vivo X300 FE / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
vivo X500 E to smutny pokaz tego, co dzieje się obecnie na rynku smartfonów. Zamiast wyraźne lepszego od poprzedniej generacji subflagowca chiński producent pokaże średniaka, do tego będącego wersją istniejącego już telefonu. Dobra wiadomość jest taka, że pewnie zobaczymy go w Polsce. Zła – że nie wiem, na co mamy patrzeć.
Telefony ze średniej półki cenowej w 2026 roku zasadniczo można podzielić na dwie grupy – za drogie i za słabe. vivo X500 E moim zdaniem będzie należeć i do jednej i do drugiej kategorii. Pewnie trafi do Polski, ale tak na dobrą sprawę nie wiadomo po co. Nic dziwnego, że vivo spadają wyniki sprzedaży.
TheTechOutlook dotarł do certfikacji, która demaskuje vivo X500 E. Ponieważ seria X500 na 100% pojawi się w Polsce, prędzej czy później tego samego spodziewam się po średniaku znanym pod numerem V2656. Samo w sobie jest to mało zaskakujące, w końcu o tym smartfonie słyszeliśmy już wcześniej.
Teraz jednak poza nazwą wiemy również sporo na temat specyfikacji. Wstępny entuzjazm (u mnie wywołany nazewnictwem tożsamym z Galaxy S10e, do którego mam straszny sentyment) zabija nieco fakt, że to wcale nie subflagowiec, ale średniak. Do tego średniak całkowicie oparty o vivo V80 – czyli przebrandowany.
Jak sam zaraz się przekonasz, trudno się tu czymś jarać. Mówimy tu o telefonie pracującym na Snapdragonie 7 Gen 4. I nie ma w tym nic złego, bo to niezły SoC, który spokojnie poradzi sobie nawet z nowymi grami. Problem w tym, że vivo X500 E będzie pewnie kosztować pod 4000 złotych.
6,59-calowy ekran wskazuje na idealny kompromis pomiędzy wygodą obsługi jedną dłonią oraz powierzchnią roboczą. Poza tym mamy tu 144 Hz odświeżanie i jasność do nawet 5000 nitów.
Ponadto nie zabrakło baterii, która przy pojemności 7200 mAh raczej nikomu nie rozładuje się przed końcem dnia. 90 W ładowanie dopełnia obrazu dobrego średniaka. Średniaka, który na start na pewno będzie o kilkaset złotych za drogi.
Przypomnę Ci piękne czasy, które miały miejsce na wiosne 2025 roku. Wtedy na podobną specyfikację kręciliśmy nosem przy okazji OnePlusa Nord 5 czy POCO F7. Telefonów, które kosztowały mniej niż 2000 złotych. Cóż – kto by pomyślał, że stare dobre czasy w świecie smartfonów były zaledwie 18 miesięcy temu.
Opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Xiaomi ze swoim procesorem XRing O3 pozamiatało całą konkurencję w najnowszym rankingu AnTuTu. Prowadzą zarówno…
Motorola Moto Watch Fit już na premierę była dobrze wycenionym smartwatchem. Obecnie możesz ją kupić…
Przez wzrost cen i coraz gorsze telefony spadek na rynku smartfonów sięgnął już 20%. Można…
OnePlus 16R zbliża się do premiery, a najnowszy przeciek ujawnił jego najważniejsze podzespoły. Smartfon otrzyma…
Jaki jest najbardziej opłacalny do 500 złotych? Dzisiejsza promocja dobitnie pokazuje, że N-One NPad X1…
Suunto Vertical 2 trafił na promocję, która zainteresuje miłośników sportu. Smartwatch oferuje ekran AMOLED, mapy,…