Motorola Edge 50 Fusion / fot. Marcin Szermański
Właśnie kupiłem nowego smartfona, ale tym razem nie dla siebie, a dla teściowej. Tak, to nie pomyłka czy inny chochlik dziennikarski. Wybór padł na dość stary, ale jary model Motorola Edge 50 Fusion. Dlaczego akurat na niego?
Motorola Edge 50 Fusion to smartfon z połowy kwietnia 2024 roku, skończył więc niedawno 2 lata. Dla niektórych to zwykły elektrośmieć, dla innych sprawdzona konstrukcja. Dla mnie to po prostu bardzo fajny telefon w swojej cenie.
| Motorola Edge 50 Fusion | |
|---|---|
| Ekran | 6,70 cala, pOLED, FHD+, 144 Hz |
| Procesor | Qualcomm Snapdragon 7s Gen 2 |
| Pamięć | 8 lub 12 GB RAM, 128 lub 256 GB UFS 2.2 |
| Bateria | 5000 mAh, ładowanie 68 W |
| Aparat | 50 MP aparat główny z OIS, 13 MP aparat szerokokątny |
| Obudowa (wymiary, waga, norma IP) |
161,9 x 73,1 x 7,9 mm, IP68 |
Wziąłem go z kilku powodów. Po pierwsze, moja teściowa nie ma wielkich wymagań i nie odczuje większej różnicy między telefonem za 1000 czy 5000 złotych. Z drugiej strony potrzebny jest jej wystarczająco szybki, solidny, niezawodny telefon, który wytrzyma przynajmniej dzień bez ładowania. Taka w mojej ocenie jest Motorola Edge 50 Fusion.
Teściowa korzysta dziarsko z social mediów, stąd też np. konieczność wystarczająco ładnego ekranu dotykowego. Co ciekawe, Motorola Edge 50 Fusion ma lepszy wyświetlacz w globalnej dystrybucji, gdyż z odświeżaniem obrazu na wysokim poziomie 144 Hz. Na rejon Ameryki Łacińskiej przeznaczono model ze standardowym dziś 120 Hz. To pOLED o przekątnej 6,7″ i – co najważniejsze – rozdzielczości FHD+.
Wspominałem o zadowalającej kulturze pracy, co w tym przypadku powinien zapewnić Snapdragon 7s Gen 2 współpracujący z 8 GB RAM-u. W krajach Ameryki Łacińskiej zamiast niego jest o wiele gorszy Snapdragon 6 Gen 1. Poza tym kupiony egzemplarz oferuje 256 GB, co prawda UFS 2.2, ale to nic.
Bateria też nie jest co prawda największa, bo 5000 mAh nie robi większego wrażenia w 2026 roku, choć szybkie ładowanie 68 W już bardziej się wyróżnia w tej cenie. Cenie bardzo niskiej, bo zaledwie 799 złotych. Jak dla mnie ta Motka bije inne telefony w tej kwocie.
Moja teściowa używa teraz jakiegoś starego iPhone’a, nawet nie pamiętam dokładnie którego. Możliwe, że jest to leciwy iPhone 6s lub coś w jego stylu. Nie muszę mówić, że po tylu latach bateria jest tragiczna, prędkość ładowania również, a całe urządzenie ma już najlepsze lata za sobą.
Motorola Edge 50 Fusion – mimo że jest to sprzęt niższej klasy – może jej godnie posłużyć przez kolejnych parę lat. I to nawet jeśli aktualizacja systemu zakończy się na Androidzie 17, bo w jej przypadku nie to jest najważniejsze. A co jest dla mojej teściowej?
Co jeszcze teściowa może docenić w Motoroli Edge 50 Fusion? Ochronę przed pyłem i wodą na poziomie IP68 (oby nigdy nie musiała), Dual SIM z eSIM. Ta Motka ma jeszcze moduł NFC, który akurat w tym przypadku będzie raczej „bezrobotny”.
Mam nadzieję, że prezent będzie co najmniej udany!
Źródło: opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…