Nie da się ukryć, że rynek bezprzewodowych słuchawek otwartych rozwija się mocno. Dlatego też zapraszam na test Huawei FreeClip 2 S, kolejnego modelu, który ten rynek zasili. Co takiego ma on do zaoferowania, jaka jest jego specyfikacja oraz ile kosztuje?
Spis treści
Już kiedyś sprawdzałem dla Was otwarte słuchawki od tego producenta w postaci „oryginalnych” Huawei FreeClip. Tym razem przyjrzymy się już kolejnemu modelowi z tej rodziny. Nie przedłużając, zapraszam na test Huawei FreeClip 2 S, czy będą na tyle dobre, by nawiązać konkurencję z innymi modelami słuchawek OWS?
Ile kosztują Huawei FreeClip 2 S?
Zacznijmy standardowo od wyceny tego modelu przez producenta. Trzeba wyłożyć za nie sporo, bo 799 złotych, co czyni je jedną z droższych propozycji słuchawek otwartych, które dla Was sprawdzałem.
Mimo różnicy w cenie jestem bardzo ciekaw, jak wypadną na tle już dużo tańszych soundcore AeroClip – ale o tym nieco później.
Specyfikacja Huawei FreeClip 2 S
- Rodzaj łączności: Bluetooth 6.0
- Zgodne profile: –
- Kodeki: SBC, AAC
- Budowa: otwarte
- Redukcja szumów: brak
- Średnica przetwornika: 10,8 mm
- Mikrofony: trzy (na słuchawkę)
- Maksymalny czas pracy: do 9 h na jednym ładowaniu, do 38 h dzięki etui
- Wodoszczelność: IP57 (słuchawki), IP54 (etui)
- Waga jednej słuchawki: 5,1 g
- Waga etui: 39,4 g
Sprzęt do testów dostarczyła firma Huawei, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego urządzenia.
Co znajdziemy w pudełku z Huawei FreeClip 2 S?
W zasadzie to prócz samych słuchawek – niewiele. Samo opakowanie jest ładnie przyozdobione i przyciąga wzrok. Zawiera także podstawowe informacje o cechach kupowanych słuchawek otwartych, jak waga, czy certyfikat wodoodporności IP57.
No ale dobrze, we wnętrzu nie znajdziemy dosłownie żadnych dodatków, a jedynie „papierologię”. Czy można byłoby się tutaj o coś pokusić? Cóż… nawet jakiś dodatek w stylu naklejek, czy innego gadżetu tego typu byłby tu mile widziany.
Słuchawki Huawei FreeClip 2 S stawiają na przyciągający wzrok design
A także połączenie go z wysoką jakością wykonania. Zacznijmy od materiałów, a tutaj królują – rzecz jasna – tworzywa sztuczne. Słuchawki, jak i etui, są w większości wykończone na błysk. Ma to swoje zalety, bo wyglądają naprawdę dobrze, ale i wady, bo zwyczajnie etui „chce uciec z rąk”. Do jakości owych materiałów nie mam zastrzeżeń. W przypadku etui, mamy jeszcze oczywiście zawias, który jednak działa dobrze.
Nie jest najwygodniejsze otwieranie go, z uwagi na „śliskość” powierzchni, ale… nie jest źle. W środku jest ono wykończone z kolei zarówno matowo, jak i na błysk. Słuchawki natomiast mają tylko jeden element, który jest wrażliwy, czyli „łącznik”. Ten jest jednak naprawdę giętki i nie wydaje mi się, by przypadkowo była możliwość jego uszkodzenia.
Prócz tego, można pochwalić spasowanie całości, stoi na wysokim poziomie i zwyczajnie nie jestem w stanie się do niczego konkretnego tutaj przyczepić.
Czy Huawei FreeClip 2 S to wygodne słuchawki otwarte?
Jak zawsze trzeba pamiętać, że kwestia wygody jest mocno subiektywna. Mimo to ja mogę powiedzieć, że zdecydowanie nie narzekałem na użytkowanie słuchawek Huawei FreeClip 2 S na co dzień. Nie są za ciężkie, dzięki czemu nie męczą za bardzo uszu. Prócz tego, ich konstrukcja jest dobrze przemyślana, więc łatwo się je zakłada oraz ściąga. Dobrze też osadzają się na i w uchu, dzięki czemu trudnym jest spowodować ich wypadnięcie.
