vivo S50t Vitality Edition / fot. producenta
vivo S50t Vitality Edition zadebiutował oficjalnie 13 sierpnia. To nieco odchudzona wersja znanego średniaka, a vivo znalazło sprytny sposób, by zaoferować dużo pamięci za rozsądną kasę. Coś mi się wydaje, że taki pomysł stanie się rynkowym standardem na kolejne miesiące. Mimo tego za 1800 złotych ten smartfon po prostu ma sens.
vivo S50t Vitality Edition to trochę dziwna premiera, bo na rynku jest przecież już vivo S60. Ma to jednak sens, bo tak naprawdę producent prezentuje podobny telefon, ale ze starszymi standardami pamięci. Dzięki temu udało się utrzymać sensowną cenę na start. Jestem dziwnie spokojny, że takich telefonów w 2026 roku zobaczymy na pęczki.
Na początek trzeba powiedzieć co nieco na temat ceny. vivo S50t Vitality Edition jest dostępny w dwóch wariantach, różniących się przestrzenią na dane. Na premierę wygląda to następująco:
Trzeba przyznać, że jak na zastosowaną specyfikację i smartfon, który miał premierę w sierpniu 2026 roku, to całkiem rozsądna kasa. Nie ma tu szczególnych oszczędności, aparat jest kompletny, nie oszczędzano na pamięci, nie sięgnięto po przedpotopowy procesor. Zamiast tego zdecydowano się na sprytny zabieg przy wyborze pamięci.
O co mi chodzi? Otóż zamiast UFS 4.1 mamy wolniejsze UFS 3.1, dzięki czemu producent mógł zaoferować 256 i 512 GB. Do tego RAM to LPDDR5, a nie LPDDR5X. Czy przeciętny użytkownik zauważy różnicę? Nie, bo to nie jest sprzęt dla power usera, który z szybszych kości faktycznie mógłby zrobić użytek. A cena została rozsądna.
Reszta wydajności to Snapdragon 8s Gen 3, czyli kolejny tryumf rozsądku nad gonieniem za najnowszymi układami. Możesz kojarzyć go na przykład z OnePlusa Nord 5.
Wielkościowo vivo S50t Vitality Edition jest kompromisem pomiędzy wielkim ekranem i kompaktową obudową. Mowa tu o 6,59-calowym panelem AMOLED 120 Hz. Dzięki cienkim ramkom prawie każdy będzie w stanie obsłużyć go jedną dłonią.
Bardzo dobrze wygląda zaplecze fotograficzne. Mamy tu trzy matryce po 50 MP oraz jedną 8 MP. Są to odpowiednio aparat do selfie, sensor główny z OIS w obiektywie, teleobiektyw z OIS oraz szeroki kąt. Nieźle, jak na tak małą wyspę aparatów.
Na koniec zostaje kwestia baterii. Ta jest pojemna mimo mniejszych rozmiarów telefonu, bo liczy sobie 6500 mAh. Do tego nie zabrakło wsparcia dla szybkiego ładowania o mocy 90 W.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…