, Android Phablety Smartfony Telefony

5 najlepszych phabletów na rynku

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:

  • allan

    Czy Galaxy Note 3 ma radio FM? Bo w sieci są na ten temat sprzeczne informacje?

  • spat

    Szkoda że zabrakło w zestawieniu, wydaje mi się że najpopularniejszego Samsunga Galaxy Mega 6.3. Jest lepszy od Huawei i na dodatek tańszy. Obecnie cena na Allegro 1288zł.

  • http://twitter.com/konrados1906 Konrado (@konrados1906)

    Galaxy Note miażdż je wszstkie bez większego problemu, jedną wadą jest tutaj wkonanie, szkoda że ramka nie jest aluminiowa, bo tł już jest całkiem fajny 🙂 No i lekki redesign b się przdał bo się to już opatrzyło:)
    Srodek Note przenieść do Xperii Z1(powiększonej) (albo Xperii Ultra, chociaż Z1 mi się bardziej podoba) wraz z rysikiem i byłoby cudo 🙂

  • Azawakh

    Bardzo dobrze, że został poruszony temat mikrotabletów, które zdobywają coraz większą popularność ale bardzo źle, że autor tego tekstu używa jakiegoś potworka rodem z jakiejś nowomowy czyli „phabletu”. Uważam, że takie psucie języka takim śmieciem jak wspomniany „phablet” powinno być karane!!!! Nie dość, że słowo jest paskudne to jeszcze niczego sensownego nie wnosi do języka. Mikrotablet brzmi za to znakomicie!!!! Doskonale określa zastosowanie i wielkość urządzenia. No ale autor tego tekstu i jemu podobni chce być bardziej trendy bo tak mówią zagranicą i piszę potem o wydumanych, wyjętych z kapelusza „phabletach”. To jest zwyczajnie niesmaczne…

    • Zagzy

      Nie sądziłem, że takich kretynów nosi matka ziemia. PHone+tABLET= PHABLET czytasz /fablet/. „Mikrotabled” wstać se w dupe lub do osobistego tłumacza. Pozdrawiam

      • Roomack

        Nie sądziłem że takich bezkrytycznych pustaków nosi matka ziemia.
        Wszyscy wiedzą skąd pochodzi zlepek „phablet” co nie zmienia faktu, że słówko jest koszmarne w wymowie i w zapisie i swoim wydźwiękiem nie wnosi do języka żadnej wartości.
        Słówko powstało na potrzeby marketingowe czyli wyssane z palca pseudopotrzeby niedorozwiniętej gawiedzi, czyli po to, żeby komuś wciskać to, co nie jest mu w ogóle potrzebne chyba że tylko do lansowania się w zblazowanym towarzystwie wzajemnej adoracji. Do tego potrzebna jest lansiarska nazwa i taką potrzebę spełnia słówko phablet…blee mdli mnie gdy je widzę i słyszę. Sam używam Note II ale nazywam go po prostu telefonem, tyle że dużym, bo to jest telefon. Wolę już słówko tabfon, ale bardziej pasuje mi ono do tabletów 7-8 cali, które mają funkcję telefonu.

  • Diabel

    Miałem note 1i jego wielkość była super.Zawsze mając przy sobie mogłem zajrzeć do przeglądarki czy maila.Chciałem zamienić go na większy mikrotablet bo uważam,że ich mobilność wynagradza trudy związane z obsługą dużych wyświetlaczy,ale przeskoczyłem od razu o 2.7cale kupując galaxy note 8,który też jest w miarę mobilny.Azawakh nie obraź się,ale na wielu portalach widzę Twoje biadolenie na nazwę”phablet”.To jest obcy wyraz,który tak jak wiele innych funkcjonuje w naszym kraju.Czy każde obce słowo musi mieć odpowiednik w naszym języku?Ja uważam,że niekoniecznie.

    • Azawakh

      Nie obrażam się ale zwyczajnie nie mam zamiaru popierać kaleczenia naszego języka jakimiś dziwacznymi, kuriozalnymi określeniami w stylu „phablet”, które brzmią jakby wypowiadał je ktoś sepleniący.

      • ADAM

        Drogi Panie, idąc tokiem Pańskiego myślenia zmień Pan login na Chart Afrykański (PIES)
        i nie kalecz ojczystego języka.
        Kij ma dwa końce. Pozdrawiam.


reklama