vivo S50t Vitality Edition zadebiutował oficjalnie 13 sierpnia. To nieco odchudzona wersja znanego średniaka, a vivo znalazło sprytny sposób, by zaoferować dużo pamięci za rozsądną kasę. Coś mi się wydaje, że taki pomysł stanie się rynkowym standardem na kolejne miesiące. Mimo tego za 1800 złotych ten smartfon po prostu ma sens.
- Premiera vivo S50t Vitality Edition odbyła się 12 sierpnia 2026 roku.
- Telefon oferuje Snapdragona 8s Gen 3, 12 GB RAM, trzy aparaty 50 MP, baterię 6500 mAh przy ekranie 6,59 cala.
- Cena smartfona zaczyna się od 1800 złotych za 12/256 GB.
vivo S50t Vitality Edition to trochę dziwna premiera, bo na rynku jest przecież już vivo S60. Ma to jednak sens, bo tak naprawdę producent prezentuje podobny telefon, ale ze starszymi standardami pamięci. Dzięki temu udało się utrzymać sensowną cenę na start. Jestem dziwnie spokojny, że takich telefonów w 2026 roku zobaczymy na pęczki.
vivo S50t Vitality Edition kosztuje zaskakująco rozsądne pieniądze
Na początek trzeba powiedzieć co nieco na temat ceny. vivo S50t Vitality Edition jest dostępny w dwóch wariantach, różniących się przestrzenią na dane. Na premierę wygląda to następująco:
- 3299 juanów za 12/256 GB. W przeliczeniu to 1830 złotych.
- 3599 juanów za 12/512 GB. Przy obecnym kursie daje to 1995 złotych.
Trzeba przyznać, że jak na zastosowaną specyfikację i smartfon, który miał premierę w sierpniu 2026 roku, to całkiem rozsądna kasa. Nie ma tu szczególnych oszczędności, aparat jest kompletny, nie oszczędzano na pamięci, nie sięgnięto po przedpotopowy procesor. Zamiast tego zdecydowano się na sprytny zabieg przy wyborze pamięci.
Sekretem okazuje się wolniejsza i starsza pamięć
O co mi chodzi? Otóż zamiast UFS 4.1 mamy wolniejsze UFS 3.1, dzięki czemu producent mógł zaoferować 256 i 512 GB. Do tego RAM to LPDDR5, a nie LPDDR5X. Czy przeciętny użytkownik zauważy różnicę? Nie, bo to nie jest sprzęt dla power usera, który z szybszych kości faktycznie mógłby zrobić użytek. A cena została rozsądna.
Reszta wydajności to Snapdragon 8s Gen 3, czyli kolejny tryumf rozsądku nad gonieniem za najnowszymi układami. Możesz kojarzyć go na przykład z OnePlusa Nord 5.
Wielkościowo vivo S50t Vitality Edition jest kompromisem pomiędzy wielkim ekranem i kompaktową obudową. Mowa tu o 6,59-calowym panelem AMOLED 120 Hz. Dzięki cienkim ramkom prawie każdy będzie w stanie obsłużyć go jedną dłonią.
Bardzo dobrze wygląda zaplecze fotograficzne. Mamy tu trzy matryce po 50 MP oraz jedną 8 MP. Są to odpowiednio aparat do selfie, sensor główny z OIS w obiektywie, teleobiektyw z OIS oraz szeroki kąt. Nieźle, jak na tak małą wyspę aparatów.
Na koniec zostaje kwestia baterii. Ta jest pojemna mimo mniejszych rozmiarów telefonu, bo liczy sobie 6500 mAh. Do tego nie zabrakło wsparcia dla szybkiego ładowania o mocy 90 W.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