Może w jakimś stopniu męczącym elementem być to, że nie dostajemy żadnej nakładki, która sprawiłaby, że całość „milej” leżałaby w uchu. Zwyczajnie chodzi tutaj o kontakt materiału ze skórą, raczej mimo wszystko coś typu sylikonowych nakładek sprawdziłoby się nieco lepiej od tego, co dostajemy bez nich.
Sterowanie
W tym aspekcie robi się ciekawie, bo nie ma jednego miejsca, w które należy „klikać”. Powierzchnia dotykowa to tak łącznik, balanser, jak i sama w sobie słuchawka. Działa ono generalnie dobrze, jednak trzeba przywyknąć do tego, który element odpowiada za jaką część owego sterowania (boldem zaznaczone opcje domyślne):
- Podwójne tapnięcie (gdziekolwiek):
- Odtwarzaj / pauza
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Asystent głosowy
- Brak
- Potrójne tapnięcie (gdziekolwiek):
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Brak
- Przeciągnięcie (balanser):
- Głośniej / ciszej
- Poprzedni / następny utwór
- Brak
- Przytrzymanie (balanser):
- Brak
- Asystent głosowy
Można to także rozdzielić na lewą i prawą słuchawkę. Czy jest to rozbudowane sterowanie? Cóż… nie bardzo, ale mamy tutaj teoretycznie wszystko, czego można by oczekiwać w takich słuchawkach. Nie mamy bowiem funkcji typu nagrywanie rozmów, jak w Nothing Ear 3a, czy ANC, jak w soundcore Liberty 5 Pro. Warto jeszcze wspomnieć o funkcji „sterowania głową” gdzie potrzęsienie głową jest w stanie odebrać bądź odrzucić połączenie.
Kolejne podejście, czy tym razem Huawei FreeClip 2 S to dobrze grające słuchawki bezprzewodowe?
No i przyszła pora na omówienie głównej funkcji sprzętu grającego, czyli tego, jak… gra. Jak wiadomo, słuchawki otwarte mają to do siebie, że niskie tony zwykle są „zaniedbane”, a raczej zbalansowanie całości tak, by brzmiały dobrze, jest sporym wyzwaniem. Czy jednak Huawei jako pionier w dziedzinie tego typu słuchawek poradził sobie z tym problemem?
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że są to słuchawki naprawdę głośne. Zwykle wszelkie modele testuję na 3/4 głośności, aczkolwiek w przypadku Huawei FreeClip 2S, operowałem w zakresie 50-60%.
Bas
Jest tutaj, w przypadku ustawień domyślnych, dosyć ograniczony. Ciężko nawet wypowiedzieć się konkretnie, ani tutaj wielkiej głębi nie uświadczymy, ani ciepła, no… ciężko znaleźć pozytywy w brzmieniu
Średnica
W przypadku średnich tonów jest zdecydowanie lepiej, mamy dużo szczegółu, a całość oferuje raczej jasną charakterystykę brzmienia. Może się podobać, zwłaszcza w kontekście brzmienia wokalu, a także wielu instrumentów.
Sopran
Skoro mówimy o jasnych słuchawkach, to i sopran jest w nich „mocny”. Zdecydowanie można powiedzieć, że mamy do czynienia z wyrazistymi, ale raczej nie świszczącymi, wysokimi tonami.
Do tego są zwyczajnie czyste, nie uświadczymy tutaj przesterów, czy innych, nieprzyjemnych zdarzeń.
Equalizer
W zasadzie na plus wypada tylko tryb „trening z rytmem”, który dodaje trochę niższych tonów i ociepla całe brzmienie. Dzięki temu jest ono pełniejsze i przyjemniejsze dla ucha – przynajmniej mojego. Czy ma jakieś wady? Raczej nie, dwa pozostałe tryby z kolei nie działają na plus.
Scena i pozycjonowanie
Nie można narzekać z kolei na scenę, która jest dosyć obszerna, a przy tym szczegółowa. Dzięki temu jesteśmy w stanie powiedzieć, skąd dobiega dany dźwięk. Możemy wszystko jeszcze „wzmocnić” funkcją dźwięku przestrzennego, jednak ta – moim zdaniem – nie jest na tyle dobra, by była warta uwagi.
