, Android Google Newsy Smartfony

Jeśli Google ma tak tłumaczyć obecność minijacka w Pixel 3a, to lepiej niech sobie daruje…

fot. Google

fot. Google


Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Marcin

    Ale to jest prawda, tylko zazwyczaj się o tym nie mówi. Klient który kupi smartfona za więcej niż 3k, to klient, którego stać na nowe, bezprzewodowe słuchawki. Tylko nie można o tym mówić wprost, bo takim klientom nie przeszkadza to, że są ru**ani w d**e, tylko to że inni o tym wiedzą .

  • Nathan Drake

    Nie, nie, autor tekstu źle to zinterpretował. Taki ikoniczny gest można wykonać (z marketingowego punktu widzenia) ponieważ otwarcie Google przyznaje że tylko użytkownicy droższych użądzeń są na tyle omotani i ślepi że można z nich bez problemu większe pieniądze doić. Słuchawki bezprzewodowe są z reguły znacznie droższe bez żadnego konkretnego wytłumaczenia.

    • LinekPark

      Najlepsze, że ci ludzie sami chwalą się głupotą. Kupując fona tańszego dostają jacka, a mogą kupić droższe słuchawki. Jaki budżet nie założyć, to odejmując mniej na fona zostaje więcej na słuchawki. Więc bardziej stać tego, co wydał mniej.

  • SecretHope

    P**dolenie po paru kielichach.

  • https://xeer.pl Xeer

    MiniJack jest dla biednych i taka jest prawda – babka powiedziała samą prawdę i tylko prawdę, więc w czym problem?

    Ludzie mają w autach Bluetooth, słuchawki na Bluetooth, głośniki na Bluetooth, pomijając wszystko to samo w wersji na USB C czy WiFi więc na cholerę im MiniJack? Przydaje się tylko osobom, które jeżdżą rzęchami na AUX i używają pchełek za 5 zeta z targu, a jak już trafią w moment jeden na 5 lat w swoim życiu w którym muszą podpiąć Jacka to użyją do tego przejściówki.

    Głupotą jest we flagowcach używać tak archaicznych gniazd – raz, że się to tylko kurzy i brud tam wchodzi, dwa, że się tego po prostu nie używa bo i po co O.o
    Jeszcze gdyby MiniJack był w stanie obsłużyć dźwięk 7.1 albo chociaż 5.1 to jego obecność można by było „jakoś” usprawiedliwić no ale…

    • DM

      Uzywam dwoch par słuchawek. Oba przewodowe. Jedne to Jays U, drugie to Denon MM300. Korzystam bo cenie sobie wygode, dzwiek. Dlatego jesli w Pixel 4 nie bedzie gniazda 3.5 to Google strzeli sobie w stope. Uzywam Pixela 2 i na prawde tesknie za tym „otworem” na media. 😉

      • https://xeer.pl Xeer

        A ja sprzedałem za pół darmo BEZ ZASTANOWIENIA Sennheisery nauszne za 1500zł oraz Sennheiser IE80 po premierze AirPods’ów gdy zobaczyłem jaka to wygoda i wolność. Mogę mieć na wszystko totalnie wyjebane, nawet nie muszę brać iPhone’a ze sobą tylko wkładam do uszu, zapuszczam Mjuzik na Apple Watch’u i jadziem z koxem – żadnej zabawy w rozplątywanie kabli, problemy z przerwanymi kablami, składanie ich i innych żałosnych problemów. Po prostu wkładam i słucham – tylko tyle i aż tyle.

        Inny typ słuchawek? Proszę bardzo:
        – Douszne: AirPods 2
        – Dokanałowe: Sennheiser MOMENTUM True Wireless, PowerBeats Pro
        – Nauszne: Sennheiser MM550-X

        MiniJack jest TYLKO i WYŁĄCZNIE dla osób biednych LUB zacofanych.

        uploads.disquscdn.com/image…9f7b28.png

        • dreq02

          chwalisz się czy żalisz? Rozumiem, że nie masz kolegów to chwalisz się w internecie bo może ktoś cie wysłucha..

          • https://xeer.pl Xeer

            Rozsiewam dementacje nt. tego że kłamie bo czegoś nie używałem 🙂 Na poparcie swoich słów zawsze mam dowody i wypowiadam się tylko w sprawach z którymi miałem dłuższy czas styczność.

            A co do kwestii wysłuchania… to jeden osiołek już wysłuchał 🙂

        • DM

          Ja pitole. Uzytkuje iMaca za 1600 funtow i nie musze sie tym chwalic. Poza tym podajesz ogolno dostepne marki, gdzie ja podaje Ci cos specjalistycznego. 😉 Widze ze zacofany jestes.

