Okazuje się, że Samsung Galaxy S25 FE podczas ładowania postanowił zamienić się w granat. Co ciekawe, nie jest to jedyny przypadek, w którym doszło do samozapłonu. Natomiast właściciel poniósł kilka szkód w postaci obrażeń.
Większość osób budzi się za pomocą budzika w swoim smartfonie. Jednak pewien użytkownik został obudzony w dość mniej oczekiwany sposób. Według informacji Samsung Galaxy S25 FE obudził właściciela, który zaczął wydawać odgłosy pękania, a z telefonu wydobywał się dym.
Samsung Galaxy S25 FE i piekielna pobudka
Pewnego wieczoru użytkownik podczas rutynowej czynności, jaką jest ładowanie telefonu przez noc, zostawił telefon na materacu. W tym samym czasie właściciel usypiał syna w tym samym łóżku. Parę godzin później, podczas ładowania, telefon zaczął wydawać dziwne dźwięki, a z telefonu miały wydostawać się odłamki plastiku i metalu. Warto dodać, że telefon nie był przykryty poduszką.
Następnie z Samsunga zaczął wydobywać się dym, który przerodził się w pożar. Na szczęście interwencja straży pożarnej zniwelowała dalszy rozwój „pobudki”. Natomiast wskutek incydentu ucierpiał użytkownik, doznając oparzeń szyi i przypalonych włosów. W przypadku dziecka skończyło się na silnym zestresowaniu i potencjalnie traumą do Samsungów.
Jeżeli chodzi o szkody materialne, to poza Samsungiem zamienionym w grzankę został zniszczony materac. Co więcej, z ustaleń służb wynika, że powodem mogło być etui, które ograniczało odprowadzanie ciepła, oraz nieoryginalna ładowarka — chociaż powód związany z nieoryginalną ładowarką wydaje się na wyrost. Niemniej jednak okazuje się, że nie jest to pojedynczy wypadek.
Na Reddicie pojawiło się więcej zgłoszeń
Okazuje się, że incydentów z serii S25 było więcej, o jednym z nich pisze Paweł tutaj. Chociaż prawdopodobnie nie jest to problem całej serii, to trzy takie incydenty w krótkim czasie działają na wyobraźnię. Dodatkowo użytkownik zgłosił problem Samsungowi, jednak na tę chwilę brak odpowiedzi.
By uniknąć podobnych nieszczęść, warto pamiętać, że chowanie telefonu pod poduszkę może być kiepskim pomysłem — samemu zdarza mi się tak robić. Niemniej jednak, mimo że Samsung dba o bezpieczeństwo ogniw — co zdaje się jedynym powodem braku przejścia na Si-C — ryzyko nadal istnieje, a producentowi kończą się powody, by zostać przy baterii litowo-jonowej.
Źródło: Reddit, via Anrdoidauthority.com, opracowanie własne
Ceny Samsung Galaxy S25 FE
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