Opóźnienie
W trakcie moich testów nie zauważyłem opóźnień, które byłyby na tyle odczuwalne, by wpływały na codzienne użytkowanie owych słuchawek, tak w muzyce, czy filmach, jak i w grach.
Mikrofony
Sprawdziłem również, jak testowane słuchawki otwarte nagrywają nasz głos. Dlatego też zachęcam Was do przesłuchania pierwszej próbki w cichym otoczeniu:
A następnie drugiej, w głośnym:
Wnioski? Dosyć proste, jest naprawdę w porządku, zwłaszcza w przypadku rozmów w głośniejszym otoczeniu. Redukcja szumów działa bardzo dobrze, całość jest zrozumiała. Live-testy wykazały, że na tych słuchawkach można polegać w kontekście rozmów.
To oferuje aplikacja Huawei AI Life
Jak wiadomo, nie ma tutaj ANC, czy trybu transparentnego, więc przejdźmy do sprawdzenia aplikacji. Ta oferuje oczywiście zarządzanie słuchawkami, tak w zakresie ich brzmienia, jak i sterowania. Możemy w niej zmodyfikować więc ich działanie w różnym zakresie.
Całość podana jest w naprawdę przystępnej i raczej dobrze zorganizowanej formie, choć momentami „nowego użytkownika” może przytłoczyć ilością zakładek. Czy czegoś jej brakuje? W zasadzie to nie, mamy tutaj wszystko, czego moglibyśmy potrzebować.
Sprawdźmy baterię w Huawei FreeClip 2 S
Moje spojrzenie na baterię w tym modelu będzie oczywiście inne, niżeli w poprzednio testowanych. Głównym „winowajcą” jest tutaj wspominana głośność – zwyczajnie nie byłem w stanie testować ich na podobnym poziomie głośności, bo chciało mi „rozsadzić uszy”. Ale skoro tak, to zapewne Wy również moglibyście mieć takie odczucia.
Przy takim założeniu, słuchawki te radzą sobie naprawdę bardzo dobrze na baterii. Nie miałem sytuacji, mimo dłuższych posiedzeń, gdzie musiałbym je odłożyć do etui, by się naładowały z powrotem. No i nie musiałem doładowywać etui od początku do końca testów.
Niby drogo, ale przy tym prawie bezbłędnie. Podsumowanie testu Huawei FreeClip 2 S
Dotarliśmy do końcowej części tego tekstu. Mam dlatego też nadzieję, że recenzja Huawei FreeClip 2 S pomoże Wam w podjęciu decyzji, czy owe słuchawki otwarte są warte Waszej uwagi. Przypomnijmy sobie w tym miejscu jeszcze raz cenę, która wynosi 799 złotych. To nie są tanie słuchawki, ale oczywiście to ich od razu nie skreśla. Podsumujmy sobie w takim razie ich plusy oraz minusy.
Zalety
Zacząć tutaj można od wysokiej jakości wykonania, która idzie w parze z ładnym designem. Prócz tego, dostajemy bardzo dobry komfort użytkowania, czy przemyślane sterowanie. Jeżeli myśleliście, że takie słuchawki będą dla Was za ciche, to się mylicie – głośność maksymalna jest naprawdę wysoka. Brzmieniowo z kolei na pochwałę zasługuje średnica, czy sopran.
Wbudowany tryb equalizera także można pochwalić za dodanie pełniejszego obrazu całości. Idąc dalej, nie można nie wspomnieć o szerokiej scenie, czy braku opóźnień, a także dobrych mikrofonach, które sprawdzą się w codziennym użytkowaniu. Na plus wypada również aplikacja, czy wytrzymała bateria.
Wady
Jak wspomniałem, nie są to słuchawki idealne, a jednym z minusów w takiej cenie jest brak jakichkolwiek akcesoriów, a także sama w sobie cena, która jest mimo wszystko dosyć wysoka. Prócz tego, średnio używało mi się owego etui, a bas na ustawieniach domyślnych… No nie jest zbyt dobry.
Cya!
|
ZALETY
|
WADY
|
Jakie słuchawki bezprzewodowe kupić w 2026 roku? TOP-10 słuchawek TWS
Ceny Huawei FreeClip 2 S
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
