          Co do produktow Apple, owszem sa fajne, przyjazne i spelniaja swoje funkcje, ale nigdy bym tego nie powiedzial o ich sluchawkach, bo sa lepsze w ich cenie.

          Poza tym mowisz o wygodzie, coz dla mnie kabel bedzie ciagle gral, nie musze bawic sie w sprawdzanie ich stanu naladpwania, plus mimo wszystko jakosc dzwieku bedzie zawsze lepsza w podanej cenie.

          Zgadzam sie ze swiat idzie do przodu, i fajnie miec wygode uzytkowania chocby Spotify. Jednak jak masz czas to zawsze wolisz puscic vinyla niz katalog na spotify. Warto doceniac oba swiaty i po prostu brać to co najlepsze nie zapominajac o dawaniu. Tyle. ☮️

          • https://xeer.pl Xeer

            Brak argumentów skutkuje tym, że trzeba napisać, że ktoś się czymś chwali. Nie, niczym się nie chwalę tylko podaję porządne argumenty, że 2 sztuki słuchawek o łącznej wartości 2,5 tysiąca złotych potrafiłem się pozbyć w mgnieniu oka na rzecz czegoś lepszego i notabene o wiele tańszego (AirPodsy kosztują ledwie 799 złotych). Bo słuchawki mają być wygodne, poręczne i szybkie. A co do „stanu naładowania” we wcześniejszych wpisach do kogoś innego już pokazałem jak to trzeba się „bawić w sprawdzanie ich stanu naładowania” – czyli wcale.

            To, że ktoś chce sobie Vinyla posłuchać raz na jakiś czas nie znaczy, że robi to ciągle. Tak jak z użyciem Jacka – ludzie postępowi wolą słuchawki bezprzewodowe bo bezsprzecznie wygrywają w (powtórzę się) wygodzie, poręczności i szybkości podłączania. Jak ktoś choćby raz na miesiąc potrzebuje sobie podpiąć MiniJacka w jakimś celu to nie musi mieć do tego specjalnego złącza i wystarczy mu przejściówka.

            To, że ktoś raz na ruski rok użyje napędu CD, wejścia DVI/D-SUB, mini-USB, Coaxiala to znaczy, że każdy sprzęt to musi mieć, żeby 1% ludzi mógł go sobie używać raz na jakiś czas?
            Nie – to jest zbędne tracenie powierzchni, dodatkowe czyszczenie zbędnych portów i problemy z uszczelnieniem (wodoodporność).

            Jakbym Ci napisał, że mam słuchawki na kablu nie pisząc jakie i za ile to byś napisał „Bo nie używałeś nigdy dobrych słuchawek na kablu”, ale jak już napisałem jakie i za ile to wielce się „chwalę” – typowa Polska mentalność. Jak ktoś jest uparty to i młotem nie przetłumaczysz bo nawet wybębniając coś od A do Z i tak znajdzie najbardziej absurdalny argument aby tylko podtrzymać swoje racje.

            Ja używałem jednego i drugiego i miałem w swoim życiu dziesiątki o ile nie kilkadziesiąt rodzajów słuchawek zarówno gówniaków po kilka złotych jak i za kilkaset złotych czy tysięcy od przewodowych po bezprzewodowe, od nausznych przez wokółuszne kończąc na pchełkach i dokanałówkach włącznie i jestem wobec nich w 100% obiektywny bo jestem osobą wyczuloną na problematyczność wszystkiego.

            Z racji, że nie jestem FanBoy’em Apple’a to z czystym sumieniem mogę polecić właśnie Sennheisery Momentum True Wireless, bo pomimo, że sam ich nie posiadam to miałem okazję je przetestować i gdyby nie AirPodsy to zapewne je kupiłbym w drugiej kolejności bo jakością dźwięku totalnie wymiatają i biją na łeb takie IE80 dając pełną bezprzewodowość i taką samą a może nawet lepszą jakość dźwięku w podobnej cenie.

            Wystarczy się tylko otworzyć na coś nowego i spróbować i co najważniejsze nie zaczynać od dziadostwa bo potem pozostanie takie przekonanie, że jak słuchawki bezprzewodowe to trzeba się patrzyć cały czas na stan naładowania. No właśnie nie – nie trzeba, bo dobre słuchawki potrafią grać kilka ładnych godzin bez przerwy, po którym czasie i tak trzeba sobie zrobić chwilową przerwę, aby wrócić do rzeczywistości i odkładając słuchawki na miejsce (czyli do Etui) po zaledwie 15 minutach można ponownie słuchać muzyki drugie tyle czasu – czyli totalnie bezproblemowe rozwiązanie.

