OPPO Reno11 F 5G / fot. gsmManiaK.pl
Czym polski Oppo Reno 16 i Oppo Reno 16 Pro będą różnić się od chińskich oryginałów? Oczywiście będą gorsze, za to droższe. Potwierdzają to dane z europejkiej certyfikacji. To nie będzie dobry rok dla fana smartfonów.
Oppo Reno 16 to jedna z bardziej oczekiwanych premier w Polsce w lipcu. Zainteresowanie może poważnie zmaleć po dzisiejszym przecieku z procesu certyfikacji, w którym poznaliśmy różnice pomiędzy polską a chińską wersją. Nie mam dobrych wiadomości dla tych, któzy nie przepadają za częstym ładowaniem smartfona.
Na początek zaznaczę, że dane pochodzą z europejskiej certyfikacji (EPREL), więc dotyczą również polskiego wariantu Oppo Reno 16. Dzięki temu wiemy, że dwa nowe subflagowce (choć w polskiej wersji głównie cenowo, a nie pod względem specyfikacji) dostaną ogniwa o pojemności 5820 mAh. Oznacza to, że jest gorzej niż w przypadku poprzedniej generacji.
Oppo Reno 16 Pro / fot. Oppo
Jest też dużo gorzej niż w chińskim wariancie Oppo Reno 16, który debiutował niedawno pod koniec maja. Przypomnę, że tam mówiliśmy o pojemnościach 6700 i 7000 mAh (odpowiednio dla Reno 16 i Reno 16 Pro). Obcięcia 1000 mAh nie da się usprawiedliwić, skoro coraz mniej producentów decyduje się na taki krok (patrz Xiaomi).
Idziemy dalej, bo im dalej w ten las, tym dla nas gorzej. Zamiast mocarnego, znanego z flagowców z końcówki 2025 roku układ MediaTek Dimensity 9500, dostaniemy Dimensity 8450. Nie byłoby w tym pewnie nic złego, gdyby nie fakt, że ceny w Polsce na pewno będą wyższe od tych w Chinach.
Do tego nie wierzę, żeby producent zdecydował się na wprowadzenie wersji z 16 GB RAM poza Chinami, dla nas pojawią się pewnie 8 GB pamięci operacyjnej dla Oppo Reno 16 oraz 12 GB dla Oppo Reno 16 Pro. Przypomnę, że obecnie pamięć potrafi stanowić połowę ceny telefonu.
To co pewnie nie zostanie obcięte? Myślę, że zaplecze fotograficzne. Samsung HP5 jako aparat główny, 50 MP w szerokim kącie oraz 50 MP teleobiektyw z 3,5-krotnym zoomem i OIS (sensor to Samsung JN5) zapewne pozostaną takie same. Sęk w tym, że Oppo krzyknie sobie za to niemal 4 tysiące złotych, jestem tego pewien.
Źródło: Gadgets360, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Flagowa limuzyna BYD Da Han została przyłapana podczas testów bez kamuflażu. Model zwraca uwagę elegancką…
Roborock przez cały lipiec prowadzi grubą promocję Rocking Summer Delightfully z rabatami sięgającymi nawet 47%.…
Redmi Note 17 Pro oficjalnie potwierdza baterię o pojemności aż 9000 mAh. Smartfon otrzyma także…
Nieczęsto zdarza się, żeby dwie postępujące po sobie generacje flagowców tego samego producenta były oferowane…
Kingdom Come: Deliverance to jeden z najlepszych RPG ostatnich lat. W jednym z portali zewnętrznych…
Pierwsza Motorola ThinkPhone oferowała w swoim czasie topowe podzespoły, ale niestety w bardzo wysokiej cenie.…