, Akcesoria Newsy Xiaomi

Czytnik Xiaomi Mi Reader oficjalnie. Niska cena to bez wątpienia jego atut

fot. Xiaomi

fot. Xiaomi

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • https://www.facebook.com/app_scoped_user_id/100001086066131/ Błażej Portala

    Póki*

  • Adam Fierek

    Jak czytnik ebooków to conajmniej 8 cali. 6 calowe zabawki na androidzie można było kupić 4 lata temu za niższą cenę.

  • disqus_aP5uYouGbR

    Ja też zawsze kupuję książki ze stronami w formacie 13 cali (33 cm) i z białą czcionką na czarnym tle (która według nowych badań męczy oczu)

    • Piotr Wiktor

      Opowiadasz głupoty kolego. Od lat czytam tylko w formacie czarne tło i biały lub zielony tekst. Wysoki kontrast powoduje że wzrok się mniej męczy . Co więcej przy mojej wadzie wzroku ogromnie ułatwia to czytanie tekstu. Przeczytałem tak już setki książek. Oczywiście cały czas mówimy o ekranach a nie o papierze klasycznym.

      • Mortimer

        W przypadku ekranów LCD/OLED ma to sens (zwłaszcza na OLEDach, bo dodatkowo korzystnie wpływa na zmniejszenie zużycia energii). .
        W przypadku e-inków – żadnego. Tekst na nich wygląda dokładnie tak samo, jak druk na papierze – ciemna czcionka, jasne tło. Inwersja niczego by nie dała (może poza zwiększeniem zużycia energii, co jednakże przesadnie pożądane nie jest).

      • disqus_aP5uYouGbR

        Jeśli tak Ci wygodniej to czytaj w ten sposób dalej. Każdy jest inny. Żebyś nie uważał jednak że opowiadam głupoty to podam link do badania wskazujące na to, że czytanie białego tekstu na czarnym tle przyczynia się do powstania krótkowzroczności (www.nature.com/artic…18-28904-x
        Reading and Myopia: Contrast Polarity Matters – Nature).

        Nie rozumiem jednak dlaczego mówimy o ekranach a nie o papierze tradycyjnym jako że eink (tak jak papier) nie wydziela światła i nie migocze

  • Pawel S

    Trochę mały ten wyświetlacz…..

    • Mortimer

      Taki „przemysłowy standard”.
      Może – jeśli ten konkretny model się będzie dobrze sprzedawać – z czasem Xiaomi wypuści na rynek coś o większym ekranie.
      Jest trochę urządzeń wyłamujących się z tego schematu, ale kosztują sporo więcej.
      Sam dorzynam wiekowego już Nooka, który mimo intensywnej eksploatacji jakoś nie klęka, niemniej jak już pewnego dnia wyzionie ducha, to kupię urządzenie większe. Komfort czytania jest dużo wyższy nawet przy niecałym calu różnicy, o ok. 2 nie wspominając. Trochę się traci „kieszonkowość”, ale tu IMHO skórka jest warta wyprawki.

    • disqus_aP5uYouGbR

      Jakby miał rozmiary kindla oasis w takiej cenie to byłby konkurencyjny.

  • disqus_aP5uYouGbR

    Cena około 400 zł po doliczeniu podatku czyli troszkę więcej niż Kindle 10 bez reklam. Za to otrzymujemy problemy z gwarancją, powolnego androida i awaryjność Xiaomi. Do tego dochodzi brak wygodnych funkcji Amazonu takich jak wysyłanie na maila książek czy wbudowanej Wikipedii i słownika.

    • Adrian

      Zwłaszcza że w piątek będzie można kupić Paperwhite 4 za ~450zł

    • crash555

      Jaką awaryjnością? Znam kilka osób które siedzi na telefonach Xiaomi od kilku lat i jeszcze nikomu nic się nie stało. Jeden znajomy który nie dba o sprzęt jest mega zadowolony, redmi note 6 mu się złamał w pół, połowa telefonu wisiała na kablach, ale co najważniejsze dla niego telefon działał dalej 🙂

      • disqus_aP5uYouGbR

        W xiaomi pada wszystko co nie jest telefonem. Mam dwa laptopy Xiaomi air. W jednym zepsuł się ekran bo genialny projekt ustawił wywiew gorącego powietrza właśnie na wyświetlacz. Drugi w ogóle przestał działać bez ładowarki. Pierwszy Xiaomi mi band psuł się od wilgoci mimo że był sprzedawany jako wodoodporny. Słuchawki Xiaomi piston się zapychały (a jednego modelu nawet nie dało się przeczyścić).
        Nawet długopis xioami nie działa tak jak powinien. Ostatni wkład wypisał mi się w mniej niż tydzień mimo tego, że był użytkowany mniej niż taki, który wytrzymał mi miesiąc. Wpisuje się bardzo szybko, łatwo się brudzi i często przestaje pisać.

        Prawdę mówiąc wydaje mi się że jedynym sprzętem Xiaomi w moim domu, który nadal działa jest telefon brata. Jedyne co musiał zrobić to zmienić system na Pixel experience bo po jakimś czasie zaczął bardzo mulić.

        Wszystkie opisane wyżej sytuację bazują tylko na moim doświadczeniu.

        • crash555

          Może miałeś pecha z tymi laptopami, chociaż to też zależy po jakim czasie ci się zepsuły. Nie mówię że sprzęty Xiaomi są pancerne, ale nie odbiegają wytrzymałością od Huawei czy samsunga. Na pewno nie przypisywał bym marce łatki awaryjnej.

          • disqus_aP5uYouGbR

            Z jakiegoś powodu Xiaomi jest na drugim miejscu pod względem zepsutych modeli (według rankingu blancco). Prześcignął go tylko Samsung ale to akurat wynika z tego że sprzedają znacznie więcej urządzeń

        • kahkeshan

          Ale wiesz, że żeby słuchawki się nie zapychały wystarczy myć uszy?

        • Ron Mc Non

          Telefony też padają. Jestem tego przykładem (mi8) a dziś można było przeczytać jak potraktował jakiego kolesia w Indiach serwis xiaomi po tym jak zapaliła się bateria w jego telefonie. Tak samo zresztą jak i mnie, bo u mnie również reklamacja nie została uwzględniona. Czajna bubel po całości.

          • crash555

            Mi poleciał huawei padł GPS, telewizor samsunga i wiele innych rzeczy(co prawda po gwarancji) ale nie nazywam firm Chajna bublem. Zapewne też nie miał bym najlepszej opinii, jak by rozwalił mi się telefon na gwarancji i nie uznali by reklamacji. A co się stało z twoim mi8?

          • Adi

            Nie wiem co wy robicie mam r4x 3,5 roku jedyne co padło to bateria jakieś 8msc temu wcześniej miałem 2 Samsungu jednego 2 lata drugiego około 3 w pierwszym padł procesor a w drugim po około 2 latach bateria a około rok później zaczął mieć problemy z ładowaniem i pewnego dnia po prostu się wyłączył i nawet serwis nie potrafił nic z nim zrobić xD


reklama