poniedziałek, 11 marca 2019, Szymon Marcjanek

Lenovo Yoga Book C930: nie ma drugiego takiego laptopa i tabletu w jednym

20190301_141008-e1551965802528
Lenovo Yoga Book C930 / fot. gsmManiaK.pl
  • Tadeusz Polar

    nie przemawia to do mnie. Wolalbym jednak Surface’a z odłączaną klawiatura i jednym ekranem.

  • Jaroszek Poncyk

    Laptop 15,6″ za 3000zł (mocniejszy bo spokojnie znajdzie się i5 8250u i mx150 w tej cenie z 8gb ramu), kindle 3 do ebooków i zostaje jeszcze 1000 na tablet graficzny/zwykły.
    Co za różnica czy będziesz nosić 800g czy 1,5kg? skoro i tak musisz go zapakować w torbe, pokrowiec do transportu?

  • Michał

    Artykuł sponsorowany. Straciłem 5 minut życia na marketingowy bełkot.

  • Rob Mar

    za taką kwotę to można sobie kupić osobno bardzo dobre: laptop, tablet i czytnik e-book.
    kiedyś gdzieś było powiedziane, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do ….
    🙂

    • Jakub Walecik

      wygląda zacnie, ale zgodzam się, w tej cenie można 3 rzeczy kupić

  • bogymen

    „Bezramkowa konstrukcja” pomimo ogromnych ramek, zachwalanie małej wagi i ogólnie wymiarów bez konkretów dotyczących rozmiarów, chwalenie możliwości tego sprzętu pomimo słabego procesora i mizernej ilości ram itd. Słuchajcie można napisać artykuł sponsorowany i zrobić to profesjonalnie i z klasą, to co jest w artykule to jedna wielka żenada…

    • mitpio

      Mam Lenovo yoga 520 gdzie jest też 4 giga ramu procek i3 i na początku miałem obawy ale po kilku dniach pracy jestem mile rozczarowany jego kulturą pracy.

      • bogymen

        Może dla Cb jest to wystarczająca konfiguracja, nie krytykuje, ale wierz mi na słowo, gdy ktoś jest nieco bardziej nastawiony na pracę takie podzespoły są zbyt słabe, ograniczające użytkownika.

        • mitpio

          Ok ale tu wystarczy dodać pamięć ram i lepiej hula ale jak chcesz np konwertować filmy czy podobne rzeczy to tak masz rację bo do netu czy filmów i prostych gier to rewelacja sprzęt

          • bogymen

            Tak, jeśli chodzi o proste czynności to jak najbardziej, ale z drugiej strony kto o zdrowych zmysłach kupuje sprzęt do takiego zastosowania za 4,6k+? Oczywiście ten sprzęt ma dodatkową funkcjonalność, ale jednak specyfikacja jest kluczowa i moim zdaniem takie podzespoły w takiej cenie nawet z dodatkowymi funkcjami jest pomysłem strasznie nietrafionym.

  • http://szczesliwyminimalista.blogspot.com/ Tomasz Bełza

    Kiedy czytałem opis sprzętu spodziewałem się ceny na poziomie 1500-1800 zł… Trochę Lenovo poszalało z ceną tego tableto-czytnika w mojej opinii. Największą zaletą tego sprzętu jest futurystyczność, choć i z tym zapewne można dyskutować (bo co futyrystycznego jest w pozbyciu się mechanicznej klawiatury na rzecz dotykowego ekranu?).

    • Grzegorz

      Miałem niższy model z tej serii i pozbyłem się go właśnie z powodu, o którym piszesz: największa zaleta w praktyce okazuje się największą wadą tego sprzętu. Dłuższe teksty to katorga, zwłaszcza w połączeniu z operowaniem na kilku kartach w przeglądarce, skąd czasem coś trzeba skopiować.
      Załapałem, że to po prostu nie jest urządzenie do codziennej pracy, a coś, co ma służyć rozrywce – jako takie sprawdza się super: długi czas pracy na baterii, świetne wykonanie, mobilność, efekt wow, praca zawiasów i lekkość konstrukcji.

  • andy

    Bezramkowa konstrukcja??? Czy redakcja po wzięciu kasy od Lenovo wyzbyła się nie tylko wstydu ale i rozumu?


reklama