            Ja rozumiem, że kiedyś słuchawki były prymitywne bo sam się pozbyłem Sennheiser MM550X, które były na Bluetooth bo raz, że port był bardzo parszywy (microUSB) i jak to bywa w tym porcie, trzeba 3 razy celować aby trafić w niego to same słuchawki też za długo nie trzymają i nie mają swojej „podręcznej” stacji w której można by je podładować przez co stają się bezużyteczne gdy wykitują z baterii, ale wystarczy dać technologii drugą szansę bo wszystko się z czasem rozwija nie do poznania.

            To tyle.

    • LinekPark

      Jesteś biedny umysłowo. Wiedz, że nie napisałeś absolutnie nic przeciw jackowi. Słuchawki bezprzewodowe działają również z jackiem, zero różnicy. To, że producent daje ci mniej, to daje ci mniej. Dostajesz wybrakowany produkt i to chwalisz. Co się z wami ludzie stało?
      Usprawiedliwienie tego, że producent pluje w twarz i to jeszcze z uśmiechem.

      • https://xeer.pl Xeer

        Gdyby producenci nie odcinali hołoty od archaicznych rozwiązań to wciąż bylibyśmy w erze kamienia łupanego. Przez takie osoby jak Wy ludzie postępowi muszą czekać i często używać półśrodków bo np. jakiś palant szefunio w pracy ma komputery sprzed PRL’u, w których nawet nie ma USB-C i tym sposobem pojawia się moda na przejściówki z USB-A do C.

        Za to właśnie kocham Apple.
        Dzisiaj każdy by nadal używał płyt CD/DVD, gdyby Apple nie wyrzuciło tego archaicznego gniotu z komputerów. Tak jak dzisiaj by nie było do wyboru tylu świetnych słuchawek bezprzewodowych gdyby Apple nie wyrzuciło Jacka w iPhone’ie 7 🙂

        • LinekPark

          Ślepa wiara w jabłko, ehh…
          Dostajesz mniej i to chwalisz. Wiedz, że słuchawki bt mogłeś kupić i mając jacka, różnicy w działaniu zero. Jedynie producent cie wtedy nie okradał, co teraz ładnie przekuwasz na nowoczesność.

          • https://xeer.pl Xeer

            Myślisz, że nie miałem? XD
            Kupiłem sobie odbiornik Bluetooth Logitech’a, ale to żadne rozwiązanie – nadal trzeba do tego odbiornika podczepić kabel, który i tak i tak wadzi bo wychodzi z obu słuchawek + problem „gdzie” tą konstrukcję na szyi uchować + 2 problem ŁADOWANIE tego bo nie ma etui ładującego + 3 problem PRZEŁĄCZENIE MIĘDZY URZĄDZENIAMI.

            W ciągu dnia potrafię słuchać muzyki nawet z 4 urządzeń: iMac, Watch, iPhone, Macbook – miałem tamte słuchawki na kablu spory czas bo około 3 lata i ciągle tylko kombinowałem, wkurzałem się parując każde urządzenie gdy się przesiadałem od nowa, lub musząc wczepić Jack do tego stopnia, że już po roku słomianego zapału korzystania z słuchawek pozostałe 2 lata używałem ich może z raz na miesiąc bo po prostu nie chciało mi się z tym babrać.

            Pojawienie się AirPods’ów było dla mnie swojego rodzaju WYBAWIENIEM. Od premiery ich pierwszej wersji aż po dziś dzień używam ich codziennie nawet po pół dnia. A jak już się cudem rozładują (bo trzymają naprawdę cholernie długo i ich rozładowanie zdarzyło mi się może 2 – 3 razy od samego początku) to wkładam je do Etui i za 15 minut mogę słuchać muzyki dalej.

            Kolejna sprawa gdy jestem w ruchu i nie chce mi się sięgać ani po iPhone’a ani wybierać kontaktu na zegarku to wołam sobie w zależności do kogo chce zadzwonić „Hey Siri, Call Brother” lub odbieram połączenia stukając w słuchawkę i gotowe.

            Jeśli nie jest się leniwym grubasem (ja jestem) i lubi się tracić czas i bawić z tymi pierdołami na kablu oraz psuļ sobie nerwy to owszem, może to mieć jakiś sens – aczkolwiek psucie sobie nerwów nie jest zdrowe więc czy aby na pewno ma sens (?)

