, Newsy Telefony Xiaomi

Jestem w szoku: Xiaomi Mi 10 może zostać wycofany z Europy! Winna wysoka cena?

Xiaomi Mi 10 Pro / fot. gsmManiaK

Xiaomi Mi 10 Pro / fot. gsmManiaK

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Darek Mazur

    Jaki badziewie w Japonii w latach 30 obiegłego wieku Sony produkowało radio na tranzystorach zasilane bateriami coś mi się przypomniało .

  • Darek Mazur

    Czemu nie nie iPhone 11pro za 4 K ? :,-)
    Huawei P30 pro przebija ofertę cenową 2200 zł .:-)

  • Joanna

    S20 i iPhone 11 kosztują mniej, bo producenci nie musieli płacić podwójnego haraczu Qualcommowi. Ta generacja smartfonów to porażka przez wirus Qualcomma, który zdusił sprzedaż stosując praktyki monopolistyczne zapominając o tym, że nie ma monopolu i ludzie wciąż mają alternatywę.

  • @KORONA_SPREADER (Cze-wa)

    Mowa tutaj o Mi10/Pro a nie Mi Note 10/Pro

  • Karls

    Akurat z OnePlus to słabo trafiłeś. Uważam, że obecnie Xiaomi we flagowcach (nie mówię o jakiś średniopółkowcach z aparatami które dobrze wyglądają na papierze.) daje lepsze aparaty niż OP. Ale oczywiście Huawei to jest absolutna czołówka i tu mogę się zgodzić, że im do nich brakuje. Natomiast nie powiesz o Porsche, że to muł bo Cię Lamborghini wyprzedziło, prawda?

    Ja chyba nigdy nie miałem wodoodpornego telefonu, nigdy też nie miałem problemu z wilgocią. A np. parę lat temu Mi5 służyła mi za nawigację jak mnie w górach burza złapała – mokre mieliśmy nawet skarpetki. Telefonowi nic się nie stało. Co do CE, to jeśli Mi10 Pro nie jest przeznaczony na rynek europejski to nic dziwnego. Mówmy o telefonach, które można kupić u nas normalnie w stacjonarnych sklepach, a nie ściąganych z Chin na własną rękę.

    • Darek Mazur

      A w moim przypadku ma wymagania co do smartfona za takie duże pieniądze co daje gwarancjie bezpieczeństwa przed zalaniem wodą i kurzem brudem czy utopieniem w wodzie często pracuje w ogrodzie są warunki ekstremalne , jeżdżę nad jezioro na rowerze latem kciałbym zrobić sobie zdjęcia pod wodą w jeziorze i co taki fon będzie zalany wodą bo nie wytrzyma 1 godzin zanurzenia czy nawet 1,5 godziny , to nie podlega zwrotowi nowy fon nawet nie szans gwarancji producenta w serwisie napraw po zalaniu wodą czy upadkiem z dużej wysokości fona:-)

      • Karls

        Dziwne… twój komentarz wygląda jak z google translate.

        • Darek Mazur

          Nie znajomość języka Polskiego.

      • Joanna

        Nawet ip68 zakłada warunkową wodoszczelność do pół godziny przy określonym ciśnieniu co w zasadzie wyklucza nurkowanie z telefonem z powodu zmian ciśnienia. Oczywiście smartfon z ip68 szczególnie kiedy jest nowy powinien wytrzymać więcej niż zakłada specyfikacja normy ale sprawdzanie tego jest bardzo ryzykowne.

        • Darek Mazur

          Do 1,5 godziny w zanurzeniu w wodzie przy ateiście iP68 jeżeli chodzi o kręcenie filmów pod wodą i robienie zdjęć z pełno wartościowego smartfona z certyfikatem dlatego nie są tanie smartfony.
          Xiaomi nie dorównuje tym standardem.

    • Darek Mazur

      A miałeś kidy z prawdziwego zdarzenia Flagowca, zamiast na co dzień taką tandetę Xiaomi Mi i Redmi raczej nie widziałeś na oczy innych smartfonów :,-)
      1 . Huawei Mate RS
      2. Apple iPhone 11pro max .

      • Karls

        A miałeś kiedyś flagowca od Xiaomi? Redmi miewają tandetne aparaty, to prawda. Natomiast stawianie w jednym rzędzie Redmi i Mi świadczy o braku wiedzy w tym zakresie. Druga sprawa – dziwny wybór przykładowych telefonów, te się wcale jakoś szczególnie nie wybijają. O ile jeszcze Apple tradycyjnie trzyma przyzwoity poziom, o tyle w wypadku Huawei znalazło by się co najmniej kilka słuchawek z lepszą optyką, typu P40 Pro, czy Mate 30 Pro.

        • Darek Mazur

          Takiej tandedy to od dawna nie kupuję wolę Appla coś takiego jak Huawei Mate RS , Huawei P30 pro.
          W Xiaomi leży i kwiczy aparat fotograficzny , żadnych dodatkowych certyfikatów nie posiada Xiaomi nawet sertyfikatu ISO , szpiega Burn nie poczebuję :,-)
          Co roku nie kupuję fona ! .

          • Karls

            Krytykujesz szpiegowanie a polecasz Huawei, cóż za jaskrawa sprzeczność 😂.

