iPhone 17 / fot. Konrad Bartnik dla gsmManiaK.pl
Na sprzedaży iPhone’a zarabia Apple, ale na ekranach do nich – głównie Samsung. BOE nie podołało i teraz najlepsze wyświetlacze Samsunga zamiast do Galaxy, trafią do iPhone’a 18 Pro. To nie jest pierwszy tego typu paradoks w historii świata smartfonów.
iPhone 18 Pro – jak pewnie pamiętasz – ma otrzymać FaceID schowane za ekranem. Wszyscy zachodzili w głowę, w jaki sposób to możliwe, a teraz wszystko staje się jasne. Samsung ma dla nich najlepsze wyświetlacze w swojej ofercie – takie, na które nie zasługują nawet ich własne Galaxy.
Pochodzące z Chin źródło sugeruje, że Samsung zamierza dostarczać swoją najlepszą wersję wyświetlaczy OLED na potrzeby nowej generacji telefonów Apple. Technologia ma nazywać się LTPO+ i być jednym z powodów, dla których część sensorów udało się schować pod ekranem. BOE nie dysponuje możliwościami do produkcji takich matryc, ich własne nie spełniały wymogów jasności dla iPhone’a 18 Pro.
I teraz dochodzimy do kuriozum. Według wszelkich przecieków ekrany w Samsungu Galaxy S26 mają być produkowane w tej samej technologii, co te użyte w poprzednikach. Wniosek jest prosty – koreański producent woli dostarczać je do sprzedającego się w milionach egzemplarzy konkurenta, niż do własnych smartfonów.
Być może pamiętasz, a być może nie, że jeszcze kilka tygodni temu w internecie aż wrzało od doniesień na temat pamięci RAM. Wtedy doszło do kuriozalnej sytuacji, w której Samsung nie zamierzał sprzedawać jej… Samsungowi, bo bardziej opłaca się robić to na potrzeby centrów AI. Wygląda na to, że Samsung woli zarabiać na podzespołach niż własnych telefonach.
Takie podejście oczywiście ma sens z biznesowego punktu widzenia. Księgowym Samsunga robi się ciepło w spodniach na widok szczelnie wypełnionych tabelek w Excelu (Samsung całkiem niedawno stał się pierwszą firmą, której wartość w Korei przekroczyła trylion wonów, czyli kwotę na poziomie 700 mld USD). To sporo pieniędzy, ale czy nas jako użytkowników to obchodzi? Ani trochę.
Czy telefony Samsunga byłyby lepsze, gdyby ekranowy Samsung sprzedawał podzespoły telefonowemu Samsungowi? Owszem, a przykładem jest Sony. Tym przez lata zarzucaliśmy, że ich fotograficzny oddział wolał kosić hajs za tworzenie dedykowanych matryc dla iPhone’a, zamiast zrobić Xperię z dobrym aparatem. Oby Galaxy nie skończyły podobnie.
Źrodło: Weibo, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Decarnation to niepozorny, a jednocześnie przyzwoity klon Silent Hill. Produkcja trafiła na ofertę specjalną na…
Możemy spodziewać się dwóch kolejnych ciekawych urządzeń producenta. Mowa o dwóch smartfonach, z których każdy…
Zaprezentowany w listopadzie 2025 roku Huawei Mate 80 nadal cieszy się imponującą popularnością. Chętnych znalazło…
Znalazłem niecodzienną ofertę smartfona Honor Magic 8 Lite z baterią 7500 mAh, którego kupisz w…
W sieci pojawiły się kolejne informacje o tym, co takiego mają mieć do zaoferowania smartwatche…
Chery Fulwin A9, nowy czterodrzwiowy fastback chińskiego producenta, bije rekordy sprzedażowe. W ciągu zaledwie 72…