Ostatnie dni to prawdziwy rollecoaster nowości Xiaomi. Wielkie baterie i ekrany 185 Hz wychodzą nam z lodówki. Obok nich wychodzi też Xiaomi 17T Pro. Dość nieoczekiwania poznaliśmy również datę premiery.
W Chinach trwa potężny wyścig na cyferki, ale dla odmiany możemy oglądać go z niemałą ekscytacją. Wygląda na to, że w przyszłym roku nie tylko doczekamy się bardzo ciekawych premier, ale nawet poczekamy na nie krócej niż w ostatnich latach. Na pierwszy ogień idzie Xiaomi 17T Pro.
Xiaomi 17T Pro z ekranem 185 Hz staje się coraz bardziej możliwy
Digital Chat Station podał, że Xiaomi 17T Pro nie będzie już tylko fotograficznym flagowcem. Producent planuje dodać do niego jeszcze kilka nowości, a pierwszą z nich będzie ekran. W komentarzach na Weibo można przeczytać, że rozważa się nawet zastosowanie 185 Hz częstotliwości odświeżania. Chciałbym jednak zauważyć, że nadal będzie to panel LTPS, a więc bez adaptacyjnej możliwości zejścia nawet do 1 Hz.
Jest więcej wskazówek, że chodzi właśnie o ten model. Metalowa ramka, ultradźwiękowy czytnik liniii papilarnych czy ekran o przekątnej około 6.8 cala idealnie wpasowują się w styl serii „T”. Do tego mówimy o MediaTeku Dimensity 9500+. Poza tym ma też pojawić się wodoszczelna obudowa, ale to już standard w każdym flagowcu.
Bateria ma mieć od 7000 do 8000 mAh
Przeciek ujawnia również pojemność baterii. Ponieważ dosłownie każdy duży producent z Chin stawia na co najmniej 7000 mAh, w 2026 roku czas pójść o krok dalej. Chodzą słuchy, że Xiaomi 17T Pro ma startować nawet do 8000 mAh. Nauczony doświadczeniem zachowuję jednak ostrożny optymizm. Moim zdaniem europejski wariant i tak dostanie nieco mniejszą baterię.
Podoba mi się za to zmiana kalendarza premier. Wygląda na to, że Xiaomi 17T Pro – czy może raczej Redmi, na którym ten flagowiec będzie oparty – zadebiutuje na przełomie marca i kwietnia. To ma sens – takiego okna premierowego Xiaomi do tej pory używało dla topowych POCO. Stawiam, że w takim razie w Polsce możemy liczyć na majowy debiut.
Na koniec zostaje nam więc czekać na informacje o aparatach. Ciekawe, czy 17T Pro nie pójdzie drogą OnePlusa i nie zepchnie fotografii na drugi plan. To dopiero byłoby przetasowanie w branży.
Źródło: via Xiaomtime, opracowanie własne
Ceny Xiaomi 17T Pro
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