          • Darek Mazur

            Huawei ma dobre zabezpieczenia kodu źródłowego andreoida i zostało sprawdzone prze agencję rządową federalnych FBI nie dali mu rady Huawei odblokowaniu fona wyciągnąć dane z fona
            żadnej informacji , bardziej z takiego Xaopinga :,-)

          • Karls

            Najbezpieczniejszy jest otwarty kod źródłowy, bo możesz go sprawdzić, upewnić się czy nie ma backdoorów. Jeśli tak jak twierdzisz Huawei ma silnie zabezpieczony kod źródłowy to jest to potężny minus pod względem bezpieczeństwa. Telefony z androidem, jeśli są zaszyfrowane, są bardzo trudne do złamania – w sensie jeśli masz telefon na stole i chcesz wyciągnąć z niego dane. Tutaj zgoda, że USA mogło polec, ale nie o tym przecież rozmawiamy. Xiaomi nie zostało złapane na tym, że za ludźmi biegają agenci i im po kryjomu wyciągają dane jak akurat nie patrzą. Xiaomi miało problem z furtką w przeglądarce internetowej. Na dobrą sprawę wystarczyło zablokować jej dostęp do internetu i po problemie. Huawei za to, jako spółka powiązana z rządem Chińskim ma dostęp do daleko lepszych metod inwigilacji zdalnej, przez internet. Jasne, możemy sobie tworzyć teorię spiskową, że to nagonka amerykańska, żeby zaatakować gospodarkę chińską i wszystko sobie zmyślili. I że amerykańscy urzędnicy mają zakaz używanie urządzeń Huawei dla pozorów. Ale jednak jak by na chłodno pomyśleć, to rynek telefonów nie jest specjalnie istotny, gdyby USA faktycznie chciało uderzyć gospodarczo w Chiny to mieli by do tego dużo lepsze gałęzie przemysłu. Dlatego ja na wszelki wypadek jak ktoś mnie pyta o poradę, to Huawei nie polecam – zwłaszcza, że moim skromnym zdaniem, oprócz dobrych aparatów to niewiele więcej mają do zaoferowania, stosunek jakość/cena się im popsuł w ostatnich latach.

        • Darek Mazur

          Zapomniałam dodać czy umie pływać pod wodą fon do 1,5 godziny ten spaniały wynalazek Redmi czy Xiaomi Mi 😆

          • Karls

            A po co? Jesteś zawodowym nurkiem by przebywać 1,5h pod wodą bez przerwy?

        • Darek Mazur

          2 miesiące temu sprzedałem Mate 30 pro i P30 pro , kupiłem sobie odświeżonego P30 pro taniocha teraz , pozbyłem się starych rupieć androida Huawei Mate 20 X , kupić coś taniej na przyszłość 5G od Apple iPhone 12pro lub Max po roku sprzedaży europejskiej bardziej ekonomicznie kupić taniej nowy iPhone 12 w salonie Apple są wyprzedaże rocznika .:,-)

          • Karls

            Nie wiem o czym jest ten komentarz, jakiś strumień wyrazów, z którego nie wyłania mi się nic logicznego. Używaj interpunkcji zgodnie z zasadami poprawnej polszczyzny i odmieniaj czasowniki. Nie potraktuj tego proszę jako złośliwość, po prostu ciężko stwierdzić co chciałeś przekazać tym wpisem, więc nie wiem jak inaczej miałbym się do tego odnieść.

          • Darek Mazur

            A co ty myślisz że Polski to jest łatwy od ogarnięcia nawet Google translator robić okropny błąd języka polskiego .

  • Adam Adamtrader

    Przecież Mi10 można kupić w Chinach wersja global około 2500 zł.

  • Luchari

    Na miłość boską – „TO” tłumaczenie, a nie „te”. „Te” odnosi się do rodzaju żeńskiego liczby mnogiej.

  • Robe

    Xiaomi myślało że już może być marką premium. Życie i klienci zweryfikowali i okazało się że jeszcze nic z tego.

  • Jader2

    jeszcze ta beznadziejna blokada DUAL SIMA w wersji global… telefon za tyle kasy trzeba jeszcze przerabiać 🙁

  • Darek Mazur

    Czech to nie frajer nie kupi boubla Xiaomi w cenie produktu prawdziwego flagowca Apple iPhone i też innych producentów smartfonów w zawyżonych cenach nawet nie ma żadnych dodatkowych certyfikatów atestów europejskich , prawdziwa tandeta za duże pieniądze nawet Huawei P40 pro dużo lepszy bez GMS, OnePlus 8 pro , Oppo Reno :,-)

  • Jader2

    i jeszcze ta bzdurna blokada dual sima… 🙁

  • Jader2
  • wasabi

    Przecież od dawna wiadomo, że Europa to biedota. Wszyscy producenci na Europę wkładają gorsze komponenty, bo to 3 świat.

  • mini21

    Pic na wodę, fotomontaż.
    Nie sprzedaje się bo cena za wysoka więc pod otoczką „przekierowania do Chin” chcą pozbyć się „zepsutego jaja”.
    I mówiąc to nie chodzi mi o to, że telefon jest zły – sam posiadam Mi 10 Pro, którego osobiście bym nigdy nie kupił – ale o to, że w EU jest po prostu wyceniony za wysoko, a obecna sytuacja też nie działa pozytywnie na zakupy droższych telefonów.

    Nie przeszli własnego „testu”.
    Chcieli sprawdzić jak się przyjmie drogi model – test oblany, to trzeba się zabierać i zatrzeć ślady.