          • LinekPark

            Ale słuchawki bt mogłeś użyć wcześniej. Bt jest od dawna, nie było problemu. To, że producent musiał ci pokazać, to dobrze o tobie nie świadczy.

          • https://xeer.pl Xeer

            Były na Bluetooth tylko Nauszne to po pierwsze.
            Po drugie były bardzo prymitywne i oferowały wręcz żenujący dźwięk bo były to produkty zwykle klasy F od jakichś złomiarzy z chin. Nie mówiąc już o opóźnieniu dźwięku czy ciągłym ładowaniem ich kablem co w efekcie niewiele zmieniało względem słuchawek na kablu a kończąc na braku opcji przełączenia urządzeń tj. z wspomnianym odbiornikiem BT.

            Natomiast od czasów iPhone’a 7 zarówno AirPods’y jak i wiele topowych marek na rynku (w tym tych topowo audiofilskich) zaczęło produkować „swoje AirPodsy” – czyli słuchawki łączące ze sobą część lub nawet wszystkie ich zalety.

            A tak się ładuje słuchawki bezprzewodowe – bezprzewodowo. Nawet się nie zastanawiam nigdy nad stanem baterii ani kiedy są naładowane – po prostu gdy ich nie używam to kładę na miejscu i same się ładują.
            uploads.disquscdn.com/image…8459c4.jpg

          • LinekPark

            No i ok. Tylko to nie zależy od jacka. 😉
            Po prostu wypuszczenie AP w nowej wersji dało by podobny efekt bez ograniczeń funkcjonalności.

        • Ja Pa

          Kochaj sobie dalej

    • Ja Pa

      Co z kretyńskie tłumaczenie. Spróbuj mądralo mieć jedne wypasione słuchawki bluetooth i podłącz je kolejno do telefonu, laptopa, telewizora a potem do innego telefonu a zrozumiesz jak wk….wiający może być brak minijacka. Lubię słuchać w przyzwoitej jakości i skompresowane MP3 przepuszczone przez kompresję bluetoothową nie brzmi dobrze. Musiałbym słuchać wszystkiego co bezstratne to może ….

      • https://xeer.pl Xeer

        Właśnie tak mam i pisałem o tym? XD
        Słuchawki automatycznie przełączają się między urządzeniem którego używam. Jak zasiądę za iMaciem to automatycznie mam muzyczkę z iMaca, jak wychodzę z domu z samym zegarkiem to automatycznie mam muzyczkę z zegarka i tak samo analogicznie ze wszystkim.
        I nie słucham MP3 tylko M4A z iTunes xD

    • Szymon Szyiński

      Sam jesteś biedny. Pokaż mi słuchawki BT dorównujące moim FiiO FH5. W tej samej cenie a nie 4x wyższej.

      • https://xeer.pl Xeer

        „W tej samej cenie a nie 4x wyższej”
        Chyba właśnie o tym jest artykuł, że biedafon ma biedajacka bo nie masz 4x tyle, żeby kupić na Bluetooth 🙂

        • LinekPark

          Ale teraz to ty robisz kretynizm. Biedafon obsługuje słuchawki bt dokładnie tak samo, jak twój iFonik, ale Biedafon bije twojego tym, że i jacka ma.

  • Chris_Peter

    A pamiętacie jeszcze te czasy, w których pierwszy Pixel próbował dogryzać Apple tym że ma jacka? 😉
    youtu.be/y7guS3MPKg0

  • yhy

    X
    D

  • ГАСООП

    Można to też interpretować tak, że wśród flagowcow żaden nie ma Jacka. Każdy jest taki sam, takim samym procesorem itp, standardy są inne, liczą się inne rzeczy. z kolei średnia półka, rzeczywiście jest elastyczniejsza bo przez ilość modeli każdy jest tak naprawdę inny w pewnym sensie. Trudniej jest sprzedać coś w średniej półce, niż w wysokiej, bo wybór jest za duży a prawie każdy smartfon kompletny.

    • Chris_Peter

      Yo dawg, a Galaxy s10 widziałeś?

  • DoomBringer_666

    Myślę, że przekaz jest dużo prostszy – jak stać Cię na Pixela 3, to stać Cię na bezprzewodowe słuchawki, a jak jesteś plebsem to masz jacka na słuchawki za 5 zeta. Szczersze mówiąc, za taką wypowiedź to ta Pani powinna szukać nowej pracy.

    • LinekPark

      Głupota. Oświecenia ci trzeba, służę pomocą – słuchawki Bt działają niezależnie od jacka. Brak jacka to tylko plucie w twarz klientów.

