Huawei Pura X View / fot. Huawei
Huawei Pura X View zadebiutował jako pierwszy szeroki telefon z ekranem o proporcjach 16:9,5. W kolejnych miesiącach czeka nas zalew tego typu premier. Cena nie jest szczególnie wysoka, w specyfikacji nie ma braków, a samo urządzenie spotkało się z entuzjastycznym przyęciem. Czy niedługo takie smartfony zaleją polskie ulice?
Po debiucie Huawei Mate XT 2 czas na premierę Huawei Pura X View. Mam nieodparte wrażenie, że przez najbliższe 12 miesięcy skopiuje go każdy w chińskich konkurentów, a za następne 12 zobaczymy odpowiedniki od Samsunga i Apple. Powiedzieć, że to najciekawszy telefon tego roku, to nic nie powiedzieć.
Na początek trzeba porozmawiać o cenie, bo Huawei Pura X View tania to nie jest. Jak przystało na pierwszy telefon w swojej niszy, Huawei wyceniło go jak flagowca. Wariant 12/256 GB to 5999 juanów, czyli jakieś 3300 złotych. Do tego mamy topowy wariant 12 GB / 1 TB, za który trzeba zapłacić 8499 juanów, a to już 4700 złotych. Mam tu tylko jeden zarzut – gdyby pojawiło się tu 16 GB RAM, kwoty wyglądałyby nie tyle dobrze, co wręcz opłacalnie.
Kryzys na rynku pamięci jest jednak, jaki jest i trzeba się z tym pogodzić. Warto za to powiedzieć coś na temat procesora, którym jest Kirin 9030. Szkoda trochę, że Huawei Pura X View nie załapała się na Kirin 9050 Pro (którego znajdziemy we wspomnianym Mate XT 2). Chętnie zobaczyłbym, jak tak wydajny układ radzi sobie w telefonie, który ma takie połacie dostępne na rozpraszanie ciepła.
Najciekawszym elementem wyposażenia Huawei Pura X View jest ekran o przekątnej 6,39 cala. W standardowych dla 2026 roku proporcjach oznaczałoby to kompaktowy sprzęt, ale tu jest inaczej. Szerokie proporcje 16:9,5 sprawiają, że tylko nieliczni będą w stanie wygodnie obłsużyć ten smartfon jedną dłonią.
Producent zadbał o subflagowe zaplecze fotograficzne (subflagowe dla Huawei, więc jakość zdjęć i tak będzie fantastyczna). 200 MP matryca główna z OIS i 50 peryskopowy teleobiektyw z OIS to top topów. Rysą na tym obrazie jest tylko szeroki kąt, który ma zaledwie 8 MP.
Huawei Pura X View / fot. Huawei
Bateria jest bardzo pojemna, większa niż w praktycznie każdym flagowym Huawei. Dzięki szerokim proporcjom wewnątrz znalazło się miejsce dla ogniwa o pojemności 7000 mAh. To krzemowo-węglowy akumulator, który można ładować z mocą 66 W po kablu i 50 W bezprzewodowo.
Na koniec pozwolę sobie na mała przepowiednię. Moim zdaniem w ciągu kolejnego roku zobaczymy takie same telefony od Honora, Oppo, Xiaomi i innych chińskich marek – brak GMS przestanie więc być problemem. Jestem też w stanie się założyć, że w ciągu 2 lat skopiuje to Samsung, a w ciągu 3 lat zobaczymy takiego iPhone’a. Można się z tego śmiać, ale Huawei nadal wyznacza trendy, w których rozwija się rynek telefonów.
Źródło: producenta, via Tech Home, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…