    • Crampi

      Tylko że xiaomi wprowadza kolejny model poco 2 w cenie prawie 2500 jakby nie zważając są to ceny nieco zaporowe

      • mini21

        Ale to już nie jest takie „Xiaomi”.
        Xiaomi odcina się od Redmi i Mi – co wychodzi im bokiem moim zdaniem.
        No i z tego co widziałem – F2 Pro ma np.: mniej ramu co trochę kosztuje.
        Aparaty też ma gorsze – więc to inny segment mimo wszystko.

        • Crampi

          No wszystko racja co piszesz ale cena poco też jest dla mnie do przyjęcia
          Jedyny plus to ma jack i nie ma notch bo reszta jest średnia

  • Generau

    Zanim w Polsce rozhula się 5G, trzeba będzie wymienić telefon. Więc żegnamy reklamy.

  • jotek44

    Jeśli słabo się sprzedaje w Czechach a w Chinach dobrze, to decyzja Xiaomi wydaje się słuszna. Wytłumaczenie w pełni logiczne. Nie dostrzegam żadnego „drugiego dna”.

  • Solstice

    I bardzo dobrze się stało. Może Xiaomi zda sobie sprawę, że klienci nie kupują ich telefonów że względu na miłość do marki, tylko dlatego, że są tanie

    • tom

      Mów za siebie, bo ja akurat i cała masa moich znajomych kupuje xiaomi głównie za jakość i bezproblemowość eksploatacji

      • Solstice

        Ty i twoi znajomi to jednak nie jest wystarczająca ilość osób, aby sprawić, by sprzedaż Mi 10 w Europie była wysoka

        • tom

          Jakiś czas temu napisałem że na pewno nie kupię Mi10 bo jest za drogi. Tym bardziej ze telefony po 1200 PLN całkowicie zaspokajają moje potrzeby. Do zdjęć mam Mi8 + GCam (ale tylko do trudnych zdjęć nocnych). A na codzień używam Mi8 lite i kupię jeszcze coś nowszego z IPS-em np RN9…. bo wolę IPS-a.

    • Rafał S.

      Dokładnie. Bo Polaków ( i Czechów jak widać) po prostu nie stać na coś lepszego. Nikt normalny jeśli stać go na Mercedesa to nie kupuje Dacii.

      • Mateusz Laszczka

        Mnie stać, a jednak w mojej opinii wydawanie ponad 1000 zł na smartfona, jeśli nie jest on podstawowym narzędziem pracy, to czyste marnowanie pieniędzy. Szczególnie, że za dwa lata byle średniak właśnie w okolicy 1000 zł będzie przebijał funkcjonalnością byłe flagowce, co obserwujemy aktualnie.

        • Rafał S.

          Czyli kupowanie Mercedesa za 300 tys to też „czyste marnowanie pieniędzy”? Można przecież kupić Dacię za 50 tys. Oba tak samo dowiozą z punktu A do punktu B więc po co „przepłacać”?

          • Karls

            Jeśli używasz auta tylko po to by jeździć do marketu na zakupy to tak, nie opłaca się kupować merca za 300k. Dacia za 50k w tak ograniczonych warunkach nie wypadnie specjalnie gorzej, to Mercedes będzie się marnował. Teraz już czujesz co kolega miał na myśli?

          • Mateusz Laszczka

            W sumie opisałeś to lepiej niż bym mógł wymyślić. 😀

          • Rafał S.

            Jest jeszcze coś takiego jak prestiż oraz fakt posiadania produktu premium,którego ani Dacia,ani Xiaomi nie mają za grosz.

          • Mateusz Laszczka

            https://bezp…-mercedes/ „prestiż” xD
            Już dano coś takiego przestało istnieć. Teraz nawet marki kojarzące się z dojeżdżaniem do marketów mają na rynku auta, które wyglądem i funkcjonalnością nie odstają od wyższej półki tych niby prestiżowych marek, a mają jedynie inny znaczek.
            Poza tym rzeczy się kupuje, żeby je używać, czy żeby się lansować? Bo po tonie ostatniej wypowiedzi widzę że jesteś z tych, którzy mentalnie się lansują ze swoim Apple po Starbucksach? 😀
            Zresztą ciężko mówić w kwestii smartfonów o prestiżu, kiedy bez broszury nawet nie da się odróżnić jednej firmy od drugiej, bo wszystko wygląda identycznie.

          • Rafał S.

            Czyli każdy kogo stać na coś lepszego i nie „żydzi” na to pieniędzy jest od razu i automatycznie „lansiarzem ze Sturbucksa”?

          • Mateusz Laszczka

            Tego nie napisałem. Raczej każdy, kto zamiast na samo urządzenie, bardziej patrzy na znaczek, żeby przypadkiem nie okazał się znaczkiem gorszym – tym nieprestiżowym. 😀

          • Rafał S.

            A czy „znaczek” Mercedesa za dużo wyższą cenę nie oferuje dużo więcej niż „znaczek” Dacii? Na przykład jeśli chodzi o wyposażenie auta,czy choćby bezpieczeństwo podróżowania nim. Płacisz więcej ale i dostajesz więcej
            Wyższa cena nie bierze się z samego tylko „znaczka”. Choć może czasami i tak bywa.

          • JohnyB

            A jeśli zamiast mercedesa za 300k wybiorę mercedesa za 150k z takim samym wyposażeniem i poziomem bezpieczeństwa, nie sięgająć po Dacie?

