Xiaomi 17 Ultra / fot. Konrad Bartnik
Flagowe telefony nigdy nie były tanie, ale ze względu na rosnące ceny pamięci i 2 nm procesorów w 2026 i 2027 roku osiągną niespotykany do tej pory poziom. Mówimy o kwocie od 4999 do nawet 8999 juanów. Podwyżek oczywiście nie unikniemy też w Polsce.
Na pewno przez ostatnie miesiące często myślałeś sobie „o, ale te flagowe telefony są tanie, chętnie zapłaciłbym za nie więcej”. Nie? No i słusznie, bo z generacji na generację kwoty idą w górę. Takiej podwyżki, jak ta nadchodząca, nie widzieliśmy już od dawna. Przygotuj się na to, że topowe telefony z Chin będą najdroższe w historii.
Digital Chat Station donosi, że kolejna generacja flagowców będzie droższa – nic zaskakującego. Tym razem jednak widzimy konkretne kwoty, które dotyczą podstawowych wariantów flagowców z 12 GB RAM i 256 GB na dane. Z nostalgią możemy wspominać czasy, w których do topowej półki coraz mocniej pukało 24 GB RAMu – teraz to szczyt marzeń.
Według chińskiego leakstera podstawowy wariant (a więc następcy telefonów typu Xiaomi 17, vivo X300 i tak dalej) ma kosztować 4999 juanów. Przypomnę, że poprzednia generacja wiązała się z wydatkiem 4399 juanów. Mamy więc do czynienia z podwyżką, którą na złotówki przekłada się jako 325 złotych. Warto mieć jednak na uwadze, że polskie ceny chińskich flagowców są zwykle ustalane z przelicznikiem 1:1, bo akurat tak wychodzi po doliczeniu naszych podatków, ceł i tak dalej.
Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę telefony z 2 nm litografią, to trzeba liczyć się z kwotą nawet 5499 juanów. Z moich informacji wynika jednak, że niewielu producentów się na to zdecyduje. Jeszcze gorzej jest w przypadku wersji Pro, które mają startować od 5999 juanów. Warianty Pro Max to już 6999 juanów, podczas gdy kolejne generacja Ultra to już 8999 juanów. Przypomnij sobie premierowe ceny vivo X300 Ultra oraz Oppo Find X9 Ultra, a zrozumiesz, że to ponura rzeczywistość.
W tym roku głónym winowajców mamy dwóch – są to pamięć i procesory. Na pewno na temat kryzysu na rynku pamięci RAM słyszałeś już tyle razy, że wystarczy. Warto jednak zaznaczyć, że do tej pory mogliśmy liczyć na jego koniec lub chociaż poprawę sytuacji do końca 2026 roku. Niestety, dopóki nie znajdziemy sposobu na to, żeby AI nie potrzebowało takich zasobów, do niczego takiego nie dojdzie.
Druga sprawa to procesory, które będą najdroższe od lat. Przejście na 2 nm litografię będzie kosztowne – tak kosztowne, że według przecieków tylko wybrane modele Ultra mają oferować taką technologię. Pytanie brzmi, czy różnica w codziennym użytkowaniu będzie na tyle odczuwalna, by usprawiedliwić wydanie dodatkowej kasy. Jedno jest pewne – dla fana technologii koniec tego roku i początek 2027 będzie fascynujący.
Źródło: Digital Chat Station, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…