Serię Google Pixel 11 spisałem już na straty, bo specyfikacja i design z przecieków nie napawały optymizmem. Teraz pojawiło się światełko w tunelu, bo Google poszło na grubo – przynajmniej w kontekście ekranów. Co ciekawe, zrobią to jako jedyni na rynku.
- Cała seria Google Pixel 11 ma otrzymać panele OLED w technologii M16.
- Będzie to jedyna taka rodzina, bo Apple, Samsung i chińscy producenci uznają je za zbyt drogie.
- Tylko iPhone 18 Pro oraz S27 Ultra mogą liczyć na takie panele.
Kto czyta gsmManiaKa regularnie, ten wie, że naprawdę rzadko zdarza mi się za coś pochwalić Google. Zwłaszcza w kontekście Pixeli producent nie daje mi do tego zbyt wielu powodów. Żeby być jednak sprawiedliwym, jeżeli coś zrobią dobrze, to będę to podkreślać. I akurat w przypadku Google Pixela 11 coś im się udało – przynajmniej na papierze.
Google Pixel 11 to jedyna flagowa seria w całości wyposażona w ekrany M16
Twitterowe źródło @phonefuturist podaje, że cała seria Google Pixel 11 zostanie wyposażona w nowe panele OLED M16. To matryce produkcji Samsunga, w które z definicji mają zostać wyposażone tylko najwyższe modele w ofercie każdego producenta. Ze względu na ceny spodziewam się nawet, że całkiem sporo chińskich marek w ogóle je sobie odpuści.
Google Pixel 11 / fot. Android Headlines x @OnLeaks
Trudno powiedzieć, dlaczego Google zdecydowało się na taki ruch. Pixele to jedne z najtańszych flagowców, ale być może diabeł tkwi w procesorze. Skoro nie muszą wydawać ponad 250 dolarów na każdy procesor dla swojego telefonu, bo Tensory są zwyczajnie tańsze, to najwyraźniej starczyło budżetu na dobre ekrany. Dodam, że Pixel 11, Pixel 11 Pro i Pixel 11 Pro XL mają być jedyną rodziną, w której wrażenia wizualna w całości oparte są o panele M16.
Samsung i Apple szukają oszczędności
Ktoś mógłby się spodziewać, że Samsung – odpowiedzialny za produkcję paneli M16 – również w całości wyposaży serię Galaxy S27 w takie wyświetlacze. Nic bardziej mylnego, bo Samsung od ekranów i Samsung od telefonów to zupełnie inne firmy, które łączy tylko nazwa. Z tego samego powodu od lat Koreańczycy dostarczają je dla Apple, mimo tego, że to ich największ konkurent. Na koniec i tak płacimy za to Ty i ja, a korpo zbijają pionę pod stołem.
Ciekawe jest jednak to, że tylko i wyłącznie Samsung Galaxy S27 Ultra dostanie panel M16, a reszta sięgnie po ekrany od chińskiego BOE. Czy przeciętny użytkownik zauważy różnicę? Oczywiście, że nie i Samsung dobrze o tym wie. Apple wcale nie jest lepsze, bo iPhone 18 Pro i Pro Max dostaną najnowsze panele, ale tańsze wersje już absolutnie nie. I tak to się ekranuje na tym łez padole.
Źródło: @phonefuturist, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