          • Rafał S.

            Tak na logikę Jeśli będzie miał taki sam poziom wyposażenia jak ten za 300 tys. to nie będzie wtedy kosztował 150 tys. Chyba ,że porównujesz egzemplarz nowy z używanym.

          • JohnyB

            no niekoniecznie, jeśli jeżdżę samemu, to mogę kupić coś segmentu D i będzie tańsze niż spopularyzowane SUVy, a zaoferuje mi coś zgodnie z moimi oczekiwaniami i potrzebami

          • Robe

            To wtedy będziesz farciarzem że kupiłeś merca za pół ceny 😁

          • Franciszek Moczulski

            Wyposażenie…
            W 1999 kupiłem sobie Lanosa, z _takim_ samym wyposażeniem, co miała w tym czasie Astra.
            Kupiłem 15K taniej.
            I gdzieś miałem prestiż.

            Jako ciekawostkę dodam, że znajomy kupił sobie wcześniej właśnie Astrę. Nie wiem ile płacił, nie pytałem, zapewne więcej niż ja.
            Bez klimy, która u mnie była…

          • Rafał S.

            Masz rację,że „gdzieś miałeś prestiż” bo ani Astra ,ani tym bardziej Lanos go nie mają.

          • Robe

            Faktycznie, Astra i prestiż… Dwie sprzeczności.

          • Robe

            Przeważnie tak bywa.

          • Darek Mazur

            Żaden to prestiż mieć Apple iPhone ale pod warunkiem gwarantują Apple bezpieczeństwo prywatności zachowanych danych osobowych poczty e-mail w chmurze są zabezpieczone a dostępne do smartfona Apple iPhone jest nie możliwy 0 korzystania z fona Apple to się nazywa prawdziwe zabezpieczenie .
            To nie Antoni Google .

          • JohnyB

            A dlaczego ze skrajności w skrajność? To, że nie kupuje mercedesa nie oznacza, że musi skierować się ku daci. Może kupić „wystarczające” inne auto. Ja się zgadzam z przedmówcą, wydawanie ogromnej kasy na telefon jest tylko i wyłącznie elementem lansu a nie sensowności tego wyboru.

            Myślisz, że szejkowie kupują złotem pokryte telefony bo te są szybsze, robią lepsze zdjęcia, trzymają dłużej aplikacje w pamięci?

          • Rafał S.

            Nie miałem na myśli ludzi aż tak bogatych jak szejkowie,bo dla nich nawet Mercedes jest Dacią.

          • JohnyB

            No widzisz, też wykorzystałem skrajność 🙂
            Uważam, że pieniądz powinien być w obrocie, od tego jest. Mówimy o telefonie, wydaniu kilka tysięcy, a trochę zmieńmy przedmiot dyskusji. Torebka za 10, 20 tys. zł. Czy wydanie taiego pieniądza na nią miałoby dla Ciebie sens? Czy nie byłoby w tym wyłącznie celu pokazania „markowości”?

            Każdy niech robi ze swoim pieniądzem co mu się żywnie podoba, w ostateczności można pomóc tym, którzy ich bardziej potrzebują, czyż nie?

          • Rafał S.

            Jeśli byłoby mnie stać na torbę (nie torebkę) za 20 tys. to nie widzę żadnego problemu. Bo kto bogatemu zabroni. Kupuję bo mogę bez żadnych wyrzutów sumienia. Gdyby nie było popytu na takie towary,to nie byłoby też podaży. Mówi się,że pieniądze szczęścia nie dają,ale o tym czy to prawda,czy nie to mogą powiedzieć i przekonać się tylko ludzie ,których stać na torebkę za 20 tys. Poza tym jak ktoś powiedział lepiej jest płakać siedząc w Porsche niż w MPK.

          • JohnyB

            w tym jednym sie zgadzamy, niech każdy wydaje tyle ile chce i na co chce 😁
            Ja osobiście nie lubię przepalać, pomimo że mnie stać. Wolę kupić sobie to co zaspokoi moje potrzeby i dodatkowo jakimś prezentem sprawić przyjemnoś bliskiej mi osobie

          • Rafał S.

            Tylko,że ludzie ,których stać na torebkę/torbę za 20 tys. nie mają takich „dylematów”,że kupując tańszy produkt zaoszczędzą w ten sposób na coś tam jeszcze.

          • JohnyB

            Tu nawet nie chodzi o zaoszczędzenie, tylko racjonalność.
            A w tym właśnie sęk, że nie kupują tej drogiej torebki bo taka da im coś więcej, tylko bo w ten sposób mogą pokazać, że stać ich na taaaak drogą torebkę.

          • Darek Mazur

            Tylko tyle to moja szefowa wydaje na torebkę do sukienki wieczorowej ! Ostatnio torebka od Armaniego 8,5 tysiąca euro a bransoletkę za 16 tysięcy euro co tam taki telefon, pojechałem samochodem do mechanika na serwis Maserati Lagrange gwarancyjny to mi gały z wrażenia wyszły z podziwu jak zobaczyłem labo w warsztacie samochodowy na własne oczy i mogłem sobie po siedzic za kołkiem .

          • Mateusz Laszczka

            Jak ktoś ma miliony i nie ma pomysłu co lepszego może zrobić z tymi pieniędzmi, to taki zakup jest optymalny. Ale dla przykładu mając np. 100 tys zł nadal nie kupiłbym smartfona powyżej 1 tys zł, bo nie miałbym z niego żadnego pożytku poza tym, że bym zmarnował kasę, którą mógłbym przeznaczyć na coś innego (np. inwestyce, mieszkanie, nowszy samochód itp.)

