Honor Magic 8 Pro Air zapozował na żywo, a do tego zdradził specyfikację. Jest ładny, ma 6mm, a baterią ośmiesza większych rywali. Nie zmienia to dla mnie faktu, że te telefony to ślepy zaułek.
To, że Xiaomi anulowało swojego flagowca wcale nie oznacza, że konkurencja zamierza zrobić to samo. Przykładem jest Honor Magic 8 Pro Air, który nie dość, że pokazał się na żywo, to jeszcze zdradził całą specyfikację. Przynajmniej z jednego powodu ośmiesza Apple i Samsunga. Ba, jest lepszy nawet od Motoroli.
Honor Magic 8 Pro Air pozuje na żywo
Na początek kilka słów na temat designu. Honor Magic 8 Pro Air niewątpliwie kojarzy się z modelem Apple, ale znacznie lepszy aparat. Chiński producent już jakiś czas temu przyzwyczaił nas do fotograficznej przynależności do najwyższej półki. W tym przypadku jest ona wyrażona 50 MP matrycą główną, 64 MP teleobiektywem oraz 50 MP szerokim kątem. Jestem dziwnie spokojny, że to dokładnie matryce z mojego Honora Magic V5.
W sieci znalazłem też docinki, że Honor zainspirował się samym Google i jego Nexusem 6P. Dla mnie to już trochę naciągane, ale może faktycznie to szansa na wbicie dodatkowej szpili.
Zastanawia mnie nieco przekątna ekranu, która w tym przecieku ma 6.3 cala. To bardzo mało jak na taki sprzęt, a do tego – jak się zaraz przekonasz – bardzo mało jak na takie ogniwo.
Specyfikacja pokazuje, że Honor to obecnie król baterii
Zaznaczmy może, że Honor Magic 8 Pro Air ma ważyć 155g i mierzyć 6.1mm. Nie jest więc tak cienki jak iPhone czy Galaxy S, ale znowu wraca tu temat małej przekątnej. Komfort obsługi przy pomocy tylko jednej dłoni będzie tu imponujący.
W jaki sposób Honorowi udało się tu zmieścić 5500 mAh? To już tajemnica. Weźmy do tego pod uwagę, że to jednak flagowiec. To z kolei oznacza, że nie zabraknie tu bezprzewodowego ładowania (oprócz 90W ładowania po kablu). Z drugiej strony to przecież ten sam producent, który jako pierwszy przekroczył 10000 mAh w swoim telefonie, który nie wygląda jak cegła.
Czy to oznacza, że wyrzucam swojego składanego Honora i lecę po Aira? Nadal nie. Ze względu na zamiłowanie do gamingu nie wyobrażam sobie korzystać z takiego sprzętu, w którym w oczywisty sposób nie ma szans na wydajne chłodzenie. Co nie znaczy, że nie mogę się nim zachwycać z daleka.
Źródlo: Weibo, @Sufiyan Technology, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








