, Apple Newsy Telefony

Kolejna wpadka Apple. iPhone 12 Pro rozładowuje się w zastraszającym tempie!

iPhone 12 Pro/fot. Apple

iPhone 12 Pro/fot. Apple

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Steel Mike

    Xiaomi Redmi Note 8T – w 8,5 godziny 4%. Bez włączonego trybu oszczędzania baterii.

  • Maciej

    U mnie wydaje się Ok
    Mam 12 pro od premiery, korzystam z niego na bieżąco w ciągu dnia, pracując, przeglądając internet, oglądając filmiki, rozmawiając czy odpisując.

    Przy takim standardowym użyciu bateria starcza mi spokojnie na 1,5 dnia co wydaje mi się wystarczające.

    Dodam tylko że nie korzystam z 5G ponieważ nie ma go w mojej ofercie.

  • Maciej

    Mam 12 pro od premiery, korzystam z niego na bieżąco w ciągu dnia, pracując, przeglądając internet, oglądając filmiki, rozmawiając czy odpisując.

    Przy takim standardowym użyciu bateria starcza mi spokojnie na 1,5 dnia co wydaje mi się wystarczające.

    Dodam tylko że nie korzystam z 5G ponieważ nie ma go w mojej ofercie.

  • Blef

    Wg Ciebie LTE to to samo co WiFi?

    • bylekretwhite

      No tak, przeca oba bezprzewodowe 🙂

  • Sebastian M

    Jak tak dalej pójdzie to nadgryzione jabłko zmieni logo na zgniłe jabłko

  • Dariusz Wiśniewski

    Przeciez Apple ma takie wspaniale algorytmy programowe do kontrolowania zuzycia energii. Wyglada na to, ze dla „trywialnych zadan” jak stan czuwania w nocy soft nie umie zaoszczedzic 😉

    Kojarzy mi sie z analogia w olympusach gdzie stabilizacja matrycy psula zdjecia jak sie unieruchomilo aparat 😉

  • RIP Channeler

    Ale toż to ficzer amejzing

  • VC89

    Zaraz wpadnie tu jakiś fanboj i zacznie forsować, że to albo sabotaż, albo niewłaściwe użytkowanie, ale od czego jest szybka ładowarka?

    • Robert K.

      W odpowiednio wyszukanej cenie.

    • Sebastian M

      Szybka? Czy udająca szybką? Bo chyba nie macie na myśli 18 W 😂

      • bylekretwhite

        Powinni sprzedawać samego iPhone’a. Jak ktoś nie ma kabla, to sobie zamówi kabel. Jak nie ma ładowarki, to zamówi ładowarkę. Sami sobie strzelili w stopę, bo mogli umożliwić samodzielną wymianę baterii. Wtedy mogliby sprzedawać bez baterii i sprzedawać różne, np. 2200 mAh za 209 zł, 2500 mAh za 399 zł, a 3000 mAh za 599 zł. Klient miałby wybór, a i koszty zakupu nowego iPhona byłyby wyższe. A ślad węglowy niższy.

    • bylekretwhite

      Na razie wpadł antyfanboj, żeby postraszyć, że zaraz wpadnie fanboj :;

  • Blef

    W normalnym smartfonie przez całą noc na włączonym Wi-Fi schodzi góra 1-2%.

    • Pisul Maximus

      Ale przy takiej wysokiej cenie ponad 5 tysięcy za ipka musi być to większy wynik 🙂


reklama