          • Robe

            Ja zbędną kasę przeznaczyłbym na schroniska. Dla zwierząt, bo to ludzkie sk…syny tak je urządzają.

          • tom

            Znam takich co jeżdżą s-kami merca i juz nie stać ich na lepszy telefon bo naprawy pochłaniają całą wolna gotówkę 😉 Są też i tacy co nie maja co z kasa robic i kupuja aby drożej. Ale tych mozna policzyc na palcach kilku rąk. W dzisiejszych czasach każdy musi liczyc kasę, a kupowanie za 5 koła czegoś co w kontakcie z kostka brukowa i tak się rozsypie nie ma sensu. A telefony sa coraz tańsze i szkoda kasy. Tym bardziej ze żaden flagowiec i tak nie przetrwa więcej niż 2 lata. W przypadku samsungów to pewnie tak zwolni że byle śedniak go prześcignie.

          • Alex88

            Note 8 tak zwalnia do poziomu snapa 4xx widać że im sprzedaż leci i z każdą aktualizują telefon się bardziej grzeje i działa wolniej

          • tom

            o note 8 nie mogę sie wypowiadać, bo nie mam. Ale mam 2 note7 (starsze) i 2 u znajomych którym poleciłem. Wszystkie do tej pory działają lepiej niż jak były nowe, każdy ma aktualizacje 2020.04.01, baterie we wszystkich są jak nowe. Mam tez Mi8 lite, coś bliźniaczego do Note7. Jak dostał andka 10 to bateria trzyma o 2 dni dłużej, było 3.5-4 dni, jest prawie 6. I jakos sie nie grzeje i nie zwalnia. Trzymanie baterii jest u mnie specyficzne, bo używam telefonu max 40-60 min dziennie. U innych może byc gorzej. I to tyle.

          • Alex88

            nie dopisałem że taka padaka to samsung galaxy note 8 🙂
            a baetria na exynosie to tez inna bajka 🙂 ogólnie to mój ostani samsung 🙂

          • tom

            Miałem tak samo z ich tabletem za 1800 PLN. To był mój ostatni samsung … 😉 never more.

          • Alex88

            zawsze dziwnym trafem jak leci im sprzedaż telefonów następna aktualizacja zaciąga ręczny na telefonie 😉 jeszcze mi posłuży odliczam miesiące do cutom rom ;)( gwarancja) ale więcej moich pieniędzy nie zobaczą 🙂

          • Robe

            To po co kupujesz takie telefony? Na twoim miejscu kupowałbym najtańsze i najsłabsze. Trochę by poleżaly i im starsze tym będą coraz lepsze! Jak ty to robisz? Może gdzieś koło ciebie jest zakrzywiona jakaś czasoprzestrzeń czy co? A gdybym ci dał na rok Huaweia P8 Lite to rozumiem że jak po roku byś mi go oddał to fon byłby wyczes i wypas? I bateria też by trzymała ze 3 dni? To super! Podaj namiary to ci go wyślę, a i symboliczną stówę za fatygę do pudełka włożę.

          • Robe

            Gdzie widziałeś coraz tańsze telefony? Podziel się tą informacją! Wiele osób skorzysta!

          • Pique12

            Samochód to nie telefon, kupując auto za takie pieniądze oczekuje się czegoś premium i się to dostaje. A w telefonie za 8k co masz premium? Maile pokryte złotem przychodzą czy szybciej SMS wyślesz?

        • filip gawronski

          Jeżeli wystarczy Ci poziom komfortu jaki zapewnia telefon za 1000zł to spoko jednak są ludzie, którzy wymagają więcej i są skłonni zapłacić więcej. Dla mnie obecnie telefon to główne narzędzie (maile, przelewy, organizacja, zdjęcia itp.) i jak miałbym się wkurzać bo coś nie działa, zawiesza się, brakuje miejsca itp to sorry ale nie. Jak się przyzwyczaisz do lepszego ciężko jest zrobić krok w tył. Z ta wydajnością telefonów że średniej półki też bym tak nie szalał. Snap 765G ledwo zbliża się do 845 więc jakoś szału nie ma.

          • Mateusz Laszczka

            Masz dziwne podejście mówiące, że telefon za około 1000zł się zawiesza, jakby miało w nim coś nie działać, tylko dlatego, że nie ma topowych podzespołów. Procki ze średniej półki często są lepsze niż flagowce sprzed 2-3 lat, które nie tak dawno były uznawane za super eksta i kosztowały po kilka tysięcy złotych, tylko dlatego, że były po prostu nowością na rynku. Za to nie kojarzę, żeby ktoś hejtował, że flagowce są do d*py i nie da się na nich nic zrobić, bo się tną i w ogóle mają słabe podzespoły.(w międzyczasie zasobożerność aplikacji prawie się nie zmieniła)
            Różnice między 765G, a 845 wychodzą głównie w benchmarkach, przy graniu, albo renderowaniu czegoś na telefonie. W standardowym użytkowaniu do maili, kalendarza, apek społecznościowych, dostrzeżenie różnicy jest znikome. Jedynie co to, kilka milisekund wcześniej się aplikacja otworzy. Sam mam telefon na snapie 730 i nie występują w nim żadne zacięcia, lagi, zawieszenia itp. Wszystko chodzi błyskawicznie. Czas beznadziejnych telefonów na średniej półce już dawno się skończył. Teraz topowa półka ma totalny zastój technologiczny i nie wiedząc co wprowadzać, wprowadzają udziwnione nowości, z których przeciętna osoba nie skorzysta, albo nie zobaczy różnicy względem starych modeli. Za to średnia półka zdobywa technologię lepszą od poprzednich flagowców tylko jest odrobinę mniej wydajna.

