realme 16T / fot. realme
realme 16T nareszcie debiutuje oficjalnie w niskiej cenie, a ja zastanawiam się, czy to przypadkiem nie byłby dla mnie idealny, tani telefon. Mam z nim tylko dwa problemy i zadziwiająco kasa nie jest jednym z nich.
Premiera realme 16T pokazuje, w jakim kierunku będą szły tanie smartfony w 2026 roku. Ma bardzo duży ekran, pojemną baterię, a design pozycjonuje go wyżej niż jego cena. Ma też 7 lat gwarancji baterii, ale obawiam się, że za 7 lat korzystanie z niego będzie mordęgą. Za taką kasę procesor i pamięć trochę kuleją.
Na początek kilka słów na temat samej ceny. realm e16T został wyceniony na 29999 rupii indyjskich, a premierowe promocje obniżają tę kwotę do poziomu 26999 rupii. W bezporśrednim przeliczeniu jest to 1030 złotych, ale wszyscy wiemy, że do polskiej premiery należałoby doliczyć od 30 do 50%.
Mocno liczę, że do niej dojdzie, więc przyjrzyjmy się realnej kwocie, którą przyjdzie zapłacić w naszym kraju. Moim zdaniem to coś w przedziale 1300 do 1600 złotych z naciskiem na tę wyższą granicę. Bez mocnej promocji na start się tu nie obejdzie, bo procesor został dobrany wyjątkowo niefortunnie.
MediaTek Dimensity 6300 to najbardziej podstawowy układ dla telefonów z 5G na rynku, niżej są tylko Unisoci (jak ten z nowego HMD). Sparowanie go z 6 GB RAM w telefonie, który będzie u nas kosztować około 1500 złotych, jest dla mnie strzałem w kolano. Z trebusza. Jednocześnie mam świadomość, że w związku z kryzysem na rynku pamięci powinienem wbić sobie do głowy, że tak będzie wyglądać nowy standard w tej półce cenowej.
Na szczęście reszta specyfikacji mocno ratuje ten telefon. realme 16T będzie idealnym sprzętem dla fanów multimediów, bo oglądanie wideo czy przeglądanie sieci na ekranie o przekątnej 6,8 cala z odświeżaniem 144 Hz to czysta przyjemność. Tu jednak pojawia się kolejny zgrzyt – technologię LCD jeszcze przemilczę, ale rozdzielczość HD+ za takie pieniądze to kpina.
Ktoś bardzo pozytywnie nastawiony do otaczającej go rzeczywistości mógłby powiedzieć, że niska rozdzielczość wolniej rozładuje baterię. W realme 16T naprawdę jest co rozładodywać, bo ogniwo ma aż 8000 mAh. Można je względnie szybko (i przy użyciu dowolnej ładowarki) naładować z mocą 45 W. Mimo tego smartfon ma 9 mm grubości i waży 224 gramy.
Na koniec kilka słów na temat aparatu. Ten ma rozdzielczość 50 MP i pozbawiono go OIS. Niestety drugi obiektyw to nawet nie szeroki kąt, a jedynie makro. Szkoda, bo wielkościowo wyspa aparatów sugeruje coś zupełnie innego. Podsumowując, realme 16T to bardzo ciekawy smartfon, który został bardzo źle wyceniony. Powyżej 1000 złotych w Polsce nie ma racji bytu.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
realme Watch S5 zadebiutował oficjalnie w Polsce i już możesz go kupić. Cenę ustalono na…
Serwis CarNewsChina opisuje dość niecodzienny - i raczej mało przyjemny - incydent z udziałem Denza…
Xiaomi 17 Max zadebiutował oficjalnie i moim zdaniem to najfajniejszy telefon tego producenta od dawna.…
Czy kilkumiesięczny smartfon ze średniej półki może stanieć o ponad 1/5? Przypadek atrakcyjnego Redmi Note…
Dziś mam dla Ciebie najlepszą moim zdaniem odpowiedź na kluczowe dla wielu ManiaKów pytanie: jaki…
Metro 2033 Redux to jeden z najlepszych postapokaliptycznych FPS na rynku. Odświeżona wersja gry nawet…