      • DoomBringer_666

        Kolego, ty mnie nie oświecaj, tylko przeczytaj ze zrozumieniem. Taka wypowiedź to zwykła wpadka ze strony Google, która dodatkowo prawdopodobnie doprowadziła kogoś w ich PR do stanu przedzawałowego. To co napisałem to nie jest moje usprawiedliwienie Google, tylko domyślnie to co ta Pani chciała prawdopodobnie powiedziedzieć, tylko się zamotała – zdarza się. A co do oceny działania Google, to zgadzam się z tobą w 100%.

        • LinekPark

          Ja mam nadzieję, że logika wróci. Chciałbym żeby ta osoba dostała podwyżkę, a Google poszedł za ciosem i dał jacka w Pixelach 4 i 4XL.

        • endru098

          Zablokuj go. Zrobiłem to już dawno i mam święty spokój…

        • Ju4as

          Prawda to co piszesz

      • Jarosław Pierzecki

        Jakoe plucie w twarz? Mamy prawie 2020 rok nie 1990. Flagowce bez jacka to dla mnie mnie wlasnie flagowiec. Ma miec nowoczesna technologie nie relikt przeszlosci. Chodz ja sam do tej pory mam momenty, ze mnie iryruje jego brak jest to naturalna kolej rzeczy. Juz bardziej mnie denerwuje to, ze glupie kable na usb c nie pasują u roznych producentów przez co masz w domu pierdyliard kabli.

        • http://przemyslaw.pawliczuk.pl/ eRIZ

          I potem ładuj telefon, ładuj zegarek, ładuj słuchawki, ładuj WSZYSTKO. Wolę być tym zaściankowcem, niż się użerać z uszczęśliwianiem mnie na siłę.

      • Jarosław Pierzecki

        A jesli dalej boli zadek to zainwestuj sobie w sluchawki z odczepianym przewodem chodzby shure se315 a nie latacie na pchelkach za 20zeta i wielce problem, ze telefon za 4 kola nie ma jacka.

        • LinekPark

          Ale ty wiesz, że mówisz o czymś, co działa niezależnie od jacka? Jeśli dla ciebie nowoczesne jest bycie okradanym, to gratuluję.
          Do tego pomyśl, to nie boli.
          Niezależnie, jaki masz budżet, to po odjęciu fona zostanie Ci tyle samo na słuchawki z kablem, jak i bez. Lepsze kupisz z kablem przy tej samej cenie, nie musisz takich ładować. Robienie sobie pod górkę i usprawnienie iż to deszcz, a nie plucie na klientów… Dzięki takiej postawie producenci dają coraz mniej we flagowcach, bo nikt nie robi problemów. Krystaliczna głupota – usprawiedliwić to, że producent pluje w klienta, ale jestem nowoczesny, bo używam słuchawek bez kabla, które działają niezależnie od jacka. Czyli nie jest to absolutnie żaden argument.

          • Jarosław Pierzecki

            Ja mam inne zdanie Ty inne,. Mowienie do mnie, ze myslenie nie boli jest nie trafione i jeśli chcesz też moge z góry traktowac cię jak idiote 🙂

  • WujekYahoo

    U większości producentów jest właśnie tak że flagowce bez minijack a tańsze go mają.
    Jak Cie stać na flagowca to też cię stać na dobre blututy.

    • LinekPark

      Uwaga, a jak kupisz fona taniej, z jackiem, to możesz kupić te same „blututy” i nadal działają, mimo iż jack jest. Masz więcej kasy = profit. Słuchawki BT to argument inwalida w tej dyskusji, bo słuchawki BT działają identycznie z jackiem, jak i bez niego.

      • WujekYahoo

        Widzę że nie zrozumiałeś… A ja nie mam ochoty tłumaczyć

        • LinekPark

          Ostatnie zdanie to kłamstwo u ciebie. Co tam mam zrozumieć? Producent pluje w twarz klientów, nie trzeba tego bronić, a tępić.

      • Fedurrr

        Dokładnie mam takie same zdanie. Brak mini Jack to zwykła fanaberia. Przejściówka jest tak poręczna jak mała bateria i powerbank. Wiaodmo że lepiej mieć więcej i mieć po prostu w czym wybierać zwłaszcza jak się słono płaci za taki gadżet.

  • Jan

    I o co te oburzenie, przecież wszyscy producenci robią swoich klientów w bambuko dokładnie w ten sam sposób. Boli, że ktoś powiedział prawdę?


reklama