OPPO Find X3 Neo / fot. producenta
Propozycja nowego składanego telefonu od Oppo wygląda rewelacyjnie. Topowy układ od Qualcomma, potrójny aparat czy duża bateria powodują, że urządzenie wydaje się dopracowane pod każdym względem. Oppo Find N6 zapowiada się na hit, jednak od początku.
Możemy spodziewać się, że Oppo Find N6 zadebiutuje już niebawem i chociaż nie znamy oficjalnej daty premiery, to składane urządzenie zdecydowanie namiesza na rynku. Co więcej, współpraca ze słynną marką Hasselblad oraz Snapdragon pozycjonują go jako smartfon wysokiej klasy.
W przypadku panelu mamy do dyspozycji ekran wewnętrzny o przekątnej 8,12 cala. Natomiast zewnętrzny ma 6,62 cala, ponadto możemy liczyć na bardziej wytrzymałe zawiasy oraz cienką i lekką obudowę. Finalnie jestem ciekaw, jak prezentuje się fałda pośrodku, ponieważ jest to jedna z największych bolączek składanych urządzeń.
Oppo Find N6 z małym poślizgiem premiery / fot. producenta
Zdecydowanie nie zabraknie mu wydajności za sprawą Snapdragona 8 Elite Gen 5. Nie dość, że jest to najwydajniejszy układ, to w dodatku Oppo Find N6 może być jednym z pierwszych urządzeń z tym procesorem. Jest to duża przewaga nad takimi urządzeniami jak na przykład Huawei Mate X7. Jednak wspólną cechą może być aparat, o czym więcej napiszę w drugiej sekcji.
Producent oferuje pojemność baterii na poziomie 6000 mAh, co więcej, możemy liczyć na szybkie ładowanie o mocy 80 W. Dzięki temu telefon naładujemy w kilkanaście minut. Warto dodać, że „chińskie” telefony z ogniwami krzemowo-węglowymi już dawno wyprzedziły konkurencję, chociażby Samsunga czy Apple. Możemy już być pewni wydajności, druga kwestia tyczy się optyki.
Możemy liczyć na potrójny aparat, którego główny sensor oferuje rozdzielczość 200 MP. Natomiast teleobiektyw oraz ultraszerokokątny wspierają rozdzielczość do 50 MP. W przypadku selfie dostajemy dwa aparaty o rozdzielczości 32 MP. Jednak prawdziwą potęgą tego urządzenia jest współpraca z Hasselblad za sprawą „Danxia True Color”. Dzięki algorytmom tego rozwiązania zdjęcia zyskują naturalne odwzorowanie barw.
Czegoś, co brakuje mi w większości urządzeń składanych typu książka, to rysik. Możemy spodziewać się dedykowanego Pena AI i muszę dodać, że jestem ciekaw, jak urządzenie będzie się sprawować finalnie.
Źródło: SmartPikachu, DCS, @ayansonunigam, via x.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…