Nie tak dawno temu pisaliśmy dla was o tym, że Samsung Galaxy A27 pojawił się w benchmarku Geekbench, zdradzając częściowo swoją specyfikację i wydajność. Teraz jednak mamy już nie tylko suche dane, ale i grafiki, które obrazują to, jak będzie wyglądał nowy, tani średniak koreańskiego producenta.
Co by nie mówić, tańsze Samsungi w Polsce sprzedają się zwykle jak ciepłe bułeczki. Popularne są nie tylko w sprzedaży otwartej, ale także u operatorów. Czy w takim razie Samsung Galaxy A27 zrobi to samo i szturmem wbije się na nasz rynek smartfonów?
Samsung Galaxy A27 kontynuuje strategię designu Koreańczyków
Jak to mówią – nie wiem, choć się domyślam. Zacznijmy w takim razie od tego, co my tutaj widzimy, a widzimy… w zasadzie to samo, co w całej reszcie telefonów z Korei Południowej w tej generacji. Wygląd w tym roku został mocno zunifikowany, tak, że niekiedy nie odróżni się, czy to jest tańszy, czy droższy model (i o to też tutaj chodziło).
Nowy smartfon wymiarowo będzie podobny do poprzednika, mierząc 162.3 x 78.6 x 7.9 mm. Nie jest jednak wiadome, co z wagą, ale ta raczej też nie zmieni się zbytnio. Na tyle mamy oczywiście wyspę aparatów, gdzie teoretycznie zobaczymy 3 „oczka”, chociaż jedno z nich może być „na pokaz”.
Kiedy premiera, w jakiej cenie?
Jakbym miał powiedzieć coś pozytywnego, to jest zwyczajnie schludny i akurat ten wariant jest w przyjemnym kolorze. A co ze specyfikacją, zapytacie? Mamy tutaj otrzymać 6,7″ ekran AMOLED o rozdzielczości FHD+ i odświeżaniu 120 Hz. Prócz tego, oczekuje się zastosowania Snapdragona 6 Gen 3 zamiast któregoś z Exynosów. Towarzyszyć miałoby mu 6 GB RAM-u, a użytkownik dostałby 128 GB pamięci wewnętrznej.
Bateria będzie… standardowa, mając pojemność 5000 mAh. Nie ma co raczej liczyć na super-szybkie ładowanie, pozostaje jedynie pytanie, czy będzie to 25 W, czy jednak 45 W. No ale jeszcze pozostaje kwestia premiery – kiedy? Otóż… nie wiem, ale jakbym miał strzelać, to w maju/czerwcu. Cenowo, gdyby został poziom poprzednika, to powinna ustatkować się na poziomie 1299 złotych. Dużo, mało? Wyjdzie w praniu.
Źródło: HotEUDeals x @OnLeaks, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