          • filip gawronski

            No i tu jest różnica w wykorzystaniu urządzenia, dla mnie to hotspot, rozrywka, album zdjęć i miejsce na dane w jednym. Lubię mieć wszystko pod ręka w telefonie i np. 128gb to dla mnie minimum, już dawno się nie mieszczę w 64gb. Zawsze wybrałbym 2 letniego flagowca niż obecnego średniaka, taki A71 to nie jest ten sam poziom co S9. Jedynym plusem średniaków jest posiadanie namiastki funkcjonalności z flagowców z tego samego roku. Te telefony reprezentują też gorsza jakość sw jak i he jako, że przeważnie inne działy się tym zajmują 😉 często telefony sredniopolkowe to ODMy kiedy flagowce to zawsze produkty inhouse.

          • Darek Mazur

            Flagowiec andreoida jest właśnie nie opłacalny zakup tak jak przykładowo Apple iPhone nie tracą swoją wartości aż tak bardzo działa na wiele lat sprawnie iPhone .

          • Pique12

            Faktycznie zadania które wymieniłeś wymagają na prawdę marki premium. Maile na telefonie za 1000zl…ktoś musi być szalony by próbować robić takie rzeczy. Nie wspomnę o słuchaniu muzyki czy przeglądaniu internetu.

          • filip gawronski

            No powiem Ci, że akurat jeżeli chodzi o muzykę(jakość dzwięku) to też jest przepaść, zarówno na głośnikach jak i na słuchawkach. Raz nie ma telefonów za 1000 z dwoma głośnikami, dwa jakość dzwięku pozostawia dużo do życzenia więc jak widzisz nawet w takiej prostej sprawie te telefony są po prostu gorsze. Do tego dochodzi np szkło na ekranie które bije się od samego spojrzenia. Wszechobecny plastik i tak popularne wśród chińskich marek pstrokate tylnie obudowy, często brak nfc. Nie mówie już o takich rzeczach jak aparat bo to była do tej pory największa bolączka tanich telefonów. Zdjęcia może na telefonie wyglądają znośnie ale na pc to już nie jest tak wyraźnie. Wszystko zależy od tego co kto lubi 😉 jednemu wystarczy taki za 1000 innemu nie, każdy wydaje pieniądze na to co mu się podoba ale mówienie że telefon za 1000 to to samo co za 3000-4000 to lekka bzdura.

          • Robert

            Jest smartfon za tysiaka z głośnikami stereo i to całkiem niezłymi. Moto G8 Power się zwie i na start kosztował 999 zł.
            Nie ma już takiej przepaści w wydajności między flagowcem a średniakiem jak 5-6 lat temu. Do codziennych czynności telefonik za 1k wystarczy w zupełności. Dopiero w zaawansowanej pracy flagowiec pokaże pazur.

          • Darek Mazur

            Stare modele flagowców przebija Motorole : Razer phone 2 , HTC U11 + U12 + , Sony Xperia premium itd dawno temu Huawei Mate 10 pro . Tu masz człowieku procesor Sandragona 835 ,845 a nie 665 duża przepaść wydajność procesora w Motoroli G8 power wiadomo że bateria na + w Motoroli.

          • Darek Mazur

            Za 1000 zł HTC U11 + zajebisty fon do muzyki wystarcza jest właśnie lepsz od takiego Chińczyka wynalazki .
            Nawet starsze Sony Xperia premium miałem okazję dawniej też jest OK.
            Za tysiaka można coś kupić obecnie Razer phone dobry dźwięk i ekran LCD .
            Wszystko za 250 euro duże możliwości nie nowego smartfona flagowca .

          • Darek Mazur

            A co byś wiedział na starego Black Berry Passport mam smartfona i używam go do obierania poczty e-mail i wysłania wiadomości też do internetu mimo wszystko jest OK jeżyk jest bezpieczny podobnie jak iPhone :,-)
            Co ma piernik do wiatraka wyszstko zależy od systemu oprogramowania zabezpieczenia kodu źródłowego do tej pory nie było włamania i nie ma złamanie zabezpieczeń w Black Berry OS a bardzo stary.

          • bobok

            To co wymieniłeś z palcem bez najmniejszych problemów zrobisz na choćby Redmi Note 8 Pro (najlepszy przedstawiciel telefonów do 1tys zł) i nie zauważysz zwolnień, zawieszania się czy braku miejsca.
            W tej chwili flagowce to głównie aparaty, IP68, ładowanie bezprzewodowe i inne bajery, bez których wiele osób jest w stanie żyć.
            Sam mam S10 i jak widziałem jak lata właśnie ten Note 8 Pro u brata to stwierdziłem jedno – producenci robią nas w balona z tymi cyferkami i naciągają tylko na większe wydatki, bo głupi telefon za 1tys zł działa praktycznie tak samo szybko jak flagowiec za ponad 3tys.
            No i jeszcze jedna rzecz – taki procek ze średniej półki to dużo mniejszy pobór energii, przez co i czasy na baterii są właśnie w tym segmencie najlepsze.

