vivo S60 / fot. vivo
Po dziesiątkach przecieków premiera vivo S60 jest już za nami. To poręczny telefon z ekranem 144 Hz, dużą baterią i kompletnym aparatem. Do tego jest bardzo ładny i nie kosztuje fortuny. W 2026 roku trudno wymagać więcej.
Premiera vivo S60 to przykład, że w 2026 roku da się jeszcze zrobić rozsądnie wyceniony telefon z dobrym wyposażeniem. Tak naprawdę nie ma tu niczego, do czego możnaby się jednoznacznie przyczepić.
Na początek kilka słów na temat ceny, bo w 2026 roku niektóre premiery o podobnej specyfikacji miały nieźle odjechane kwoty na start. Tutaj nie jest tanio, ale vivo S60 nie odpina wrotek do końca. Wariant 12/256 GB kosztuje nieco ponad 1900 złotych. Nawet najmocniejsza wersja 16/512 GB kosztuje poniżej 2400 złotych.
Na opłacalność vivo S60 patrzyłbym chyba przez pryzmat takich premier, jak OnePlus Nord 6 czy Redmi Note 15 Pro+. Na ich tle to fajny sprzęt, ale z drugiej strony – POCO F8 Pro jest bardzo podobny pod względem specyfikacji i możliwości, a jest jednak wyraźnie tańszy.
Specyfikację trzeba rozpocząć od rozmiarów, ponieważ vivo S60 zdecydowanie nie jest typową patelnią. Przy obecnej grubości ramek telefon z ekranem o przekątnej 6,59 cala uznaję może nie za kompaktowy, ale na pewno komfortowy w obsłudze jedną dłonią. Sam panel jest płaski, ma rozdzielczość 1,5K i jest odświeżany w ponadprogramowych 144 Hz.
Za wydajność odpowiada tu dobrze znany z polskich premier Snapdragon 8s Gen 3. Taki procesor nie tylko wystarczy w codziennym użytkowaniu, ale też sprawdzi się podczas grania. Duży plus za obecność 12 lub 16 GB RAM. Nowe średniaki ostatnio stawiają raczej na wybór pomiędzy 8 i 12 GB pamięci operacyjnej.
Mimo moim zdaniem kompaktowej obudowy vivo S60 ma całkiem sporą baterię. Wbudowane ogniwo ma 7200 mAh i można ją szybko naładować z mocą 90 W. Jest nawet dioda IR do sterowania elektroniką w domu.
Na koniec zostawiłem aparat, bo w końcu vivo producent mocno stawiający na fotografię. W vivo S60 nie jest inaczej, a główna matryca ma 50 MP i OIS. Do tego mamy 8 MP szeroki kąt, 50 MP teleobiektyw z 3-krotnym zoomem oraz masę trybów, dzięki którym całkowity laik zrobi nim dobre zdjęcie. Uważam, że w 2026 roku od średniaka nie można wymagać więcej.
Źródło: producenta, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…