Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Sony Xperia 1 VIII to unikalny flagowiec z niespotykaną obudową, dwustopniową migawką, dobrym aparatem i małym problemami. W mojej recenzji dokładnie sprawdziłem każdą z jej cech. Czy warto ją kupić za 6499 złotych? Zapraszam do naszego testu gsmManiaKa.
Spis treści
Muszę uczciwie przyznać, że Sony Xperia 1 VIII była flagowcem, którego w tym roku przetestować chciałem najbardziej. Dlaczego? Bo jest inna. Nie ma wielkiej wyspy aparatów, ogromnej baterii, nie ma nawet wycięcia na aparat do selfie. Spędziłem z nią prawie dwa tygodnie i już wiem, że to flagowiec w zasadzie pozbawiony wad. Problem w tym, że on sam nie wie, dla kogo powstał. Ja spróbowałem się tego dowiedzieć.
Dla porządku zaznaczę, że na testy od producenta dostałem Sony Xperia 1 VIII w wersji 12/256 GB. W Polsce trzeba za nią zapłacić 6499 złotych, a więc jest to poziom typowy dla flagowców konkurencji.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Jak zwykle w tym miejscu kilka słó na temat zawartości pudełka. Nie ma w nim… nic. Wydaje mi się, że Sony trochę przesadza z minimalizmem i kompletnie odpuszcza poczucie ekscytacji podczas otwarcia pudełka z nowym telefonem. To wygląda jak zastępcze i jest wykonane z kiepskiej jakości tekturki. Ekologia nie może być usprawiedliwieniem dla takiego podejścia.
| Nazwa modelu | Sony Xperia 1 VIII |
|---|---|
| Ekran | 6,50 cala, OLED LTPO, FullHD+, 120 Hz, płaskie wykończenie, brak wycięcia na aparat do selfie |
| Procesor | Snapdragon 8 Elite Gen 5 |
| Pamięć RAM | 12 GB |
| Pamięć na dane | 256 GB / 512 GB / 1 TB (UFS 4.1) |
| Bateria | 5000 mAh |
| Ładowanie | 30 W (przewodowe, 50% w 30 minut), bezprzewodowe 15 W, bezprzewodowe ładowanie zwrotne |
| Aparat | Jednostka główna 48 MP z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 48 MP + 2,9-krotny teleobiektyw 48 MP z OIS |
| Dodatkowe | Metalowa ramka, fizyczny czytnik linii papilarnych na boku, mocne głośniki stereo, flagowa haptyka, natywne wsparcie dla aparatów Sony |
| Cena | Od 6499 złotych |
|
ZALETY
|
WADY
|
Przyznaję bez bicia, że na etapie przecieków nazwałem Sony Xperię 1 VIII najbrzydszym smartfonem dziesięciolecia. Niniejszym wchodzę pod stół i odszczekuję swoje słowa, bo przez cały okres testów łapałem się na tym, że na Xperię gapię się zupełnie bez powodu. Być może wynika to z faktu, że do recenzji dostałem czerwoną – zdecydowanie najładniejszą – wersję.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Kolejnym powodem jest nieskazitelny front bez wcięcia. Minęło już tak dużo czasu, odkąd mogłem cieszyć się taką immersją w aplikacjach, w których na białym tle na środku nie widnieje dziura. Oczywiście jest to okupione sporą ramką na dole i na górze, ale przynajmniej zagospodarowano je na dobre głośniki. Są skierowane frontem do użytkownika i powiem wprost – Xperia 1 VIII ma bardzo dobre audio.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Na tym etapie warto napisać, że Sony Xperia 1 VIII ma obudowę jedyną w swoim rodzaju. Przed zakupem koniecznie proponuję udać się do salonu Sony (bo w przeciętnym elektromarkecie raczej jej nie znajdziesz) i „pomacać”. Faktura wydaje się – wiem, że to słowo nie pasuje do telefonu – porowata. Dzięki temu chwyt jest idealny, a smartfon trzyma się dłoni, jakby ta była osuszona magnezją. Magia, ale i mała niewygoda, bo urządzenie potrafi zblokować się przy wkładaniu do kieszeni.