          • filip gawronski

            Mniejszy pobór energii koleś poczytaj trochę o technologii wykonania procesora nie ma siły żeby 7nm procesor pobierał więcej prądu od 11nm. Dłuższy czas pracy jest bardziej związany z ekranem o niższej rozdzielczości i większej baterii w przypadku podanych przez Ciebie telefonów jest to Note 8 pro 4500mAh ekran 1080p i S10 3400mAh ekran 1440p.

        • Darek Mazur

          Ale Nie Apple iPhone nawet po 5 latach simiga fon .

      • Solstice

        Dacia i Mercedes mają wspólny silnik 1.3 więc właściwie mają ze sobą trochę wspólnego, tak jak wszystkie telefony ze Snapem 865 😉

      • Porównanie z samochodami trochę nietrafione. Powyżej pewnej kwoty płaci się za markę, a nie za wyposażenie i jakość czyli namacalną wartość, za którą się płaci. Mając miliony na koncie można jeździć autem za 80 tysięcy i nie jest one gorsze od auta za 300 tys poza marką lub specyficznymi rozwiązaniami, które klient wybiera. A marka ma znaczenie coraz częściej subiektywne.

  • tom

    Pewnie to lepiej, może firmy wreszcie zrozumiały ze nie tędy droga.
    Wie ktoś może kiedy i czy w ogóle pojawi sie w PL k30 5G i k30 EE ????

    • Orjon

      Nie pojawią się wcale.

      • Piotr Krzyżanowski

        Może jako poco 2

        • Crampi

          Tyle że poco 2 ma być w cenie 2500 więc żadna to pociecha w stosunku do ceny mi 10

        • Orjon

          Poco F2 Pro już jest. Czy będzie F2 – nie wiem, ale na pewno nie będzie nim K30 5G.

      • tom

        Mam nadzieję że się mylisz bo to bardzo fajne telefony i chętnie bym je kupił.

  • galakty

    A ja nie jestem w szoku, wręcz się cieszę 🙂

  • bobok

    Telefon się nie sprzedaje i tyle. Siłą Xiaomi był stosunek cena jakość i dlatego ludzie je kupowali. Teraz jak kosztuje tyle co S20 czy iPhone to większość woli kupić Samsunga czy Apple – brutalne ale niestety prawdziwe.

    • tom

      Jak bym miał do wyboru samsunga za 2k i xiaomi za 2k (w podobnej konfiguracji) to bym sie chwili nie wahał i wybrał xiaomi 😉 Mowię to jako wieloletni uzytkownik produktów samsunga i xiaomi.
      A telefonu za wiecej niz 2k raczej nigdy nie kupię i wynika to z rozsądku.

      • Mistrzu

        A jak jakbym miał do wyboru kupić Lexusa, Cadillaca albo Dacie wszystkie w tych samych pieniądzach to wybrałbym Dacie. Głupoty gadasz i tyle. Xiaomi jest świetne tak samo jak Dacia Duster ale w odpowiedniej kwocie. Można im wybaczyć wtedy słabszy aparat, reklamy na ekranie blokady czy częściowo słabo przetłumaczony system. Ale na pewno nikt nie przymknie na to oka jak telefon kosztuje 4 tysiące. Jak widać klienci sami zdecydowali, przynajmniej w Czechach.

        • Karls

          Reklamy? Słabe tłumaczenie? Słaby aparat? Widzę, że kolega miał ostatnio kontakt z marką ładne kilka lat temu. Ale co do początku wpisu to całkiem się zgadzam – siłą Xiaomi jest cena. Zabrakło dobrego stosunku jakość/cena i czar prysł.

          • Mistrzu

            Wiem że jest z tym coraz lepiej, zresztą w zeszłym roku polecałem wielu osobom Mi9T. To był chyba najlepszy wybór w kwocie do 1500zł. . .

        • Piotr Krzyżanowski

          Widzę, że jesteś jednym z tych wielu, którzy myślą, że samsung to japońska firma. Nie, Samsung to koreańska firma jak LG, i jeszcze do niedawna produkowali tanie podróbki, a nasi Janusze robią z tej firmy markę na równi z Sony.

          • Mistrzu

            Nie mam problemów z mapą i doskonale wiem z skąd pochodzi Samsung. Korea Południowa to bardzo nowoczesny i wysoko rozwinięty kraj.

          • Darek Mazur

            Od 60 lat Samsung jest firma z Korei południowej.

        • tom

          Wszystkie sprzęty samsunga jakie miałem, a było ich ok 6-u padły po ok 2-6 tygodni po zakończeniu gwarancji, tak ze dla mnie samsung to dno.

