e71f.jpg

      • Robert K.

        Skąd bierzesz takie dane? 90% raczej w drugą stronę.

        • texas

          Jak większość danych na tym portalu pochodzą z Instytutu Danych z D… 😉

          • Robert K.

            😅😂🤣👍

        • bobok

          No chyba nie:P To, że tutaj siedzą raczej osoby nakręcone na konkretny temat, jarające się parametrami i ekranami to jednak prawda jest gdzieś po środku.
          Bardzo wiele osób kupuje po prostu tanie telefony i ma w 4 literach bajery.
          Może nie jest to 90%, ale moim zdaniem flagowce to z 10% rynku, średniaki 30%, a reszta to budżetowce.

          • Robert K.

            Oczywiście masz rację, że flagowe modele kupuje mniejszość użytkowników, zdaje sobie sprawę, że nie jest to 90%, a raczej już tak na poważnie, obstawiał bym przy około 30% na flagowce, reszta to, raczej wahadło.

  • chomik325

    Wygląda po prostu jak S20 Ultra po faceliftingu. Ekran zapowiada się dokładnie ten sam, główny aparat pewnie też ten sam co w S20 Ultra/Note20 Ultra. Spodziewam się jakiegoś Exynosa 991/995, który będzie mógł stanąć ramię w ramię ze Snapdragonem 865+.

  • 👽Alien 🛸

    „W ostatnich dniach bardzo głośno mówi się o przyspieszonej premierze flagowych smartfonów Samsung Galaxy S21”

    „przyśpieszonej” – słowo klucz…
    A wiadomo, że jak się człowiek śpieszy, to się… diabeł cieszy. Żeby tylko się nie okazało, że urządzenie jest przez ten pośpiech niedopracowane pod względem softu. Nie mówiąc już o hardware, bo może być wielkie bum…jak z Galaxy Note 7…

    • Przyspieszone bo pewnie jakby nie patrzeć S20 jest średnio udany. Na pewno jest flagowcem, top notch ale chyba nigdy nie było aż takiej krytyki więc złe wrażenie trzeba zatrzeć. S21 to pewnie facelifting S20 z dodanymi paroma rzeczami jak czujnik głębi, podrasowany software i nowy procesor. Wątpię czy w telefonie, który jest liftingiem można mieć za mało czasu by go dopracować.


reklama