Kolejną cechą wyróżniającą telefon Sony jest ilość przycisków. Jak przystało na flagowy telefon japońskiego producenta, na prawym boku u dołu mamy dwustopniowy przycisk migawki. Czy z niego korzystałem? Owszem i jest to najlepsze tego typu rozwiązanie na rynku. Apple z ich haptycznym przyciskiem może się schować. Dzięki idealnej pozycji po prostu chce się nim pstrykać.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Teraz trochę ponarzekam, zanim przejdę do haptyki. Sony Xperia 1 VIII ma bowiem fizyczny czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania na bocznej ramce. Poza tym jest nieco schowany w obudowie, co jeszcze bardziej obniża jego celność. Powiem wprost – Xperia 1 VIII ma najgorszą biometrię wśród wszystkich flagowców. Praktycznie za każdym razem źle przykładałem palec do czytnika. Ktoś może powiedzieć, że się odzwyczaiłem – otóż nie, bo mój prywatny Honor Magic V5 ma przecież taki sam skaner.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Dodajmy do tego dziwną powierzchnię nad przyciskiem głośności. Zapytasz, do czego służy? Nie mam pojęcia, ale zakładam, żę ma to coś wspólnego z zasięgiem i antenami. Dla równowagi wracam do chwalenia. Sony Xperia 1 VIII ma absurdalnie dobrą haptykę. Na przestrzeni jednej generacji udało się im przeskoczyć prawie całą konkurencję. Tylko Xiaomi ma lepsze silniki wibracyjny, wszystkie Samsungi, Apple i tak dalej są w tyle za Sony.
Sony Xperia 1 VIII jest małym flagowcem jak na 2026 rok. Ekran ma tylko 6,5 cala, do tego jest wykonany w technologii LTPO i ma rozdzielczość FullHD. Poza tym proporcje to 19,5:9. Efekt? Xperia jest bajecznie wygodna do obsługi jedną dłonią. Codzienne używanie nowego Sony było doświadczeniem mocno odświeżającym i trochę mi szkoda, że więcej producentów nie decyduje się na usunięcie wcięcia na aparat choćby z wybranych modeli.
Jeżeli chodzi o samą jakość, to nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Liczba trybów dopasowanie skali kolorów do własnych upodobań jest bogatsza od konkurencji – Sony to w końcu telefon dla twórców. Rzecz w tym, że mnie najwygodniej korzystało się z niego w trybie rekomendowanym, podczas gdy inne wyglądały cokolwiek dziwnie. Duży plus za jasność minimalną – to jeden z najciemniejszych ekranów we flagowcu (w pozytywnym tego słowa znaczeniu, bo jasność maksymalna też jest w zupełności wystarczająca), a czytanie po ciemku jest bardzo komfortowe.
Muszę też nieco ponarzekać. Sony Xperia 1 VIII to raczej słaby wybór dla gracza, ale nie z tego powodu, którego oczekujesz. Do wydajności zaraz przejdziemy, a tutaj słowo na temat częstotliwości odświeżania. Na Xperii sprawdziłem wszystkie gry, w jakie grałem na przestrzeni lat, dodałem popularne tytuły i… nic. Żaden z nich nie działał powyżej 60 Hz. I to płynnie przenosi nas do wydajności.
Mam taki zwyczaj, że po zrobieniu testów benchmarkowych zaglądam do innych serwisów technologicznych, jeżeli coś mi się nie zgadza. A w Sony Xperia 1 VIII coś wybitnie mi się nie zgadzało. Akurat ten producent w ogóle nie kojarzy się z dobrym chłodzeniem, a gorąca obudowa była standardem. Do tego standardem był potężny throttling. I co? I żadna z tych rzeczy się tu nie pojawia.
Nic nie poradzę na to, że u innych recenzentów znalazłem informacje o mocnym skręceniu wydajności czy przegrzewaniu. Ten benchmark puściłem kilka razy dla pewności i za każdym razem uzyskałem stabilność na poziomie 90-91%. To kapitalny wynik jak na flagowca. Czy obudowa robiła się ciepła? Owszem, ale na pewno nie parzyła w dłonie.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Tym bardziej jest mi szkoda, że Xperii nie mogę polecić graczom i pozostaje tylko liczyć, że któraś z aktualizacji naprawi odświeżanie. W końcu to panel LTPO, więc przynajmniej w teorii nie powinna być to kwestia hardware’u. Jeżeli chodzi o codzienne użykowanie, to jest po prostu idealnie. Aplikacje – jak na 12 GB RAM – są długo trzymane w pamięci, a płynność leciutkiej nakładki jest wzorowa.
W dobie krzemowo-węglowych ogniw bateria w Sony Xperia 1 VIII na papierze wypada kiepsko. 5000 mAh to niedużo, choć telefon ratuje nieco rozdzielczość ekranu (FullHD zamiast 1,5K czy 2K) oraz jego rozmiar. Nie ma za to żadnej usprawiedliwienia dla ładowania o mocy 30 W, bo w 2026 roku to po prostu za wolno jak na średniaka, o flagowcu nawet nie wspomnę.
Jak widzisz po tytule tej sekcji, generalnie jestem zadowolony z czasu pracy Sony Xperia 1 VIII. Może poza Pokemon Go, które nieco szybciej niż normalnie drenowało zapas energii, nie mam się do czego przyczepić. Spokojnie dobijałem do 8 godzin SoT na WiFi i przebijałem 6 i pół godziny na 5G. I to sprawia, że na Sony jestem jeszcze bardziej zły. Wyobrażam sobie, że gdyby wsadzono tu krzemowo-węglowe ogniwo 6500-7000 mAh, rozładowanie Xperii w jeden dzień byłoby niemożliwe. Mogło być doskonale, jest tylko bardzo dobrze.