          • Mistrzu

            Ja miałem Xperię, Samsungi, Iphone’y i wszystko śmiga po rodzinie do dziś. Sam używam już prawie 3 letniego Note’a8 i też nic mu nie dolega (prócz tej żałosnej baterii ale tak miał od nowości). XIaomi też lubie i chwalę w odpowiedniej kwocie są świetne. MiNote10 czy Mi9T to fajne sprzęty ale kuzynce Mi9T padł juz raz i wymienili na gwaracji. Pewnego dnia odmówił ładowania a po wyładowaniu do 0 nigdy więcej sie nie urochomił. Dostała nowego więc się nie zraziła, ja tez nie. Ale przy odpowiedniej cenie 🙂

          • tom

            każdy sprzęt może się popsuć, dobrze że wymienili. Xperię miał kolega i bardzo ją sobie chwalił do czasy gdy pojechaliśmy na narty i okazało sie że na mrozie nie reaguje dotyk. Podobno to było powszwechne w sony. Inny kolega na xperii zrobił na wyjeździe 500 zdjęć z których wyszło 30. Ja robiłem HTC i z 500 nie wyszło 20. Zresztą aparaty które sa dla mnie bardzo ważne zawse były dużą bolaczką Sony. (a matryce robia bardzo dobre … 😉 )

        • Darek Mazur

          A szpiega też można im wybaczyć w smartfonach Xiaomi .

      • galakty

        Problem w tym, że Samsung za 2k to badziewie, podczas gdy Xiaomi za 2k było flagowcem. Teraz za 2k masz badziewie w obydwu markach.

        • tom

          Wiesz za 1500 PLN to możesz kupic naprawde fajne telefony xiaomi, te za 900 serii note tez nie ma sie za bardzo przyczepić dla normalnego uzytkownika który nie potrzebuje topowej wydajności. Dla 99 % wydajność tańszych xiaomi absolutnie wystarczy. Jeszcze jak sie pojawianowe z serii k30 ze snapami 765 to już będzie naprawdę dobrze. Jeżeli chodzi o aparaty to np k30 ma matryce sony 686 i to w polączeniu z softem gcam daje naprawdę dobre efekty. zresztą soft xiaomi do aparatów jest też coraz lepszy.

      • Alex88

        Samsung ma dwie wady swoje procesory i wsparcie które zamula telefony powoli ale systematycznie 😉

      • Michał

        Czyli ich polityka działa 🙂

        • Alex88

          oj tak sprawny plan wspieramy ci długo telefon żebyś pomyślał ze producent o ciebie dba 😉

      • Adam Adamtrader

        Dokładnie takie same zdanie mam o tych dwóch markach po wieloletnim użytkowaniu. Mi10 kupiłem na Ali za 2450 z przesyłką bez dodatkowych kosztów.

    • Karls

      Od początku twierdziłem, że to się tak skończy. Cena była z czapy, jak na niewielki progres jakiego dokonali względem o połowę tańszego Mi9. A nawet gdyby różnica była wyraźna, to i tak cena skutecznie zniechęca fanów, którzy tak jak wspomniałeś patrzą głównie na stosunek jakość-cena. Nie da się zbudować marki na jakiejś cesze, a później zrobić zwrot o 180 stopni i liczyć, że społeczność to kupi.

      • bobok

        Czasem się da, ale trwa to latami i cene podnosi się delikatnie co roku. Tak zrobił Huawei – oswajał klientów przez kilka lat aż ci zaczęli akceptować wysokie ceny.
        Xiaomi przywaliło szybko i z grubej rury i myśląc, że fani się na to rzucą – jak widać skok na kasę się nie udał (i dobrze dla nas)

      • bogymen

        Nie no progres w stosunku do mi9 jest dość znaczący z tego powodu, że seria mi9 miała dużo kompromisów w stosunku do flagowców innych marek w tamtym czasie i dlatego były to tanie, ale dobre telefony z rewelacyjnym stosunkiem ceny do jakości. Seria mi10 nie sprzedaje się dlatego, że ich cena drastycznie poszybowała w górę, stało się to za szybko, przez co konsumenci przerzucili się na inne, lepsze telefony w swojej klasie. Tak, jak napisałeś xiaomi jest dobre i tanie i takie być powinno. Natomiast ich pseudo flagowiec (zwykły mi10) ma jeden z najgorszych stosunków ceny do jakości w swojej klasie a mi10pro pomimo tego, że prezentuje się lepiej to nadal źle w swoim przedziale cenowym. Na innym portalu był wywiad z szefem xiaomi na Europę i ten mówił, że będą wierni swojej obranej strategii, czyli zachowaniu, jak najlepszego stosunku jakość-cena wiec ja się pytam co oni zrobili z serią mi10 skoro jest ona zaprzeczeniem tego co ten gość powiedział?

        • Karls

          Wiesz, no jakiś progres do mi10 jest, ale znaczącym bym go nie nazwał. No bo co się zmieniło? Ekran 90 Hz? Procesory oba mają absolutne tytany wydajności, różnica w codziennym użytkowaniu raczej nie do zauważenia, tak mają zapas mocy. Opcja na 12 GB ramu? Już 8 GB nie użyjesz przy tym jak agresywnie MIUI zamyka aplikacje w tle więc upgrade bezużyteczny. O aparatach to nawet nie ma co gadać, bo wywalili bardzo przydatny teleobiektyw, a w jego miejsce dali macro o takie jakości, że już lepiej głównym robić – także tu progres mocno dyskusyjny. Jedyny kompromis jaki ja widzę w Mi9 a jakiego nie ma w Mi10 to lepsza bateria. No ale bez przesady, żeby ogniowo większe o trochę ponad 1/3 miało dokładać 100% do ceny telefonu.

          • Darek Mazur

            Co z tego powodu straszaka jak jest Oppo Reno 4 pro kiler Xiaomi Mi10 .

  • Crampi

    Też chciałem kupić mi 10 ale cena okazała się zaporowa jak widać dla większości bo nie kupuje tego że to w związku z popytem w Chinach jest wycofywany z Czech


reklama