Hyundai Ioniq 3 / fot. Hyundai
Hyundai Ioniq 3 trafi na rynek europejski jeszcze w tym roku. Wiemy już wszystko na temat tego niedużego samochodu elektrycznego, który będzie produkowany w Turcji.
Nowy samochód elektryczny koreańskiego producenta to młodszy i mniejszy brat popularnego modelu Ioniq 5. Hyundai Ioniq 3 wygląda nieco jak krzyżówka typowego hatchbacka z niewielkim crossoverem, którego sam producent nazywa „Aero Hatch”.
Nadchodzący Hyundai Ioniq 3 nie ma wielkich gabarytów – ze swoją długością 4,155 m idealnie nadaje się do miasta. Wielkościowo prezentuje się bardzo podobnie co Hyundai Bayon, ma jednak spory rozstaw osi równy 2,680 m, a więc tyle, co większa Kia EV3. To świetna wiadomość dla pasażerów tylnej kanapy, którzy będą mieli więcej miejsca na nogi.
Nie jest też źle, jeśli chodzi o przestrzeń załadunkową. Łącznie liczy ona 441 litrów, nie brak też zakamarków na przeróżne akcesoria i gadżety. Samo wnętrze modelu Ioniq 3 wygląda nowocześnie, gdzie dominuje ekran dotykowy umieszczony na środku deski rozdzielczej. W zależności od wersji ma on 12,9 lub aż (droższe opcje) 14,6 cala przekątnej. Samochód będzie poruszał się na kołach o wielkości 16 lub (wersja N Line) 19 cali.
Od razu uspokajam: Hyundai nie zapomniał o fizycznych przyciskach np. do obsługi radia czy klimatyzacji, a więc korzystanie z nich podczas jazdy powinno być wygodne.
Hyundai Ioniq 3 będzie oferowany w 2 opcjach silnikowych. Wersja Standard Range wykorzystuje silnik elektryczny o mocy 108 kW (144 KM) i baterię 42,2 kWh. Ich połączenie pozwala przejechać bez konieczności ładowania ogniw do 344 kilometrów.
To dla Ciebie zbyt mało? Cóż, azjatycki producent przewidział różne potrzeby i dla bardziej wymagających lepszym wyborem będzie wariant Long Range z baterią o pojemności 61 kWh. Zapewnia ona zasięg do 496 kilometrów, a więc podróż dalszą o przeszło 44%. W tym przypadku silnik EV ma niższą moc 100 kW, a więc ~133 koni mechanicznych.
Tego Hyundaia naładujemy od 10 do 80% w ok. 29 minut, a prędkość maksymalna to 170 km/h.
Możliwe, że pojawi się także bardziej sportowa odmiana modelu Hyundai Ioniq 3, ale pewne jest, że podstawowe modele trafią do Europy jeszcze w bieżącym roku. Raczej bardzo prawdopodobne jest, że trafi także do Polski, skoro możemy kupić Hyundaia Ioniq 5.
Niestety producent nie zdradza cen swojego nowego modelu, ale Ioniq 5 można dziś kupić od 154 900 zł. Obstawiam, że jego mniejszy brat musi być tańszy, ale jednocześnie droższy niż spalinowy Hyundai Bayon (ceny od 78 200 zł). Obstawiam, że ten nieduży EV może kosztować ok. 120-130 000 zł w dniu polskiej premiery.
Dostępnymi kolorami nadwozia będą Atlas White Solid, Phantom Black Pearl, Lumen Gray Pearl, Aurora Gray Pearl, Živant Blue Pearl, Ice Blue Pearl, Fierce Red Solid oraz Fierce Red Matte.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
O telefonie autorstwa OpenAI, czyli twórców ChataGPT, mówi się już od dawna. Teraz znany z…
realme Watch S5 zadebiutował oficjalnie w Polsce i już możesz go kupić. Cenę ustalono na…
realme 16T nareszcie debiutuje oficjalnie w niskiej cenie, a ja zastanawiam się, czy to przypadkiem…
Serwis CarNewsChina opisuje dość niecodzienny - i raczej mało przyjemny - incydent z udziałem Denza…
Xiaomi 17 Max zadebiutował oficjalnie i moim zdaniem to najfajniejszy telefon tego producenta od dawna.…
Czy kilkumiesięczny smartfon ze średniej półki może stanieć o ponad 1/5? Przypadek atrakcyjnego Redmi Note…