Co z ładowaniem? Producent obiecuje 50% w 30 minut i słowa dotrzymuje. Problem w tym, że pełne naładowanie zajmuje bite półtorej godziny, czyli co najmniej dwa razy za długo w stosunku do flagowców konkurencji. Nawet pełne naładowanie Pixela 11 Pro XL jest szybsze, a to mówi samo za siebie.
Na początek kilka słów na temat technicznej strony aparatu w Sony Xperia 1 VIII. Na papierze wygląda to tak:
Tu chciałbym zwrócić uwagę na jeden fenomen, który w zasadzie się nie zdarza. Taka sama matryca w teleobiektywie i w szerokim kącie to ewenement tak duży, że z głowy nie potrafię przytoczyć Ci ani jednego przykładu podobnego rozwiązania w telefonie. Opcje były dwie – albo szeroki kąt będzie wybitny, albo teleobiektyw będzie do niczego. Prawda okazała się leżeć pośrodku.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Nie mam nic ciekawego do powiedzenia na temat zdjęć robionych Xperią w dzień. Jak już wielokrotnie wspominałem, trzeba naprawdę się postarać, żeby znaleźć zły telefon do zdjęć za dnia. Jeżeli miałbym coś wyróżnić, to bardzo zbliżoną kolorystykę pomiędzy obiektywami oraz kapitalne portrety. Wspomnę również, że przy robieniu każdego zdjęcia możemy skorzystać z podpowiedzi AI. Tapnięcie na podgląd aktywuje podbite parametry, które można później zapisać jako preset. Przyznam, że to całkiem łebskie i zdarzało mi się z tego korzystać.
Sony Xperia 1 VIII potrafi zrobić bardzo ładne zdjęcia w słabym świetle. Co prawda momentami ma tendencję do nieco zbyt mocnego rozjaśniania, co widać na trzeciej fotce, ale generalnie jest super. Zwróć uwagę, jak poradziła sobie ze światłami ulicznymi przy teleobiektywie. To kapitalna praca softu i matryc. Nie mam wątpliwości co do tego, że to najlepszy fotosmartfon, jaki Sony wydało w swojej historii.
Czy jest Sony Xperia 1 VIII jest tak dobrym telefonem do zdjęć, jak Xiaomi 17 Ultra, vivo X300 Pro czy Samsung Galaxy S26 Ultra? Każdy z nich obecnie jest tańszy od flagowca Sony i szczerze mówiąc, każdy z nich robi lepsze zdjęcia (może poza szerokim kątem). Jeżeli jednak zależy Ci na kompaktowym flagowcu ze świetnym aparatem, to na pewno się nie rozczarujesz. Tak, jak napisałem w tytule – Xperią bardzo przyjemnie się fotografuje, mimo tego, że wcale nie jest najlepsza na rynku.
Musimy tutaj wrócićdo tematu ceny. Sony Xperia 1 VIII kosztuje u nas 6499 złotych. Do tego doświadczenie uczy, że Xperie bardzo wolno tanieją i praktycznie nie ma nie promocji. Mają też tę przykrą przywarę, że szybko tracą na wartości i egzemplarze z drugiej ręki można kupić za pół premierowej ceny stosunkowo niedługo po debiucie. Poza tym jest jeszcze kwestia, o której pisałem wyżej – bezpośrednia konkurencja jest po prostu tańsza.
Sony Xperia 1 VIII / fot. Konrad Bartnik
Można też na to spojrzeć z drugiej strony. Sony Xperia 1 VIII jest flagowcem wyjątkowym, a jeżeli przeszkadza Ci wcięcie w ekranie, to nie masz żadnej alternatywy. Jeżeli chodzi o wady, to są nimi tylko fizyczny czytnik linii papilarnych, problematyczna częstotliwość odświeżania w grach oraz wolne ładowanie. Jeżeli żadna z tych cech Ci nie przeszkadza, to zakup Xperii mogę Ci tylko polecić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra to taka, że przedłużono promocję Motoroli z Cashbackiem…
ING zmienia sposób działania części przelewów. Wszystko za sprawą nowej funkcji, która ma zwiększyć bezpieczeństwo…
Zakup byłych modeli flagowych ma jak najbardziej sens - zarówno wśród Androidów, jak i iPhone'ów…
Fujitsu Arrows Alpha 2 to niespodziewana premiera w Japonii. Spełnia 23 standardy bezpieczeństwa, ma ekran…
Kinguin za sprawą podwójnego rabatu znów rozwaliło bank. Dzięki niemu taktyczna strategia – Shadow Gambit:…
Samsung Galaxy S27 Pro wychodzi z etapu przecieków, ponieważ został potwierdzony w bazie GSMA. Na…