Samsung Galaxy S27 miał dostać ekran BOE, ale producent ugiął się przed falą krytyki. Ze względu na to prace zostały wstrzymane, a flagowiec z Korei dostanie autorski ekran producenta. Nie otwierałbym jednak jeszcze szampanów, bo zapewne przełoży się to na cenę. To poważny problem, bo powodów do podwyżek jest jeszcze więcej. Nie liczyłbym na to, że w Polsce uda się utrzymać ceny sprzed roku.
- Samsung Galaxy S27 miał otrzymać ekran BOE, za co na producenta spadła fala krytyki.
- Wyświetlacze OLED od BOE są tańsze od tych od Samsunga, co mogło przełożyć się na cenę telefonu.
- To byłby pierwszy przypadek, kiedy flagowy Samsung użyłby panelu od tego konkurenta.
Jest wiele rzeczy, za które nie przepadam za Samsungiem. Na pewno nie zaliczę do nich jednak ekranów, bo robione przez nich AMOLEDy grają we własnej lidze. Dlatego też rozumiałem przetaczające się przez sieć głosy krytyki za wykorzystanie paneli BOE. Okazuje się, że presja czasami przynosi skutek. I to nawet na Samsungu.
Samsung Galaxy S27 jednak bez ekranów BOE
Jeżeli nie pamietasz kontekstu, to w połowie czerwca pisaliśmy o opiewającym na 5 milionów egzemplarzy zamówieniu na ekrany OLED, które Samsung miał złożyć u BOE. Nietrudno było przewidzieć, że mają być one przeznaczone dla Samsunga Gaalxy S27, mającego być motorem napędowym sprzedaży flagowej serii.
Seria Samsung Galaxy S26 / fot. Damian Kucharski
Byłby to pierwszy raz, kiedy flagowy Samsung korzystałby z ekranów tego producenta. W związku z tym na Samsunga wylała się masa krytyki, ale do tego są przyzwyczajeni. Bardziej dziwi mnie fakt, że przyniosło to skutek. Według doniesień z Korei zamówienie zostało anulowane, a Galaxy S27 wybierze jednak autorskie panele Samsunga. Szok i niedowierzanie.
Możemy śmiało założyć, że S27 będą przez to jeszcze droższe
Nikt nie ma już złudzeń, że flagowce z 2027 roku będą rozsądniej wycenione od tych z obecnej generacji. Mogliśmy jednak optymistycznie założyć, że przy tak dużych markach jak Samsung podwyżka będzie minimalna. I pewnie byłaby, gdyby producent faktycznie wykorzystał panele BOE w swoim najtańszym modeluz topowej rodziny.
Nie można też zapominać o pozwie o zmowę cenową, który spadł na Samsunga zaledwie wczoraj. Jeżeli zostanie nałożona kara, to możemy być pewni, że producent nie zapłaci jej z własnej kieszeni, ale odbije sobie na marżach. Koniec końców i tak zapłacimy za to my. Na drugim końcu skali jest jednak ich zachowanie w kontekście wyceny swojego najnowszego średniaka. Samsung Galaxy M47 nie miał prawa być tak tani, a jednak jest.
Nie wierzę w to, co piszę. Nowy Samsung poskładał Xiaomi i całą resztę… ceną na premierę
Źródło: ETNews, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






